DOBRY film: „Cipka”

Za: KFF

Za: KFF

„Cipka” była nam umknęła ze Współautorką, gdy dramatycznie próbowaliśmy zobaczyć w natłoku własnego życia jak najwięcej projekcji na zakończonym jakiś czas temu Krakowskim Festiwalu Filmowym (nasze recki są tu, tu i tru-tu-tu!). Animacja Renaty Gąsiorowskiej (nie mylić z Romą, aktorką!) o pięknym tytule nie zdobyła wprawdzie w mieście pod Wieliczką żadnego lauru, ale za to święci triumfy za granicą… Teraz już wiemy dlaczego!

Czytaj dalej

ZŁY film piłkarski: Gwiazdy

Za: i.iplsc.com

Za: i.iplsc.com

Polscy piłkarze, ich kariery, ale przede wszczystkim życie, to oczywiście fantastyczny metariał na film. Doszedłem tak po przeczytaniu jakiś czas temu rewelacyjnej autobiografii byłego piłkarza Wisły Kraków i reprezentanta Polski, Andrzeja Iwana, „Spalony”. Życie Banasia, bohatera ostatniego filmu Jana Kidawa-Błońskiego, było podobne — mecze po butelce wódki, handel zagraniczny przy okazji meczów wyjazdowych, marzenia  o sukcesach i pierwszy Ford Mustang nad Wisłą. Nie wiadomo, co poszło nie tak, ale „Gwiazdy” rozczarowały…

Czytaj dalej

(Dobry) Krakowski Festiwal Filmowy cz.I

Za: ocdn.eu

Za: ocdn.eu

Krakowski Festiwal Filmowy, najstarszy w tym kraju, a i jeden ze starszych na tym kontynencie ma swoją renomę. Mniej lub bardziej nieudolne rysunki znanych aktorów i reżyserów zdobiły (i dalej zdobią!) całą stolicę Małopolski, przypominając, że do niedawna trwało święto dokumentu, krótkiego metrażu i animacji, będące nieraz bramą do wielkich przeglądów kina. Pomimo wydźwięku kampanii promocyjnej, nie spodziewaliśmy się jednak zobaczyć (chociaż kto wie, może w przyszłości?) Arnolda Schwarzeneggera czy Jacka Nickolsona. Ale to przekora marketingowców — KFF to festiwal pełną gębą, z masą debiutów, młodych twórców i zaskakujących tematów. Jak to się udało? Cóż — DOBRZE!

Czytaj dalej

(Naj)Lepszy, czyli DOBRY?: Szatan Kazał Tańczyć

www.austinchronicle.com— To tej od „Bejbi Blues”? Nie, podziękuję! — odparła E. i tak moja ostatnia nadzieja, na uniknięcie masturdatingu (samotnego chodzenia do kina) legła w gruzach. Współautorka przemierza Europę, więc na najnowszy film duetu Katarzyna Kasia Rosłaniec feat. Magdalena Berus  musiałem iść sam. Bez większych nadziei, mając w pamięci moje ostatnie narzekania. Tytuł z szatanem i Instagramem w podtytule dodatkowo nie zachęcał, ale nie żałuję. Bynajmniej nie dlatego, że mam okazję do używania. Zachowując sceptycyzm, doszedłem bowiem do zaskakującego wniosku… Ale o tym poniżej.

Czytaj dalej

Dobry film w IMAX: Strażnicy Galaktyki II

www.projectcasting.com

Z dotychczasowych filmów Marvel Cinematic Universe (MCU) „Strażnicy Galaktyki”  byli chyba najciekawsi. Z różnorodnymi i pełnokrwistymi bohaterami, świetnym humorem niestroniącym od sarkazmu czy suchych żartów, wielokrotnie rozładowującym narastający patos oraz sprawnie poprowadzoną fabułą, w rytm hitów z lat 80. Fakt, że Drax czy Groot są mniej rozpoznawalnymi postaciami niż Kapitan Ameryka czy Iron Man, okazał się być zaskakującym atutem, w wyniku czego przygody bandy pod dowództwem Petera Quilla oglądało się o wiele lepiej niż napuszone delibaracje Avengersów. Sequel, który wszedł do polskich kin wczoraj (05.05.) jest — moim skromnym zdaniem — jeszcze lepszy.

