Dobry film: Trzy billboardy za Ebbing, Missouri

Zderzenie prawnego imposybilizmu z uporem pokrzywdzonego obywatela. Szalone poszukiwanie zemsty, czy płynące ze słusznego oburzenia na opieszałość policji zdecydowane działanie? Jak w zeszłorocznym „Manchester by the Sea” trauma po tragedii jest żywa, ale w Ebbing więcej mamy nienawiści i gniewu, która dotyka wszystkich. A centrum całego ambarasu jest tyleż francowata, co zabawna Mildred Hayes…

Czytaj dalej