Dobry film przed mundialem: Reggae Boyz

Choć mecz otwarcia mistrzostw świata w piłce nożnej wywołuje niemały dylemat, komu kibicować (Rosja kontra Arabia Saudyjska), i tak czekamy na nasze Orły. Plebejskie haratnie w gałę jest najpopularniejszym sportem świata i nie zmienią tego ani mafijne struktury organizacyjne, gargantuiczny hajs, ani ortopeda, który badając moją kostkę stwierdził, że “to jest aktywność. Tak. Piłka to aktywność, ale nie sport”*. Fenomen futbolu najlepiej zrozumieć patrząc na wszystko z nieco innej perspektywy. Stąd wycieczka do kraju Boba Marleya, zioła i sprinterów.

Czytaj dalej

DOBRY zwiastun komedii, która wkurzy Rosjan: The Death of Stalin

bleedingcool.com

Nie opadł jeszcze kurz po drace z “Matyldą” (podpalenia samochodów, manifestacje, procesje pod kinami), historii o romansie cara Mikołaja II z polską tancerką, a szykuje się kolejna awantura z filmem w roli głównej. Niedługo do kin w Europie wchodzi brytyjska komedia o śmierci Stalina. Władze w Moskwie już wydały oświadczenie, że produkcja jest spiskiem Zachodu, mającym na celu destabilizację kraju. Czy plan się uda? Nie wiadomo. Ale z dużą dozą pewności można powiedzieć, że czeka nas bardzo DOBRY film.

Czytaj dalej

DOBRY film: System

Za:cdn.hitfix.com

Za:cdn.hitfix.com

Ostatnio Współautorka pisała o irańskim filmie zrobionym przez Amerykanów, to i teraz utrzymujemy się w multikulturowej i konfundującej konwencji — (anty)rosyjski obraz, nakręcony też przez Jankesów, na podstawie brytyjskiego bestsellera. Co od razu godne odnotowania: “System” osadzony jest w paskudnych latach 50. w ZSRR. Ku mojej radości, z duża dozą realizmu oddano realia tamtych czasów, a wartka i emocjonująca akcja, pozwalają wybaczyć radosne próby nadania wszystkiemu większej autentyczności, za pomocą ryzykownego manewru by Tom Hardy i Gary Oldman mówili z silnym akcentem wschodnioeuropejskim.

Czytaj dalej

DOBRY film: Lewiatan

pmcvZa:pmcvariety.files.wordpress.com

pmcvZa:pmcvariety.files.wordpress.com

Masha Gessen z The New York Review of Books swój artykuł zaczyna w ten sposób: “Gdzieś około 1993 r., po paru wycieczkach do Rosji, zauważyłam dziwną i niepokojącą rzecz: ludzie umierą”. Nie, nie chodziło o nagłe i dramatyczne doświadczenie śmierci oraz przychodzącą wcześniej czy później świadomość, że nasze życie się skończy. Masha odnotowała, że co pytała o kolejnego znajomego Rosjanina, to okazywało się, że tam śmiertelny wypadek helikoptera, tu utonięcie. I to nie starsi ludzie, ale trzydziestoparęlatkowie. “Tam przecież nie ma wojny” — próbowała tłumaczyć sobie dziennikarka. Dopiero starszy kolega po fachu uświadomił ją: “Ale właśnie jest. Tak wygląda wojna domowa”. Faktycznie, z demografią Rosji nie jest najlepiej (w ciągu ostatnich 20 lat ludność Rosji zmiejszyła się o 5 mln!), na co składa sie szereg czynników. O nich wszystkich, po kolei, traktuje — jak się wydawało — największy rywal “Idy” w walce o Nagrodę Akademii za najlepszy film nieanglojęzyczny.

Czytaj dalej

DOBRY rosyjski film: Geograf przepił globus

Za: vaspress.com

Za: vaspress.com

Geograf globus propil

Rosja, 2013

reż. Aleksandr Veledinsky,

scen. Rauf Kubayev, Aleksandr Veledinsky, Walery Todorovsky,

wyk. Konstanty Khabensky, Elena Lyadova

Znalezienie w sieci, nawet rosyjskojęzycznej, hasła “rosyjska nowa fala” jest trudne. Kompleksowy spis podany przez Aloszę Bezhumanova na portalu mubi.com zawiera filmy powstające jeszcze pod koniec lat 90. (“Brat” z fenomenalną ścieżką dźwiękową) po najnowsze produkcje, w tym recenzowane na tym blogu dawno temu “Niebiańskie żony łąkowych maryjczyków”. Jeśli wierzyć Alosze, nawet wśród krytyków rosyjskich nie ma zgody na to, czy rzeczywiście można mówić o tak uwielbianej przez filmowych geografów nowej fali. Wydaje się, że po prostu od jakiegoś czasu w Rosji zaczęły powstawać DOBRE filmy, różnorodne, dotykające wielu tematów i wymykające się próbom wrzucenia do jednego worka. Jakiej metki byśmy nie przydali “Geografowi, który przepił globus”, mamy tutaj do czynienia z DOBRYM dramatem zza wschodniej granicy.

Czytaj dalej