DOBRY film o tańcu: Mr. Gaga

Za: zwierciadlo.pl

Za: zwierciadlo.pl

Dla niewtajemniczonych: nie, “Mr. Gaga” to nie żadna wariacja o jednej z największych i najbardziej zakręconych gwiazd amerykańskiej estrady ani — jak myślała Ryba — biopic Mercury’ego. W prawie każdej recenzji tego filmu pojawi się za to odniesienie do “Piny”, bo “Mr. Gaga” traktowany jest jako najlepszy dokument o tańcu od czasu trzygodzinnej opowieści Wima Wendersa. Tym razem bohaterem jest izraelski tancerz i choreograf, wizjonier sztuk performatywnych, Ohad Naharin. I od razu uprzedzamy tych, którzy nie przepadają za domeną Terpsychory — będzie DOBRZE: ciekawie, wzruszająco, a przede wszystkim ładnie. Czytaj dalej

DOBRZE nakręcony film o kręceniu: American Hustle.

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

American Hustle

USA, 2013

reż. David O. Russell, scen. Davin Warren Springer

wyk. Christian Bale, Amy Adams, Bradley Cooper, Jannifer Lawrence

Nie wiadomo, co jest prawdą, nawiązaniem do prawdziwej akcji FBI z końca lat 70., a co wizją artystyczną reżysera. Mamy tu wszystkie gatunki, niby jest to komedia kryminalna, ale tak naprawdę istny misz-masz, jednak na Boga, jak to się wszystko trzyma kupy! Dostajemy stylizowany na lata 70. kryminał sensacyjny w rytmie bitów rodem z “Gorączki sobotniej nocy”, gdzie wytapirowana Jennifer Lawrence niczym w musicalu śpiewa pod “Live and let die” Beatlesów. Gorące i namiętny romanse, mające miejsce w wytwornych salach, toaletach nocnych klubów i w pralni gdzieś w New Jersey, są jedynie przygrywką przed wyrafinowaym i zabawnym pochodem iście karnawałowych postaci, które kombinują jak mogą, by ugrać co swoje i rozkochać kogo trzeba. Rozbrajający humor, zwroty akcji, trochę seksu, dużo polityki, złych gangsterów, cudownie białe zęby AMY ADAMS, która onieśmiela każdego chłopca powyżej czwartego roku życia swoimi kreacjami z dekoltem po pępek, no i Bradley Cooper goniący w papilotach. Przepis na 10 nominacji do Oscarów jest naprawdę aż taki prosty?

Czytaj dalej

DOBRY film: Frances Ha

Na ten film chciałam już iść od dawna. Nie posłuchałam ostrzeżenia koleżanki, która wczoraj na facebooku napisała, że po wyjściu z  “Frances Ha” chciała iść do najbliższego  supermarketu po flaszkę wina by ją wypić w samotności i pogrążyć się w rozpaczy. Choć rozumiem, dlaczego (spora) część filmu mogła wprowadzić w taki nastrój, według mnie przesłanie tego filmu (i zakończenie) nastraja bardziej pozytywnie, nawet jeśli jest to pozytywniejszy-realizm niż wybuchany optymizm*.

Czytaj dalej

Poradnik pozytywnego myślenia – w sumie DOBRY film

Koleś biega cały czas w worku nałożonym na dres a film wygrywa CDGA za najlepsze kostiumy do filmu współczesnego?

“Silver Linings Playbook”

USA, 2012

reż. David O. Russel

Bradley Cooper, Jennifer Lawrence, Robert De Niro*

Ten film jest w sumie dobry. Nie jest to arcydzieło godne ośmiu nominacji do Oskara, ale jest  bardziej dobry niż zły. Ładne zdjęcia, dobre dialogi, dobre aktorstwo — może to kiedyś obejrzę drugi raz, jeśli akurat będzie w telewizji (tylko czy to będzie Zakochana Jedynka, czy Superkino?).  Mimo, że jest tu i przemoc (acz w odległym tle) i choroba psychiczna (choć pod tym względem według mnie Lars lepszy), film ogląda się raczej przyjemnie.

W ogóle “Poradnik… ” jest bardzo amerykański: podfiladelfijska (chodzi o miasto, nie serek) suburbia, i football amerykański, i obstawianie, i jogging, i choroba dwubiegunowa (podobno jedno z najczęstrzych zaburzeń psychicznych diagnozowanych w USA), i rodzina, i nielegalne zakłady, i przekąseczki (kto widział wie o co chodzi). No, i oczywiście, taniec.

Film raz jest dramatem, raz komedią — a te przeskoki są w miarę dobrze zgrane. Myślimy, że oglądamy komedię, a tu BAM przestajemy się śmiać i nam trochę tak smutno się robi. Pod koniec film zaczyna przypominać klasyczną amerykańską screwball comedy: troszkę zbyt wydumane, ale komu to przeszkadza, bo ma to dużo uroku**.

Rybka

* Robert De Niro, nie Al Pacino! Już kilku osobom powiedziałam, że ojcem Coopera w tym filmie jest Al Pacino. Zawsze Ci dwaj mi się mylą, to przez Scorsese.

** Skoro już jesteśmy przy screwball comedy, to obejrzyjcie koniecznie “Filadelfijską Opowieść” (też Filadelfia!), uroczą komedię z Carym Grantem i Katharine Hepburn.