Anatomia Afterka. Dobry film: Wszystkie Nieprzespane Noce

calvertjournal-comZnany z dokumentu o porno-ekologach “Fuck For Forest” Michał Marczak bierze na tapetę kolejnych wykolejeńców: tym razem polską młodzież. Wybierając formę skąpej w fabułę, acz niekrótkiej opowieści i to jeszcze z perspektywy końcówek licznych imprez nie ułatwia sobie zadania. Otrzymujemy film, który tu i ówdzie zostanie zmieszany  z błotem, ale ostatecznie ilość pozytywów przeważa. Choć mówienie o portrecie generacyjnym zdaje się być trochę na wyrost, to Marczakowi chyba udało się uchwycić mentalność dziwnych ludzi z generacji Y.

Czytaj dalej

DOBRY film: Wilk z Wall Street

Źródło: blog-wallstreetsurvivor-com

Źródło: blog-wallstreetsurvivor-com

“Wolf of the Wall Street”

USA, 2013

reż. Martin Scorsese, scen. Terence Winter

wyk. Leonardo di Caprio, Jonah Hill, Margot Robbie

Weźcie bardzo głęboki oddech. Bo najnowszy film Martina Scorsese to nic innego jak chwycenie kurczowo za płetwę szalonego rekina biznesu, który zabiera nas w otchłań fascynującej i przerażającej opowieści o tym, jak się robi naprawdę dużą kasę. Utoniemy w morzu kokainy, oceanie nagich kobiecych ciał, nieskończonym przestworze dolarów. “Wilk z Wall Street” pomimo tego, że i tak został autoocenzurowany przez reżysera, żeby zmieścić się ze swoim nowym działem w niższej kategorii wiekowej — czytaj: zarobić jeszcze więcej — pozostaje obrazem mocnym i szokującym. Leonardo naprawdę świetnie dźwiga rolę, która — jak się wydaje — ma mu w końcu utorować drogę do upragnionego Oscara. W końcu to już jego piąta nominacja…

Czytaj dalej

Zły Film o Dobrych Wakacjach: Najlepsze Najgorsze Wakacje

Zdjęcie: Claire Folger

Zdjęcie: Claire Folger

The Way Way Back

USA, 2013

reż. i scen. Nat Faxon, Jim Rush,

wyk. Liam James, Sam Rockwell, Toni Collette, Steve Carell,

Miało być niezobowiązująco, młodzieżowo, trochę niezależnie, ale przede wszystkim lekko. Wyszło mdło i zamiast wakacyjno-młodzieżowej historii z pewnego amerykańskiego kurortu z aquaparkiem w roli głównej, otrzymaliśmy fabułę przypominającą zjazd po rurze w tymże przybytku po godzinach pracy. Czyli — bez wody umożliwiającej gładki ślizg i z wyraźnym odczuwaniem każdego jednego styku konstrukcji. Co z tego, że nawet szybko zeszło, gdy zabawy z tego — niestety — nie ma żadnej.

Czytaj dalej