Porażająco DOBRY partyzancki dokument z serca Afryki: The Ambassador

Za: images.huffingtonpost.com

Za: images.huffingtonpost.com

Duński dziennikarz postanawia się wkręcić w biznes tzw. krwawych diamentów, czyli drogich minerałów, zysków z których nie otrzymują niewolniczo pracujący w urągających ludzkiej wolności lokalni wyrobnicy, ale różnej maści partyzanci i rebelianci. Mads Brügger odnajduje zatem firmę o wdzięcznej nazwie Diplomatic Services i nabywa liberyjski paszport dyplomatyczny, dzięki któremu bez przeszkód będzie mógł wywozić drogocenne kamyki z Republiki Środkowoafrykanskiej. Boski przepis na powalająco mocny dokument, przy którym nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać.

Czytaj dalej

DOBRY film: In a World… (Własnym głosem)

źródło: aauw.com

źródło: aauw.com

Niedługo rozpoczyna się kolejna edycja festiwalu kina niezależnego Sundance. Aby to uczcić, postanowiłam przypomnieć zdobywcę nagrody za najlepszy scenariusz w 2013 roku. “In a World”, to reżyserski i scenopisarski debiut Lake Bell, która (poza tym, że nazywa się jakby była postacią z Doctora Who, może kolejną reinkarnacją Melody Pond/River Song?) zagrała też w nim główną rolę. Jest to historia kobiety, która postanawia zaistnieć na zdominowanym przez mężczyzn (i jej ojca) rynku voice-overów do zwiastunów filmowych.  Czytaj dalej

DOBRY film: Austenland

źródło: atthecinema

źródło: atthecinema.com

Austenland

USA, Wielka Brytania 2013

reż. Jerusha Hess, scen. Jerusha Hess i Shannon Hale (na podstawie książki tej ostatniej)

wyk. Keri Russell, JJ Feild, Jennifer Coolidge, Jane Seymour

Czytelnicy czytający tego bloga półregularnie mogli się już zorientować, że bardzo lubię książki (i adaptacje) Jane Austen. Ci z pośród nich, co znają mnie osobiście, a co gorsza są ze mną spokrewnieni, tym bardziej. Jak podczas “Tygodnia w kostiumie” na zaprzyjaźnionym blogu Pulpozaur Joanna Kucharska wspomniała o filmie Austenland, wiedziałam, że muszę to zobaczyć. Zwłaszcza, że dawno, dawno temu (chyba zamiast się uczyć do matury…) przeczytałam książkę, na której opiera się reżyserski debiut Jerushy Hess. W skrócie: fanka prozy Jane Austen jak i — przede wszystkim — adaptacji BBC z Colinem Firthem wydaje wszystkie oszczędności, by spędzić kilka tygodni w ośrodku, który ma do złudzenia przypominać świat z czasów Autorki. To mogło być ZŁE, a wyszedł uroczy eskapistyczny (pozornie)anty-eskapistyczny film.

Czytaj dalej

ZŁY film: Don Jon

źródło: digital spy

Don Jon

USA 2013

reż. i scen. Joseph Gordon-Levitt

wyk: Joseph Gordon-Levitt, Scarlett Johansson, Julianne Moore

Nie wiem, czy wiecie, ale recenzję Współautora na temat drugiej części Thora skomentował sam Loki, przysyłając jeszcze laurkę Współautorce. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że wybaczył nam  drobne niedociagnięcia, a ja dziękuję też Współautorowi, że napisał, że to DOBRY film, cały czas drżę co by było w przeciwnym razie. Jednyne, co możemy zrobić w podzięce zarówno Lokiemu, jak i pozostałym naszym wiernym czytelnikom, to ostrzec przed zmarnowaniem cennego czasu na oglądaniu ZŁEGO filmu. 

Tak, to DOBRA laurka:)

Tak, to DOBRA laurka:)

Ok, przejdźmy do filmu.

