Ledwo DOBRY film (ale czy oni kiedyś dobiegną?): „Więzień labiryntu: Próby Ognia”

Za: s3.foxfilm.com

Za: s3.foxfilm.com

Kolejny niezły film, ale pokazujący po raz n-ty, że albo jest coś nie tak z literaturą młodzieżową, albo z adaptacyjnymi umiejętnościami przemysłu filmowego. Druga część sagi o gimbazie zamkniętej w postapokaliptycznej przestrzeni, gdzie nikt nie wie o co chodzi, poza tym, że raz po raz trzeba brać nogi za pas, zawiera z cztery linijki scenariusza, przykrytego mniej lub bardziej porywającymi scenami akcji. Dostajemy nie najgorsze dzieło, jakim zachwycą się jedynie fani książki, odkrywając kolejne znane z kart opowieści wątki i bohaterów, ale reszta opuści kino raczej bez entuzjazmu. Choć jednocześnie nie ma co sobie rwać włosów z głowy.

Czytaj dalej

ZŁY film o DOBRYM zdrajcy: Jack Strong

Źródło: ocdn.eu

Źródło: ocdn.eu

Jack Strong

Polska, 2014

reż. i scen. Władysław Pasikowski

wyk. Marcin Dorociński, Maja Ostaszewska,

Władysław Pasikowski powrócił. O jego ostatniej produkcji mimochodem wspomniałem w recenzji „Psów”, gdzie byłem napisałem, że Pan Władysław w ciągu ostatnich lat nieco zmienił podejście do sztuki filmowej. O ile przygody Franza były dość neutralnym jeśli chodzi o ocenę wydarzeń politycznych obrazem (choć z silnym naciskiem na moralność naszych bohaterów), o tyle w filmie o pułkowniku Kuklińskim reżyser nie bawi się w żadne subtelności i niedopowiedzenia — Kukliński jest zajebisty i tyle. Miałem jednak nadzieję, że pomimo tego, iż będziemy mieć do czynienia z laurką, która dodatkowo ma zarobić na wygonionej do kin młodzieży szkolnej, to dostaniemy przynajmniej kawał dobrego kina sensacyjno-szpiegowskiego. Początek, z okrutną egzekucją Olega Pieńkowskiego w piecu hutnicznym jest mocny i zapowiada niezłe emocje. Drugą równie emocjonującą sekwencją, choć już zahaczającą nieco o absurd, jest pościg fiatami 126p po zasypanych śniegiem ulicami Warszawy. A potem jest już koniec, choć obie sceny dzielą — jak nam się wydaje — lata świetlne.

Czytaj dalej

DOBRY film o seksie i podatkach: Seks, narkotyki i podatki

Pan Marks i Pan Prawicowy Gnom zapraszają na podatkową rewolucję w sosie seksualnej frywolności. Źródło: www.bt.dk

Pan Marks i Pan Prawicowy Gnom zapraszają na podatkową rewolucję w sosie seksualnej frywolności. Źródło: http://www.bt.dk

Spies & Glistrup

Dania, 2013

reż. Christoffer Boe, scen. Christoffer Boe, Simon Pasternak

wyk. Pilou Asbæk, Nicolas Bro

Duńczycy też mieli swojego „Wilka z Wall Street”, bo — co tu dużo ukrywać — „Seks, narkotyki i podatki” nie uciekają od porównań z ostatnim filmem Martina Scorsese. A właściwie to wilków było dwóch: Simon Spies i Mogens Glistrup. Pierwszy był obrzydliwie bogatym przedsiębiorcą-playboyem mającym za dużo kasy, a drugi — ustatkowanym geniuszem prawa podatkowego nie kryjącego się ze swoimi libertariańskimi ciągotami. Spotkanie po latach kasy tego pierwszego i intelektu tego drugiego wywróciło do góry nogami duński przemysł lotniczny, a i niemało namieszało w polityce. Ten oparty na autentycznych wydarzeniach film, to nic innego jak ilustracja ich szalonych przygód, ekstrawaganckich pomysłów i cholernie dobrego pomysłu na to, jak mieć największą lotniczą firmę w kraju, a przy tym nie płacić podatków.

Czytaj dalej

DOBRY film, choć dużo poniżej oczekiwań: Sąsiedzi

„Bad Neighbours”/”Neighbors”

USA, 2014

reż. Nicholas Stoller, scen. Andrew J. Cohen, Brendan O’Brien

wyk. Seth Rogen, Zack Efron, Rose Byrne

Zwiastun zapowiadał szaloną, pozbawioną hamulców komedię o nieustannej imprezie w chacie obok, z którą zmagać się muszą młodzi rodzice. Seth Rogen („Zack i Miri kręcą porno”, „50/50”), jako młody rodzic, został postawiony  po drugiej stronie barykady — ten, który dotychczas imprezował, odnaleźć się musiał w nowej sytuacji, jako odpowiedzialny ojciec i troskliwy mąż dbający o spokój nadpobudliwej mamusi (Rose Byrne). Wychodzi oczywiście z tego niewiele, a epickie party, jakie urządza mieszkające w sąsiedztwie bractwo studenckie, przypomina nie tak odległe czasy uniwersytetu, co budzi zrozumiałą nostalgię za tym, co już nie powróci. Brzmi obiecująco, źle nie jest, ale rozwleczona historia i nienajlotniejsze żarciki powodują, że na naszej recenzenckiej gablotce „Sąsiedzi” lądują obok „Millerów”, w kategorii DOBRYCH, ale mało świeżych komedii, które i tak są hitem.

