Dobry film: Chappie

Za: movieexpress.org

Za: movieexpress.org

Nordkamp ma na koncie filmy, które pod pretekstem opowieści si-fi przemycają poważne tematy. Świetny– rzekomo, bom nie widział — “Dystrykt 9” traktował o inwazji obcych, a tak naprawdę o rasizmie. Słabe jak barszcz — zobaczone-niezrecenzowane — “Elizjum” opowiadało z kolei o skrajnych nierównościach ekonomicznych, które doprowadziły burżuazję do wyprowadzki na krążący po orbicie raj. Z poziomem bywało różnie, ale dobrych i ciekawych pomysłów reżyserowi nie można odmówić. “Chappie” również wpisuje się w tę konwencję. Błaha historyjka, będąca pretekstem do większej opowieści. Tym razem jest z grubej rury, o sztucznej inteligencji i odpowiedzialności za czyjeś życie. Film na swój sposób intrygujący, momentami świeży, popadający w cyberpunkową fantazję toczoną na przedmieściach paskudnego Johannesburga, któremu bliżej do dystopijnych megapolis z japońskich anime, niż jednej ze stolic kraju, w którym kiedyś znajdował się co czwarty telewizor na Czarnym Lądzie. Niemniej ma momenty, w którym trochę irytuje i zdaje się z deka niespójny. Ostatecznie jednak, zadowolony byłem że sobotę przyszło mi spędzić oglądając losy robota-niemowlaka.

Czytaj dalej

DOBRY thriller na jesienny wieczór: Labirynt

Źródło: 31.media.tumblr.com

Źródło: 31.media.tumblr.com

Prisoners

USA, 2013

reż. Dennis Villenueve, scen. Aaron Guzikowski

wyk. Hugh Jackman, Jake Gyllenhaal

Jest późno jesiennie, a potem zimowo. Najpierw listopadowe chmury i mżawka, a potem pierwsze mrozy, które zaczynają skuwać spokojne przedmieścia Bostonu. Jest klaustrofobicznie, niepewnie, nieprzyjemnie. Rozwiązanie wydaje się być na wyciągnięcie ręki, ale wszystko jest irytująco niejasne i zagmatwane. Puzzle leżą na stole, jednak nijak do siebie nie pasują. Jest tajemnica z odległej przeszłości, dużo psychopatów, wywołująca gęsią skórkę praca kamery i cholernie dobra fabuła, która trzyma w napięciu — prawie — do samego końca.

Czytaj dalej