SerialCon 2017

Majówka nieco pochłonęła Współautorów. Współautorka wybyła daleko, a Współautor zagubił się w śniegach Gorców. Niemniej lepiej późno niż wcale — w Krakowie w ramach festiwalu Netia Off Camera odbywa się z inicjatywy zaprzyjaźnionego portalu pulpozaur.pl kolejna edycja SerialConu — imprezy poświęconej serialom i produkcjom telewizyjnym. W dwóch panelach, o polityce i micie USA w serialach moderatorem będzie politolog-amator, męska część duetu tego bloga. Dyskusje odbędą się w poniedziałek, 1 maja, o 15:00 oraz we wtorek, 2 maja, o 16:30, w sali debatowej Arteteki, w Krakowie na ul. Rajskiej 12. Pełen rozkład jazdy tutaj. Zapraszam!

DobRRRy film: Szybcy i Wściekli 8

Za: cdn3.whatculture.com

Za: cdn3.whatculture.com

Kiedy oglądałem ostatnie filmy z serii, bohaterowie organizowali jeszcze nielegalne wyścigi na ulicach miast, a najważniejszą rozkminą było to, kto współpracuje z policją. Wiele podtlenku azotu przepłynęło jednak w tłokach — zmieniła się ekipa, która w znacznej mierze już wyłysiała, a amatorzy ostrej jazdy na ćwierć mili, nie ścigają się między sobą, ale z atomowymi łodziami podwodnymi i gonią wredych, choć seksownych, cyberterrorystów. Czy jest to DOBRE? Czy da się coś z tego zrozumieć nie oglądając ostatnich odsłon? Czy każdy bez żalu podkręci wynik rewelacyjnego otwarcia (ponad pół miliarda dolarów w pierwszych trzech dniach w Stanach)?

Czytaj dalej

DOBRY film o wilkach z Miami: Rekiny Wojny

pmcvariety.files.wordpress.comByłyby „Psy Wojny”, gdyby nie film z 1980 r. o takim samym tytule. W anglojęzycznych bazach danych filmowych są zatem obie produkcje oparte na książkach — tegoroczne „War Dogs”, jak i „The Dogs of War” na bazie powieści Forsytha. Polski tłumacz postanowił uniknąć zamieszania i korzystając z dużej swobody w tym zakresie, zamienił psy w rekiny. Choć zasadniej powiedzieć, że było o wilkach. Ale nie z Wall Street tylko z Miami. I parającymi się sprzedażą nie akcji, ale broni dla amerykańskiej armii w Iraku i Afganistanie. Najnowszy film Todda Philipsa (producent „Kac Vegas” czy „Projektu X”), to oparta na faktach brawurowa opowieść o dwudziestokilkuletnich gnojkach, którzy wygrali wart 300 mln dolarów przetarg na uzbrojenie afgańskiej armii. 

Czytaj dalej

Śmietanka towarzyska: DOBRY film (na jeden raz)

cafe-society-2

Współautor stwierdził, że starość znać po tym, że do kina zamiast coli kupuje się wodę. Jesteśmy więc starzy, gdyż tym razem przed seansem uzbroiliśmy się  w dwie małe butelki wody niegazowanej (przynajmniej z lodówki – dalej żyjemy niebezpiecznie) i jedną paczuszkę”emenemków” (ryzykownie wybraliśmy te z orzeszkami), która i tak nas przesłodziła. Lada dzień zostaną nam miętówki i Werther’s Original

Wybraliśmy się na „nowego Allena” — czyli coś, co pojawia się z grubsza co rok-dwa i jest równocześnie czymś dobrze znanym i wielką niewiadomą. Film z pewnością podobny do poprzednich, ale może być zarówno wybitny, bardzo średni, albo nudny jak flaki z olejem. Tegoroczne doświadczenie najlepiej opisuje stwierdzenie głównego bohatera: wyszliśmy „na wpół znudzeni, na wpół zafascynowani”.

