ZŁY film w DOBRYM kinie. Crimson Peak: Wzgórze Krwi

Za: nerdist.com

Za: nerdist.com

Trzecia podróż do Bangkoku musiała doprowadzić do nadrobienia katastrofalnej zaległości, jaką było nie pójście jeszcze do kina w Tajlandii. Z trzech kin niezależnych najbliżej była nowo wyremontowana Scalia, w której nie było za bardzo wyboru, jeśli chodzi o seans — cóż, uroki jednej sali kinowej. Padło na “Wzgórze krwi”, baśniowy horror od Guillermo del Toro (świetny “Labirynt Fauna”) z Tomem Hiddlestonem (prawie równie krwawy “Koriolan“, wdzięczny Loki z “Thora”) i Mią Wasikowską (“Stoker”), który nie był ani tak głęboki jak horror Meksykańczyka z hiszpańską wojną domową w tle, ani tak krypny jak dramat rodzinny ze “Stokera”.

Czytaj dalej