Czytaj dalej

DobRRRy film: Szybcy i Wściekli 8

Za: cdn3.whatculture.com

Za: cdn3.whatculture.com

Kiedy oglądałem ostatnie filmy z serii, bohaterowie organizowali jeszcze nielegalne wyścigi na ulicach miast, a najważniejszą rozkminą było to, kto współpracuje z policją. Wiele podtlenku azotu przepłynęło jednak w tłokach — zmieniła się ekipa, która w znacznej mierze już wyłysiała, a amatorzy ostrej jazdy na ćwierć mili, nie ścigają się między sobą, ale z atomowymi łodziami podwodnymi i gonią wredych, choć seksownych, cyberterrorystów. Czy jest to DOBRE? Czy da się coś z tego zrozumieć nie oglądając ostatnich odsłon? Czy każdy bez żalu podkręci wynik rewelacyjnego otwarcia (ponad pół miliarda dolarów w pierwszych trzech dniach w Stanach)?

Czytaj dalej

DOBRY, ale po co? „Ghost in the Shell”

Za: cdn-static.denofgeek.com

Za: cdn-static.denofgeek.com

Polskie „Duch w pancerzu”, jak przetłumaczono superancką anime z 1995 r. inspirowaną komiksem, trochę tracił na metaforyce, więc dobrze, że przy filmie zostawiono oryginał. Kiedy jednak okazało się, że Hollywood bierze na warsztat DOBRĄ anime, a w głównych rolach obsadza białych — zarzut o whitewashing utrzymuje się nawet, gdy weźmiemy pod uwagę, że fabułę pcha tercet amerykańsko-francusko-duński — pozostało pytanie, czy może to być coś DOBREGO. Może. Ale pod warunkiem, że naprawdę nie ma się innych opcji na wieczór.

Czytaj dalej

DOBRY dokument: Miejski serwis randkowy

Za: ceskatelevize.cz

Za: ceskatelevize.cz

Dokument Eriki Hnikovej „Miejski Serwis Randkowy” (oryginalny „Nesvatbov” lepiej oddany w angielskim tłumaczeniu jako „Matchmaking Mayor”) to nic innego jak ukazanie tego, jak w pewnej słowackiej wiosce radzą sobie z problemem ukazanym w „Szwedzkiej Teorii Miłości”. Choć mieszkańcy tej mieściny nie najleżą do najbogatszych, to chodzi przecież o to samo — czemu lud nie chce się rozmnażać? Film prosty, bez fajerwerków, ale wsłuchując się w miłosne dramaty trzestoparoletnich gniazdowników widzimy większy, może nie tylko słowacki, problem…

Czytaj dalej

DOBRY film o tańcu: Mr. Gaga

Za: zwierciadlo.pl

Za: zwierciadlo.pl

Dla niewtajemniczonych: nie, „Mr. Gaga” to nie żadna wariacja o jednej z największych i najbardziej zakręconych gwiazd amerykańskiej estrady ani — jak myślała Ryba — biopic Mercury’ego. W prawie każdej recenzji tego filmu pojawi się za to odniesienie do „Piny”, bo „Mr. Gaga” traktowany jest jako najlepszy dokument o tańcu od czasu trzygodzinnej opowieści Wima Wendersa. Tym razem bohaterem jest izraelski tancerz i choreograf, wizjonier sztuk performatywnych, Ohad Naharin. I od razu uprzedzamy tych, którzy nie przepadają za domeną Terpsychory — będzie DOBRZE: ciekawie, wzruszająco, a przede wszystkim ładnie. Czytaj dalej

DOBRY film: Captain Fantastic

assets2.ignimgs.com

Enter a caption

Moim rodzicom film się nie spodobał.  Że nudny. Cóż, dramat rodzinny, gdzie bohaterami jest wielodzietna rodzina wychowywana w puszczy przez Aragorna nie brzmi zachęcająco. Niestety, muszę publicznie zakwestionować autorytet rodowej starszyzny i powiedzieć, że jest to świetny film. Ojciec rodziny z filmu, Ben (Viggo Mortensen) pewnie byłby dumny. Choć w przeciwieństwie do jego dzieci, nie władam sześcioma językami i nie dostałem się na wszystkie czołowe uniwerystety tej planety. 

Czytaj dalej