ZŁY film piłkarski: Gwiazdy

Za: i.iplsc.com

Za: i.iplsc.com

Polscy piłkarze, ich kariery, ale przede wszczystkim życie, to oczywiście fantastyczny metariał na film. Doszedłem tak po przeczytaniu jakiś czas temu rewelacyjnej autobiografii byłego piłkarza Wisły Kraków i reprezentanta Polski, Andrzeja Iwana, „Spalony”. Życie Banasia, bohatera ostatniego filmu Jana Kidawa-Błońskiego, było podobne — mecze po butelce wódki, handel zagraniczny przy okazji meczów wyjazdowych, marzenia  o sukcesach i pierwszy Ford Mustang nad Wisłą. Nie wiadomo, co poszło nie tak, ale „Gwiazdy” rozczarowały…

Czytaj dalej

(Naj)Lepszy, czyli DOBRY?: Szatan Kazał Tańczyć

www.austinchronicle.com— To tej od „Bejbi Blues”? Nie, podziękuję! — odparła E. i tak moja ostatnia nadzieja, na uniknięcie masturdatingu (samotnego chodzenia do kina) legła w gruzach. Współautorka przemierza Europę, więc na najnowszy film duetu Katarzyna Kasia Rosłaniec feat. Magdalena Berus  musiałem iść sam. Bez większych nadziei, mając w pamięci moje ostatnie narzekania. Tytuł z szatanem i Instagramem w podtytule dodatkowo nie zachęcał, ale nie żałuję. Bynajmniej nie dlatego, że mam okazję do używania. Zachowując sceptycyzm, doszedłem bowiem do zaskakującego wniosku… Ale o tym poniżej.

Czytaj dalej

ZŁY Film: Amok

Za: film.org.pl

Za: film.org.pl

Przyznam się — informacja, że film jest produkcji polskiej juz dawno przestała mnie odstraszać. Wręcz przeciwnie, ostatnio dzieje się dobrze i choć nie zawsze jest epicko, to alergia chyba trwale przeszła w predylekcję. Dlatego gdy do wyboru był „Amok” (jedyne słowo z języka malezyjskiego w polskim! Orangutan się nie liczy!) wszystkie inne opcje odpadły. Okazja zobaczenia po raz kolejny Mateusza Kościukiewicza (za „Wszystko co kocham” ma u mnie zawsze fory), Łukasza Simlata (m. in. „Zjednoczone Stany Miłości”) i to w inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami dość pokręconej historii w reżyserii córki Agnieszki Holland — brzmiała dobrze. Niestety — i mówię to z bólem — przekombinowano. 

Czytaj dalej

Anatomia Afterka. Dobry film: Wszystkie Nieprzespane Noce

calvertjournal-comZnany z dokumentu o porno-ekologach „Fuck For Forest” Michał Marczak bierze na tapetę kolejnych wykolejeńców: tym razem polską młodzież. Wybierając formę skąpej w fabułę, acz niekrótkiej opowieści i to jeszcze z perspektywy końcówek licznych imprez nie ułatwia sobie zadania. Otrzymujemy film, który tu i ówdzie zostanie zmieszany  z błotem, ale ostatecznie ilość pozytywów przeważa. Choć mówienie o portrecie generacyjnym zdaje się być trochę na wyrost, to Marczakowi chyba udało się uchwycić mentalność dziwnych ludzi z generacji Y.

Czytaj dalej

Dobry film…: Zjednoczone Stany Miłości

bi-gazeta-pl2

Jak pisałem w relacji z Łodzi, najnowsze dzieło Tomasza Wasilewskiego wymaga osobnego wpisu. Film, który zdobył Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie oraz nagrodę za scenariusz w Gdyni niewątpliwie urzeka wiernym odwzorowaniem epoki oraz kreacjami aktorskimi. „Zjednoczone…” wpisują się w pozytywny trend w polskim kinie, jednocześnie pozostawiając  nas we wrażeniu, że już to gdzieś było, ale w lepszej wersji.

Czytaj dalej

DOBRY film przedwojenny: Piętro wyżej (1937!)

Eugeniusz_Bodo_Mae_West

Za: wikipedia.pl | Pan Pączek jako Mae West, Pan Pączek jako rycerz jej serca.

Od jakiegoś czasu ciagle trafiam w TV na różne stare i bardzo stare filmy, zwłaszcza przedwojenne. Co tu dużo mówić: niektórych nie da się wytrzymać więcej niż kilkanaście minut (i to przy wysokiej tolerancji). Jednak czasem trafia się na prześmieszne perełki, które śmieszą nie tylko dlatego, że są komicznie staroświeckie, ale po prostu dialogi czy sytuacje są bardzo zabawne. Takie też jest   „Piętro wyżej” (jak przypomina czytelnik Borys, do znalezienia na YouTubie) z szarmanckim śpiewającym Eugeniuszem Bodo i uroczą Heleną Grossówną, która siedem lat później, mając stopień porucznika dowodziła oddziałem kobiecym w ramach batalionu „Sokół”! Swoją drogą, biografie wszystkich twórców są niezwykle ciekawe, acz w większości bardzo smutne; Grossówna jako jedna z nielicznych przeżyła wojnę.

Czytaj dalej

ZŁY film o DOBRYM zdrajcy: Jack Strong

Źródło: ocdn.eu

Źródło: ocdn.eu

Jack Strong

Polska, 2014

reż. i scen. Władysław Pasikowski

wyk. Marcin Dorociński, Maja Ostaszewska,

Władysław Pasikowski powrócił. O jego ostatniej produkcji mimochodem wspomniałem w recenzji „Psów”, gdzie byłem napisałem, że Pan Władysław w ciągu ostatnich lat nieco zmienił podejście do sztuki filmowej. O ile przygody Franza były dość neutralnym jeśli chodzi o ocenę wydarzeń politycznych obrazem (choć z silnym naciskiem na moralność naszych bohaterów), o tyle w filmie o pułkowniku Kuklińskim reżyser nie bawi się w żadne subtelności i niedopowiedzenia — Kukliński jest zajebisty i tyle. Miałem jednak nadzieję, że pomimo tego, iż będziemy mieć do czynienia z laurką, która dodatkowo ma zarobić na wygonionej do kin młodzieży szkolnej, to dostaniemy przynajmniej kawał dobrego kina sensacyjno-szpiegowskiego. Początek, z okrutną egzekucją Olega Pieńkowskiego w piecu hutnicznym jest mocny i zapowiada niezłe emocje. Drugą równie emocjonującą sekwencją, choć już zahaczającą nieco o absurd, jest pościg fiatami 126p po zasypanych śniegiem ulicami Warszawy. A potem jest już koniec, choć obie sceny dzielą — jak nam się wydaje — lata świetlne.

Czytaj dalej