Czytaj dalej

Do DOBREJ Evy: 300: Początek Imperium

300: Rise of an Empire

USA 2014

reż. Noam Murro,

scen. Zack Snyder, Kurt Johnstad

wyk. Eva Green, Sullivan Stapleton

Droga Evo,

już myślałem, że mnie szlag trafi. Przygotowałem się najlepiej jak potrafiłem do nowego filmu z Twoim udziałem: zakupiłem sushi, kurczaka a la Malaysia no i chipsy. Wszystko bez problemu przemyciłem przez bramki na wejściu do kina, razem z kawą ze S. dla koleżanki P. Wziąłem nawet odpowiednio gruby sweterek, bo jak wiesz, rano, wieczór, we dnie, w nocy jest tutaj 30 stopni, ale jak już włączają klimatyzację w pomieszczeniach to można zamarznąć. Dlatego jak się jedzie autobusem, bądź idzie do właśnie kina należy się odpowiednio grubo odziać, by nie umrzeć z hipotermii. Pierwszy atak złości przyszedł, gdy próbowałem otworzyć chipsy. Nie wiedzieć czemu, do zamknięcia paczki jakichkolwiek chrupsów używają tutaj super kleju, wiec zawsze jest walka. No, ale harcerzem byłem to sobie poradziłem (zębami). Złość mnie ogarnęła, gdy się okazało, już po seansie, że te purytańskie sukinsyny wycięły najlepszą scenę filmu…

Czytaj dalej

DOBRY film: Witaj w klubie

Źródło: 2.bp.blogspot.com

Źródło: 2.bp.blogspot.com

Dallas Buyers Club

USA, 2013

reż. Jean-Marc Vallée, scen. Craig Borten, Melisa Wallack

wyk. Matthew McConaughey, Jennifer Garner, Jared Leto

Z wszystkich oscarowych filmów ten spodobał mi się najbardziej. Najciekawsza fabuła z tych, jakie do tej pory opisywaliśmy, spośród tych, które walczyły o Nagrodę Akademii. Niesamowita historia fascynującej transformacji człowieka, który musi pożegnać się ze swoją dotychczasową beztroską egzystencją i zacząć walczyć o życie, choć — zaznaczmy z całą mocą — pozbawiona jakiegokolwiek patosu i triumfalizmu. Gorzko-śmieszna opowieść o wręcz niemożliwej do zaistnienia relacji, przechodząca z dramatu psychologicznego w komediodramat, chyba nawet byśmy powiedzieli polityczny. Choć postaci nie są tak barwne jak w „American Hustle”, główny bohater tak dobry tak „Kapitan Philipps”, a historia tak ważna z punktu widzenia amerykańskiej historii jak ta ze „Zniewolonego”, to sądzę, że „Witaj w klubie” poruszając ważną i trudną tematykę, jednocześnie nas bawi i wzrusza do łez, zmuszając nas do mimowolnych oklasków, gdy pojawią się napisy końcowe.

Czytaj dalej

DOBRY film: Wilk z Wall Street

Źródło: blog-wallstreetsurvivor-com

Źródło: blog-wallstreetsurvivor-com

„Wolf of the Wall Street”

USA, 2013

reż. Martin Scorsese, scen. Terence Winter

wyk. Leonardo di Caprio, Jonah Hill, Margot Robbie

Weźcie bardzo głęboki oddech. Bo najnowszy film Martina Scorsese to nic innego jak chwycenie kurczowo za płetwę szalonego rekina biznesu, który zabiera nas w otchłań fascynującej i przerażającej opowieści o tym, jak się robi naprawdę dużą kasę. Utoniemy w morzu kokainy, oceanie nagich kobiecych ciał, nieskończonym przestworze dolarów. „Wilk z Wall Street” pomimo tego, że i tak został autoocenzurowany przez reżysera, żeby zmieścić się ze swoim nowym działem w niższej kategorii wiekowej — czytaj: zarobić jeszcze więcej — pozostaje obrazem mocnym i szokującym. Leonardo naprawdę świetnie dźwiga rolę, która — jak się wydaje — ma mu w końcu utorować drogę do upragnionego Oscara. W końcu to już jego piąta nominacja…

Czytaj dalej

DOBRZE nakręcony film o kręceniu: American Hustle.

