ZŁA indonezyjska komedia hiphopowa: King of the Rock City

Za: production-house-jakarta.com

Za: production-house-jakarta.com

Weekend był DOBRY. Do Niegasnącego Nigdy Najwspanialszego Miasta Azji Południowowschodniej wpadła koleżanka z dawnych, szalonych i zalanych mocnym alkoholem studenckich lat. Bratnia dusza z gatunku “Ta, Z Którą Za Dużo Nas Kiedyś Łączyło”, jak ja uwolniła się z iście telenowelowej sieci zbyt gęstych relacji społecznych miasta rodzinnego, szponów zanieczyszczonego powietrza i złudnych nadziei na pracę poza korporacją, by uciec na krańce Azji. Połączenie między Chinami a Malajami było znośnie tanie, więc trzeba było mi przygotować intensywny plan kulturalny, by pokazać kto lepiej wybrał, dokąd uciekać. Drinki na 57. piętrze sky baru, elektro-jazz wiksa w wykonaniu polskich jazzmanów i amerykańskich hiphopowców czy kreska-impreska na tribal-trans party w czeluściach pewnego lokalu były świetne. Ale sami powiedzcie: indonezyjska komedia hiphopowa? Można było to odpuścić?!

Czytaj dalej

ZŁA komedia: Milion sposobów jak zginąć na Zachodzie

Źródło: krazy00nothing.files.wordpress.com

Źródło: krazy00nothing.files.wordpress.com

A Million Ways to Die in the West

USA, 2014

reż. i scen. Seth MacFarlane

wyk. Seth MacFarlane, Charlize Theron, Liam Neeson

“Milion sposobów…” jest tym filmem, który operuje bardzo specyficznym humorem (#SETH_MacFARLANE), w jakim — przyznam się — znajduję upodobanie. Jest to nieustannie osuwający się za granicę dobrego smaku styl żarcików, nie uznających żadnych świętości i za nic mający wrażliwość widzów. Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla wielu, szczególnie mających nieco bardziej wyrafinowany gust, jest to hańbiąca i wulgarna produkcja, której oglądnie wywoła silną tęsknotę za jakąś formą cenzury w kinie. I u mnie pojawiły się takie uczucia, choć wiecie, że mam traumę z wycinaniem scen z filmów. Co więcej, fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa, której dłużyznę ratują wspomniane wyżej gagi, których największym problemem wcale nie jest brak jakiegokolwiek smaku.

Czytaj dalej

ZŁY film: Noe: Wybrany przez Boga

Źródło: blogs.discovermagazine.com

Źródło: blogs.discovermagazine.com

“Noah”

USA, 2014

reż. Darren Aronofsky

scen. Darren Aronofsky, Ari Handel

wyk. Russell Crowe, Jenniffer Connelly, Anthony Hopkins, Emma Watson,

W kinie był tłok. Nie byłem zdziwiony, bowiem jak dzień wcześniej szukałem miejsca, gdzie można zobaczyć najnowszy film Darrena Aronofskiego, trochę się naszukałem przybytku, mającego się znajdywać naprzeciwko Traders Hotel, w centrum Rangunu. Zajrzałem więc do wszystkich okolicznych kin, tylko po to, by się dowiedzieć, że wersja oryginalna jest wyświetlana jedynie w Nay PyI Taw. Od początku było uroczo — bilet za 2 dolary, sklepik oferujący jaja przepiórcze, obsługa odziana w cudne różowe uniformy, bilety pokryte mjanmarskimi szlaczkami i śpiewanie na baczność hymnu przed rozpoczęciem projekcji. Potem było trochę mniej sympatycznie, gdy okazało się, że ktoś, wbrew zaleceniom, nie tyle ma włączony telefon, co jeszcze przez niego rozmawia! Do tego miarowe chrupanie dochodzące z początku zewsząd… Ale na szczęście po jakimś czasie chipsy się skończyły i można było się oddać oglądaniu ponad dwugodzinnego, najnowszego dzieła reżysera “Requiem dla snu” czy “Czarnego Łabędzia”.

Czytaj dalej