Lubię Josepha Gordon-Levitta jako aktora, jednak reżysersko-scenarzystowski debiut mu się nie udał. Miał dużo pomysłów, chyba aż za dużo. Film oglada się jak dwa filmy niezdarnie pozszywane ze sobą.

Najpierw chciał pokazać w cyniczny sposób jak to kobiety, egoistyczne księżniczki, bezmyślnie wierzą komediom romantycznym oraz mężczyźni — te wstrętne oblechy — nie potrafią zbudować prawdziwej relacji poprzez idealizowanie rzeczywistości, na swój własny sposób. Potem uznał, że fajnie byłoby jednak zaznaczyć, że coś w rodzaju prawdziwej miłości może pomiędzy nimi zaistnieć, choć tylko jak się znajdzie “odpowiedznią osobę”. Niestety, zamierzony cynizm pierwszej części zginął, zasłodzony na śmierć.

Czytaj dalej

DOBRY film: Chce się żyć

Chce się żyć

Polska, 2013

reż. i scen. Maciej Pieprzyca

wyk. Dawid Ogrodnik, Kamil Tkacz

Siedzieliśmy w dobrze nam znanej sali w Kinie pod Baranami. Dziś była bardzo zatłoczona, zwłaszcza jak na czwartek — widocznie schronienie znaleźli tu zbiedzy z Festiwalu Conrada. Zaczęło się i byliśmy zachwyceni. Do czasu. Ale pozwólcie, że pochwalę zanim powybrzydzam.

Jak zapewne wiecie, film oparty jest na prawdziwej historii chłopaka z czterokończynowym porażeniem mózgowym, któremu po wielu latach udaje się udowodnić, że rozumie co się dookoła niego dzieje i “nie jest jarzyną”. Tyle wiemy z zapowiedzi. Na filmwebie złowieszczo zaetykietowano go “dramatem”, choć przez dużą (lepszą) część “Chce się żyć” jest komedią. No, dobra, komediodramatem. Jest pięknie nakręcony, estetyka taka trochę “sundanceowa”, ma świetnie dobraną muzykę, nie mówiąc już o wspaniałym aktorstwie. Dorota Kolak  i Arkadiusz Jakubik bardzo dobrze grają rodziców głównego bohatera, w którego mistrzowsko wcielili się Dawid Ogrodnik oraz jedenastoletni Kamil Tkacz. Co tu dużo mówić — odwalili kawał dobrej roboty i choćby dla nich dwóch warto się wybrać do kina.

Historia opowiedziana jest bez zbędnego patosu, świetnie łączy poważny temat z komizmem. Śmialiśmy się, wzruszaliśmy, a gdyby nie moje groźne spojrzenia w ciemnej sali to Współautor pewnie w kilku miejscach  wstałby i zacząłby klaskać. Choć zwykle jestem sceptycznie nastawiona do narracji w postaci głosu z offu w filmach, tutaj ta strategia sprawdziła się doskonale: podkreślała kontrast pomiędzy tym, jak widzą Mateusza inni, a jego ciekawymi — i zupełnie “normalnymi” — przemyśleniami, które mógłby mieć każdy z nas. Łączy się to z naszym głównym zastrzeżeniem do “Chce się żyć”. Przez pierwsze trzy czwarte swojej długości  jest to film bardzo uniwersalny — opowiada o problemach z wyrażeniem swoich myśli, o tym jak trudno zrozumieć, co siedzi w głowie bliźniego. Pod koniec niestety zaczyna się podkreślać “prawdziwość” tej historii, jakby widz już nie słyszał we wszystkich mediach, że to “film oparty na faktach”. Wydawało się, że nakręcono go, bo to historia ciekawego człowieka, jedak pod koniec okazuje się, że nakręcono go, bo to historia “celebryty”, konkretnego człowieka o którym napisano w gazecie

Czytaj dalej