Dwa dobre filmy o Afryce: “Beasts of No Nation” i “Krwawy Diament”

Za: blogs-images.forbes.com

Za: blogs-images.forbes.com

Kapuściński w swoim nadal aktualnym dziele “Gdyby cała Afryka…” przytacza słowa niejakiego Domenacha: “Czy tropiki ze swojej natury są skazane na wieczne przekleństwo?”. Choć od czasu publikacji cesarza reportażu minęło ponad pół wieku, to kontynent dalej czeka na przełom. Klasa średnia rośnie, ale w “boleśnie wolnym tempie”, demokratyzacja pełza, a Afryka dalej boryka się z potężnymi problemami. Dość wspomnieć barbarzyństwa Boko Haram, anarchię w Republice Środkowoafrykańskiej (dobrze sportretowanej w tym dokumencie) czy zamach stanu w Burkina Faso z tego roku. Jak w takim razie zrobić dramat wojenny i hollywoodzkie kino sensacyjne, które nie popadają w nadmierny optymizm, ale mimo wszystko przynoszą happy-end i są dość wierne realiom kontynentu?

Czytaj dalej

Porażająco DOBRY partyzancki dokument z serca Afryki: The Ambassador

Za: images.huffingtonpost.com

Za: images.huffingtonpost.com

Duński dziennikarz postanawia się wkręcić w biznes tzw. krwawych diamentów, czyli drogich minerałów, zysków z których nie otrzymują niewolniczo pracujący w urągających ludzkiej wolności lokalni wyrobnicy, ale różnej maści partyzanci i rebelianci. Mads Brügger odnajduje zatem firmę o wdzięcznej nazwie Diplomatic Services i nabywa liberyjski paszport dyplomatyczny, dzięki któremu bez przeszkód będzie mógł wywozić drogocenne kamyki z Republiki Środkowoafrykanskiej. Boski przepis na powalająco mocny dokument, przy którym nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać.

Czytaj dalej