Dobry film: Zjawa

assets.rollingstone.comPamiętacie bon-mot kolegi, który przytoczyłem przy recenzji “Nienawistnej Ósemki”? Niewtajemniczonym przypomnę zatem, że znajomy marudził właśnie na okoliczność “Zjawy”, gdzie zamiast wartkiej akcji, więcej jest gramolenia się różnymi środkami transportu przez lasy północy i ujęć tychże lasów północy. Prawda, prawda, Iñárritu celuje w inną estetykę niż Tarantino, jednak ze swoim zimowym obrazem z czasów kolonizacji nowego lądu, któremu jednak daleko do westernu, pewnie zmierza po Oscara. Jest w tym filmie jednak malutki mankament, bardziej natury społecznej, niż filmowej, który moim zdaniem mąci całe pięknie zrealizowane widowisko…

Czytaj dalej

Trzy dobre komedie ze Skandynawii

Trzy komedie z północnej Europy. A konkretniej z Danii, Szwecji i Norwegii. Jedna stara staroć, którą warto przypomnieć i dwie produkcje, które były do zobaczenia w Polsce w tym roku. Niby wszystkie trzy zaklasyfikowane jako komedia, ale każda z nich operuje innym poczuciem humoruDo wyboru do koloru: komedia kryminalna, czarna i taka-nie-do-końca-czarna. Nie brakuje też neonazistów, (sam Hitler się pojawia!), przemocy w szkole, dużej dozy dystansu do swoich nacji i momentów, gdy zadajemy sobie pytanie, co to do licha jest. Ale jest dobrze. I ciekawostka: w każdej z nich pojawia się wątek azjatycki, z czego w dwóch tak obecna ostatnio na tym blogu Indonezja.

Za: i.ytimg.com

Za: i.ytimg.com

Zacznijmy od filmu, który urzekł mnie swoim tytułem. Wyprodukowany w 2013 r. w Szwecji “Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” zapowiadał dość pokręcone przygody geriatryków. Okazało się, że jest bardziej przaśno niż dziwnie, ale i tak nie można narzekać. Allan (Robert Gustaffson), tytułowy stulatek (choć aktor go grający jest młodszy od mojego ojca!), zirytowany nudą w domu spokojnej jesieni postanawia po prostu wyjść przez okno i uciec w świat. Po drodze zawija pewnemu neonaziście walizkę z kasą i dzięki pomocy przygodnie poznanego dróżnika Juliusa (Iwar Wiklander) stara się zgubić pościg wściekłych reprezentantów skrajnej prawicy. Po drodze dołączy do niego wybitnie nieogarnięty Benny (David Wiberg), student wszystkich możliwych kierunków, jedna kobieta i śmiercionośny słoń (że zwierzę).

Czytaj dalej

DOBRY thriller na jesienny wieczór: Labirynt

Źródło: 31.media.tumblr.com

Źródło: 31.media.tumblr.com

Prisoners

USA, 2013

reż. Dennis Villenueve, scen. Aaron Guzikowski

wyk. Hugh Jackman, Jake Gyllenhaal

Jest późno jesiennie, a potem zimowo. Najpierw listopadowe chmury i mżawka, a potem pierwsze mrozy, które zaczynają skuwać spokojne przedmieścia Bostonu. Jest klaustrofobicznie, niepewnie, nieprzyjemnie. Rozwiązanie wydaje się być na wyciągnięcie ręki, ale wszystko jest irytująco niejasne i zagmatwane. Puzzle leżą na stole, jednak nijak do siebie nie pasują. Jest tajemnica z odległej przeszłości, dużo psychopatów, wywołująca gęsią skórkę praca kamery i cholernie dobra fabuła, która trzyma w napięciu — prawie — do samego końca.

Czytaj dalej