DOBRY film: Ona

źródło: mettelray.files

źródło: mettelray.files|

Her

USA 2013

reż. i scen. Spike Jonze

wyk. Joaquin Phoenix, Amy Adams, Scarlett Johansson

Przyszedł czas na sprawdzenie naszych prognoz kinowych  na ten rok. Dlatego oderwałam się od bardzo DOBREJ wciągającej książki („Bring Up the Bodies” Hilary Mantel); z Anglii Henryka VIII i czekania na to, by wreszcie skrócić tą wstrętną Annę Boleyn o głowę, przeniosłam się do Ameryki niedalekiej przyszłości, gdzie wąsaty pisarz zakochuje się w swoim systemie operacyjnym.

Tak jak w I’m here, rzecz dzieje się w Los Angeles przyszłości. Zamiast robotów, które żyją obok ludzi, mamy czysty, Apple’owato disajnerski świat wieżowców, klombów i subtelnie wszechobecnej technologii. Moda jest podobna do obecnej, ale trochę inna (te spodnie z wysokim stanem dla mężczyzn!). Trójwymiarowe gry wideo. Firma zajmująca się komponowaniem “odręcznie” pisanych listów. Na rynek wchodzi nowy system operacyjny, kto go zainstaluje, dostaje towarzysza (czy też towarzyszkę) w postaci szybko rozwijającej się i uczącej sztucznej inteligencji, świadomości z własną osobowością, ale bez ciała. Powoli, lecz w sposób całkowicie naturalny, między ludźmi fizycznymi i wirtualnymi istotami nawiązują się relacje, jakże różne od tych „maszyny się buntują i chcą zniszczyć ludzi” czy też „jednak człowiek to człowiek i nic do nie zastąpi, bo tylko my potrafimy kochać” do których jesteśmy przyzwyczajeni.

Czytaj dalej

DOBRZE nakręcony film o kręceniu: American Hustle.

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

American Hustle

USA, 2013

reż. David O. Russell, scen. Davin Warren Springer

wyk. Christian Bale, Amy Adams, Bradley Cooper, Jannifer Lawrence

Nie wiadomo, co jest prawdą, nawiązaniem do prawdziwej akcji FBI z końca lat 70., a co wizją artystyczną reżysera. Mamy tu wszystkie gatunki, niby jest to komedia kryminalna, ale tak naprawdę istny misz-masz, jednak na Boga, jak to się wszystko trzyma kupy! Dostajemy stylizowany na lata 70. kryminał sensacyjny w rytmie bitów rodem z “Gorączki sobotniej nocy”, gdzie wytapirowana Jennifer Lawrence niczym w musicalu śpiewa pod “Live and let die” Beatlesów. Gorące i namiętny romanse, mające miejsce w wytwornych salach, toaletach nocnych klubów i w pralni gdzieś w New Jersey, są jedynie przygrywką przed wyrafinowaym i zabawnym pochodem iście karnawałowych postaci, które kombinują jak mogą, by ugrać co swoje i rozkochać kogo trzeba. Rozbrajający humor, zwroty akcji, trochę seksu, dużo polityki, złych gangsterów, cudownie białe zęby AMY ADAMS, która onieśmiela każdego chłopca powyżej czwartego roku życia swoimi kreacjami z dekoltem po pępek, no i Bradley Cooper goniący w papilotach. Przepis na 10 nominacji do Oscarów jest naprawdę aż taki prosty?

Czytaj dalej