Dobry film: Mój piękny syn

“Mój piękny syn” to prosty, acz chwytający za serce i ładnie zrobiony dramat rodzinny.  Ukazuje dramatyczną walkę ojca o odzyskanie dziecka, ale i brutalnie uświadamia, że w takiej sytuacji nic nie jest łatwe… Mocne, ale nie łzawe, a przede wszystkim dobre kino.

Czytaj dalej

W duńskim kinie dobry film: Wdowy

Na Jutlandii nie ma zbyt dużego wyboru, jeśli chodzi o kino. Pomimo zatrważającej ceny, odległości, jaką trzeba było pokonać, oraz motywu szkalującego dobre imię naszych rodaków za granicą, nowy film Steve McQueena — dla którego w niedzielę wieczorem nie było alternatywy — jest DOBRY. Choć spodziewałem się trochę czegoś innego, zobaczyłem dobre połączenie heist-movie, z problematyką znaną ze “Zniewolonego”. Bo choć akcje obu filmów dzieli ponad 100 lat, to z przerażeniem odkrywamy, że Ameryka dalej ma problem…

Czytaj dalej

Zły, śmieszny i straszny: Zakonnica

Jak na wyjście z ekipą z pracy w środku tygodnia — pozycja idealna. Chłodny browar, lekka głupawka i skuteczna ochrona od resztek skrzącego się na wrześniowym niebie lata. Film, na który trzeba iść w towarzystwie, ale gust filmowy zostawić przed kinem. Grając na znanych motywach, “Zakonnica” pomimo sukcesu kasowego pozostaje daleko w tyle za poprzednimi odsłonami “Obecności” naszymi oczekiwaniami… I nie wiadomo, czy bardziej to śmieszny, zły czy straszny film.

Czytaj dalej

Dobry Film — Mission Impossible: Fallout

Z jednej strony trochę mnie kusi, by szóstą odsłonę niewiarygodnych wyczynów Ethana Hunta traktować jako odgrzewanie kotleta. Ot, kolejna rozpierducha z niewiarygodnie zwinnym super agentem. Z drugiej, Cruise znowu przechodzi samego siebie, a film trzyma w napięciu niemal cały czas. Krzysztof Ibisz Hollywoodu pomimo prawie sześćdziesiątki na karku świetnie czuje się w roli zbawiciela świata, któremu do pomocy wystarczy dwóch kumpli i jakiś szybki sprzęt. Akcja pędzi, fabuła zjada swój ogon, sceny akcji są długie, ale nie czujemy tych ponad dwóch godzin naparzanki. A cóż więcej trzeba do szczęścia w piątkowy wieczór?

Czytaj dalej

Nie ma mocnych, na tak dobry film: Iniemamocni 2

Pamiętacie, że pierwsza produkcja Pixara o rodzince superbohaterów była hitem? To aż trzynaście lat temu dostała cztery nominacje do Oscara i statuetkę na najlepszą dłuższą animację. Warto było trochę poczekać na ciąg dalszy. “Iniemamocni 2” to przezabawna satyra na życie rodzinne i filmy o superbohaterach. Nie jestem wprawdze przekonany, że jest to tytuł z gatunku kino familijne, bo z licznych dzieciaków zebranych na sali kinowej, najwięcej radochy… miałem ja.

Czytaj dalej