Czytaj dalej

ZŁY film: Jason Bourne

teaser-trailer.com

Matt Damon nie wystąpił w czwartym filmie z cyklu o superagencie Jasonie Bourne. „Dziedzictwo Bourne’a” z 2012 r. było słabe i mocno naciągane, nie pomógł ani Edward Norton, ani Jeremy Renner (ok, wyzłośliwiam się trochę z Rennerem, bo bardziej mi on pasuje w rolach niefortunnych bohaterów niż sjerjoznych zabijaków…). Kiedy zatem okazało się, że Matt Damon wraca, pojawiła się nadzieja, wsparta obiecującym zwiastunem. Niestety, najnowsza produkcja inspirowana prozą Roberta Ludluma jest potrawą wyjątkowo ciężkostrawną, a plask dłoni opadającej na moje czoło po seansie, jaki wyjątkowo głośno rozszedł się po sali kinowej, niech będzie najlepszym świadectwem tego, co musiałem przeżyć… 

Czytaj dalej

Dobry Star Trek: W nieznane

images-cdn.moviepilot.com

— Ej, idziemy na „Star Treka”, ale zobacz najpierw poprzednie części! — zachęcał kolega J. Ledwo starcza czasu na życie, a tu jeszcze trzeba nadrabiać filmowe zaległości! Pomimo najszczerszych intencji, do kina wybrałem się kompletnie nieprzygotowany, licząc, że twórcy będą mieli litość dla startrekowych ignorantów. Na szczęście się nie zawiodłem i choć film nie grzeszy oryginalnością, to zdecydowanie broni się jako DOBRE wakacyjne kino, z politycznymi aluzjami w tle…

Czytaj dalej

Iluzła 2

www.ew.com2

W tym roku Władysławowo powaliło Współautora na kolana swoją nadspodziewanie bogatą ofertą kulturalną. Oprócz znanych i lubianych atrakcji (aleja gwiazd sportu, wystawa pająków i skorpionów w domu parafialnym oraz imprezy w budzie przy porcie), utwierdzających wszystkich w przekonaniu, że tytuł Europejskiej Stolicy Kultury jest kwestią czasu dla pięknego, nadmorskiego kurortu, pojawiła się m. in. tzw. Scena Kulturalna, gdzie dzięki sieci multipleksów miałem okazję udać się na drugą część przygód Czterech Jeźdźców…

Czytaj dalej

DOBRY film: Nice Guys. Równi goście.

NICEGUY-master768-v2

Kraków. Przełom wiosny i lata. Semestr się kończy, Festiwal Miłosza trwa, poezja unosi się wśród smogu. Czasem trzeba odpocząć:obejrzeć film, w którym bohaterowie się naparzają, łamią nawzajem kończyny i wielokrotnie spadają z dachu. 

Czytaj dalej

Dobry film z Pruszkowem: X-men. Apocalypse

static1.squarespace.comBez bicia się przyznaję, że to sumienne oglądanie kolejnych odcinków kreskówki o X-Menach na kanale Fox Kids w latach młodzieńczych umożliwiło mi w miarę ogarnięcie się w ostatnich przygodach podopiecznych profesora Xaviera. Ostatnie 16 lat mojego życia, w trakcie których ukazało się siedem filmów z tego świata (wliczając tegoroczne widowisko), upłynęło pod znakiem jednak trochę innych tytułów. Niemniej przez wcześniejsze szkolenie ze świata X-menów uważam, że filmowi zarówno humorystycznie daleko do oryginalności „Deadpoola” jak i dobra kreskówki. Nie brak mankamentów, które nie wiem, na ile przysłaniają tę solidną dawkę rozrywkowego kina z gatunku płaszcza i szpady z adamantium.

Czytaj dalej

DOBRY Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów

cdn-static.denofgeek.comPo wysadzeniu w kosmos bliżej nieznanej miejscowości Sokovii celem zniszczenia demonicznego Ultrona, bohaterowie z drużyny Avengersów tym razem muszą zmierzyć się z najgorszym przeciwnikiem — sobą samym. Konflikt między Kapitanem Ameryką a Tonym Starkiem narastał już w „Czasie Ultrona”, ale dopiero tutaj, w wyniku międzynarodowego oburzenia po fakapie w trakcie akcji w Lagos, otwierającej najnowszy film ze studia Marvela, bohaterowie popadają w otwarty konflikt. Problem zatem jak z „Batman kontra Superman” — dlaczego do cholery pozytywni bohaterowie walczą ze sobą?

Czytaj dalej