DOBRY film z fantastyczną ścieżką dźwiękową: Ja, Tonya

W ostatnim czasie mamy dużo filmów przedstawiających w ciekawy sposób historie osób intrygujących, ekscentrycznych i z nieźle popapraną biografią. Król polki to i tak stonowana historia naszego rodaka, który zbudował imperium jarmarcznych tańców i wycieczek do Polski a przy okazji (przypadkiem?) stworzył piramidę finansową. Disaster Artist jest o kolejnym Polaku, który zrobił film tak ZŁY, że na tym blogu znajduje się nie jedna, lecz dwie recenzje. Niedługo zrecenzujemy też Głupi i pusty gest, który pokazuje absurdalnie tragikomiczne losy redakcji “National Lampoon”. Ja, Tonya (pełny polski tytuł: Jestem Najlepsza. Ja, Tonya) — film ze zdecydowanie największym budżetem spośród wymienionych — doskonale wpisuje się w ten trend tragikomicznego “life fiction” dotyczący biografii tak niesamowitych i absurdalnych, że czasem trudno uwierzyć, że są w dużej mierze oparte na faktach. Tym razem oglądamy opowieść o Tonyi Harding — łyżwiarce figurowej, pierwszej Amerykance której udał się potrójny axel, która dorastała w okropnych warunkach, której kariera rozwijała się pomimo przeciwności, a zakończyła się w sposób niezwykle przykry. 

A grająca matkę tytułowej bohaterki Allison Janney zdobyła za tę rolę Oskara. 

Czytaj dalej

DOBRY film: Czas Mroku

Niewiele brakowało, a Gary Oldman odrzuciłby propozycję zagrania Winstona Chruchilla. Tymczasem to dzięki głównej roli w “Czasie Mroku” jest nominowany do Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowanego. Na tej samej ceremonii będzie była żona Oldmana, nominowana za występ w “Nić widmo”, gdzie asystowała Danielowi Day-Lewisowi, również walczącego o nagrodę dla najlepszego aktora. Ambaras oscarowy jest prawie tak duży, jak w Wielkiej Brytanii wiosną 1940 r…  Czytaj dalej

DOBRY film: The Square

Zanim przystąpimy do zachłyśnięcia się amerykańskimi produkcjami w ilościach hurtowych, zacznijmy od najbardziej kolonialnej kategorii, jaką jest najlepszy film nieanglojęzyczny. Szwedzki “The Square” w rankingach ściga się z chilijską “Fantastyczną Kobietą”, ale nawet abstrahując od oscarowej gorączki i Złotej Palmy w Cannes, jest to dobre, wrednie zabawne i inteligentne kino z ojczyzny politycznej poprawności…

Czytaj dalej

DOBRY film: Captain Fantastic

assets2.ignimgs.com

Enter a caption

Moim rodzicom film się nie spodobał.  Że nudny. Cóż, dramat rodzinny, gdzie bohaterami jest wielodzietna rodzina wychowywana w puszczy przez Aragorna nie brzmi zachęcająco. Niestety, muszę publicznie zakwestionować autorytet rodowej starszyzny i powiedzieć, że jest to świetny film. Ojciec rodziny z filmu, Ben (Viggo Mortensen) pewnie byłby dumny. Choć w przeciwieństwie do jego dzieci, nie władam sześcioma językami i nie dostałem się na wszystkie czołowe uniwerystety tej planety. 

Czytaj dalej

Złe Filmy czyli Malinki 2016

Jako blogerzy czerpiący radość z pisania tak o DOBRYCH jak i ZŁYCH filmach chyba bardziej wyczekiwaliśmy radosnych nagród Złotych Malin, czyli wrednych odpowiedników Oscara, przyznawanych przez złośliwych krytyków filmowych za największe niewypały w branży filmowej. Bezapelacyjnym zwycięzcą zostało “50 Twarzy Grey’a”, gdzie — jak zauważyli złośliwi koledzy — oni sami dostawali od ojca w młodości więcej klapsów na raz, niż bohaterka adaptacji bestsellerowej softpornografii dla pań w trakcie sadomasochistycznych sesji ze swoim dominującym lubym.

Czytaj dalej