DOBRY słodko-gorzki film: Blue Jay

07BLUEJAY-master768.jpg

Widziałam ten film (jest na Netflixie!) jeszcze w grudniu, ale w świąteczno-noworocznej zawierusze nie byłam w stanie się zabrać do recenzji. Dziś jednak — użalając się nad własnym bolącym gardłem i przytkanym nosem – zapragnęłam trochę czarno-białej, łagodnie śmiesznej, eskapistycznej melancholii. Blue Jay doskonale spełnił te potrzeby (choć wzbudził równocześnie pożądanie kwiecistej sukienki głównej bohaterki).

Czytaj dalej