Zły film: Stażyści

Zdjęcie: thetechpanda.com

Zdjęcie: thetechpanda.com

“The Internship”

USA, 2013

reż. Shawn Levy

scen. Vince Vaughn, Jared Stern

wyk. Owen Wilson, Vince Vaughn, Dylan O’Brian

Rozsiadłem się wygodnie w samolocie. Trochę mi zajęło znalezienie miejsca w tej ogromnej przestrzeni foteli, a następnie ogarnięcie się z własnym bagażem i milionem prezentów od linii lotniczej (poduszka, kocyk, wykałaczki, gazety), ale — szczęściem — w końcu się udało. Pierwszy raz w życiu leciałem chyba tak ekskluzywnymi liniami i to tak długo. Co więcej, lot z Belina do stolicy ZEA — Abu Dhabi — był jedynie etapem całej większej podróży do Azji Południowo-Wschodniej. Wiedząc, że taka eskapada trochę zajmuje, byłem uzbrojony w polską prasę, z którą miałem się wkrótce na długo pożegnać. Gdy ja zagłębiałem się w lekturę, ludzie dookoła roczpoczęli walkę z ekranem znajdującym się na opartu fotela naprzeciwko. Odpalono muzykę, seriale i filmy…

Większość ruszyła z “Kac Vegas III”, ktoś tam z jakimś romantycznym badziewiem, a ja, gdy zamknąłem ostatnią stronę gazety, odnalazłem idealny film na tę okazję, czyli lot na koniec świata by odbyć darmowy staż. Tak się składało, że tę produkcję wyśmiewającą generację stażystów chciałem oglądnąć już jakiś czas temu, a że nie wiedziałem, kiedy następnym razem pójdę do kina, z dumą wmontowałem swoje lansiarskie białe słuchawki i oddałem się filmowi…

Czytaj dalej

Dobry film: Oszuści

smejdi

“Šmejdi”

Czechy, 2013

reż. S. Dymakova

Parlament Europejski to super miejsce na staż! Mówię najzupełniej serio! Jadąc windą w pięć osób słyszysz sześć różnych języków, na spotkaniu za zamkniętymi drzwiami AFET (komisji do spraw zagraniczych) waży się przyszłość Ukrainy, na korytarzach spotykasz znanych i lubianych niegdysiejszych posłów zesłanych na wieczną emeryturę, czekających na powrót do wielkiej – czytaj: krajowej – polityki. Klimat Ci tam niesamowity: w tłumie sunącym przez szerokie przejścia na kluczowym – trzecim – piętrze w hektycznym wirze ludzkich ciał mijają się ze sobą MEPs (Member of European Parliament), dumni asystenci i zagubieni w całym tym zamieszniu stażysci, w zaaferowaniu szukający pokoju 17F243 sekcja A2 i gubiący przy tym wypadające z ręku papiery.

Miło tu staż robić, bo dzieje się mnóstwo rzeczy! Szczególnie popołudniami, kiedy to mają miejsce tak zwane eventy – różne i różniaste wydarzenia, w trakcie których, w mniej lub bardziej ciekawej formie, prezentowane są wszystkie możliwe zagadnienia, ważne dla Parlamentu Europejskiego. Od konferencji o wartościach odżywczych kinui, przez otwarcie wystawy dywanów z Bagdadu po różnej maści filmy, prelekcje, publiczne wystąpieniania, wizyty głów państw trzeciego świata itd. itp. Wczoraj akurat znalazłem projekcję filmową organizowaną przez czeskich socjalistów i demokratów (S&D). Koleżanki z Niemiec postanowiły się wybrać ze mną, więc połączyłem przyjemne z pożytecznym i we wtorkowe popołudnie wygodnie rozsiadłem się w arcywygodnych fotelach sali A45R13 piętro 23, sekcja G.

Na seansie było trochę sław, m. in. reżyserka, czescy MEPs oraz komisarz ds. ochrony konsumentów, Chorwat Neven Mimica.

“Šmejdi” jest dokumentem telewizyjnym. Choć wygląda jakby był nagrywany kalkulatorem, jest to produkcja, która głośnym echem odbija się obecnie u naszych południowych sąsiadów. W Czechach film wszedł do kin z kwietniem i wywołał trochę zamieszania. Swoją premierę miał w Karlovych Warach, a dosyć szybko zdołało oglądnąć go 60 tys. ludzi. O produkcji wspominały też czeskie tabloidy, film zostanie puszczony w godzinie szczytu w telewizji. Na Słowacji premiera jest zaplanowana na pierwszego października, a Dymakova ma już kalendarz zapełniony wywiadami i spotkaniami. (o szczegółach czytaj w przypisie na dole).

Reżyserka już po projekcji nie ukrywała, że nie potrzebowała wiele kasy, by zrobić “Smejdi”. Kapitałem, którego najbardziej potrzebowała był… czas. Dlatego też film przypomina niskobudżetowe produkcje dla “Uwagi” tefałenu. Ale zaznaczmy – właśnie ten nieodparty autentyzm i surowość formy doskonale koeresponduje z mroczną stroną czeskiej duszy i tym, co się tam wyprawia.

Czytaj dalej