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

American Hustle

USA, 2013

reż. David O. Russell, scen. Davin Warren Springer

wyk. Christian Bale, Amy Adams, Bradley Cooper, Jannifer Lawrence

Nie wiadomo, co jest prawdą, nawiązaniem do prawdziwej akcji FBI z końca lat 70., a co wizją artystyczną reżysera. Mamy tu wszystkie gatunki, niby jest to komedia kryminalna, ale tak naprawdę istny misz-masz, jednak na Boga, jak to się wszystko trzyma kupy! Dostajemy stylizowany na lata 70. kryminał sensacyjny w rytmie bitów rodem z „Gorączki sobotniej nocy”, gdzie wytapirowana Jennifer Lawrence niczym w musicalu śpiewa pod „Live and let die” Beatlesów. Gorące i namiętny romanse, mające miejsce w wytwornych salach, toaletach nocnych klubów i w pralni gdzieś w New Jersey, są jedynie przygrywką przed wyrafinowaym i zabawnym pochodem iście karnawałowych postaci, które kombinują jak mogą, by ugrać co swoje i rozkochać kogo trzeba. Rozbrajający humor, zwroty akcji, trochę seksu, dużo polityki, złych gangsterów, cudownie białe zęby AMY ADAMS, która onieśmiela każdego chłopca powyżej czwartego roku życia swoimi kreacjami z dekoltem po pępek, no i Bradley Cooper goniący w papilotach. Przepis na 10 nominacji do Oscarów jest naprawdę aż taki prosty?

Czytaj dalej

DOBRY film z Kazachstanu: Prezent dla Stalina

Źródło: market.poff.ee.com

Źródło: market.poff.ee.com

Podarok Stalinu

Izrael, Kazachstan, Polska, Rosja, 2008

reż. Rustem Abdrashev

scen. Pavel Finn,

wyk. Nurjuman Ikhtimbajev, Jekaterina Rednikova

Internetowe festiwale filmowe to — pomimo swego paradoksu — świetne przedsięwzięcia. Nic to oczywiście w porównaniu z magią festiwalowego święta w realu, gdzie stłoczeni w jedej sali, czujemy na plecach oddech innych kinomanów, a w trakcie seansu, pochłonięci akcją, zdajemy sobie jednak podświadomie sprawę, że choć każdy z nas na swój własny sposób interpretuje film, to nie jesteśmy pozostawieni w tej czynności sami sobie. Oglądanie filmów — wyłączając pornografię — to jednak czynność społeczna. Czasem jednak zmuszeni jesteśmy oddać się dziesiątej muzie w intymnej samotności. Festiwal filmowy online to próba pogodzenia piękna wspólnotowości kinowego przeżycia, z koniecznością dnia codziennego. To, czy się to udaje, jest dla mnie jednak wtórne wobec tego, czy oglądam DOBRY czy ZŁY film.

Jakiś czas temu, na naszym facebooku daliśmy znać o Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Dialogu Kultur. Żeby podkręcić partycypację w tym przedsięwzięciu, organizatorzy wymyślili, by wszystkie filmy były do oglądnięcia przez czas festiwalu za darmo w internecie, na filmowym portalu mubi.com. Nie miałem za dużo czasu na oglądanie dzieł Filipińczyka Diaza, słynącego z parogodzinnych produkcji, więc „ene-due-rike-fake, na kogo padnie na tego bęc”, padło na produkcję… kazachstańską. I DOBRZE trafiłem.

Czytaj dalej

Dobry Film: Londyn. Współczesny Babilon.

Źródło: torrentbutler.com

Źródło: torrentbutler.com

„London. The Modern Babylon”

Wielka Brytania, 2012

reż. Julien Temple

wyk. Michael Gambon (narrator)

W Malezji trzeba uważać w kinie. Ostatnio pobiłem sam siebie kupując bilet w złym kinie, na złą godzinę i w złym dniu. Przynajmniej film był ten sam, co chciałem. Ale o tym pod koniec niniejszej recenzji. Pomny tego nieprzyjemnego i gorzkiego doświadczenia (jak to mówi mój dziadek – „przez takie rzeczy się przegrywa wojny”) goniąc na Festiwal Filmowy Unii Europejskiej już uważnie przeczytałem rozpiskę. Nawet utrafiłem w film, będący darmową projekcją! 

Festiwal, mający wpisywać się w agendę kulturalnej dyplomacji Europy, od początku wydawał się nieco podejrzany jeśli chodzi repertuar. Miałem bowiem wrażanie, że Brytyjczycy, Szwedzi czy Grecy mieli ostatnio naprawdę mocne produkcje, a wystawili — jak mi się wydawało — takie kino klasy B. Podobnie my, jeśli oczywiście odstawimy na bok złośliwości cisnące się na usta („a to my mamy jakieś kino klasy A?”), mogliśmy pokazać coś bardziej szałowego, niż (patrz: quiz poniżej). Niestety, tutaj wkraczamy na drażliwy politycznie problem kulturowych rozbieżności, zasadzający się na tym, że – według obiegowej opinii – jak nie będzie na ekranie rozpierduchy, to żaden Azjata nie pójdzie ci do kina. Kontrowersyjna teza. Tym ciekawiej zapowiadała się propozycja brytyjska, czyli dokument o London Town…

Czytaj dalej