DOBRY dokument: Miejski serwis randkowy

Za: ceskatelevize.cz

Za: ceskatelevize.cz

Dokument Eriki Hnikovej „Miejski Serwis Randkowy” (oryginalny „Nesvatbov” lepiej oddany w angielskim tłumaczeniu jako „Matchmaking Mayor”) to nic innego jak ukazanie tego, jak w pewnej słowackiej wiosce radzą sobie z problemem ukazanym w „Szwedzkiej Teorii Miłości”. Choć mieszkańcy tej mieściny nie najleżą do najbogatszych, to chodzi przecież o to samo — czemu lud nie chce się rozmnażać? Film prosty, bez fajerwerków, ale wsłuchując się w miłosne dramaty trzestoparoletnich gniazdowników widzimy większy, może nie tylko słowacki, problem…

Czytaj dalej

Dobre filmy z Nowych Horyzontów

Festiwal we Wrocławiu już za nami. Współautor wrócił tamże po trzech latach, tym razem na jedynie trzy dni, ale to wystarczyło, by zobaczyć parę ciekawych produkcji. Fikcyjny zapis kulisów lądowania na Księżycu czy pierwszy film po baskijsku w historii nominowany przez krajową akademię do Oscara urzekły. Nieco więcej problemów jest z najnowszym dziełem rumuńskiego reżysera Adriana Sitaru. Wyselekcjonowane (mamy nadzieję — DOBRE) filmy z festiwalu tradycyjnie wejdą do dystrybucji, o nich napiszemy jak już będą w kinach, dlatego niniejsza relacja jest bardziej swobodną notką z wydarzenia, niż komplementarnym przewodnikiem…

Czytaj dalej

Dobry, choć… : Ave Cezar!

leagueofmanchildren.com Bracia Cohen powrócili z opowiastką o hollywoodzkich perypetiach z pewną produkcją biblijnej epopei filmowej. Jest latający w kostiumie rzymskiego legionisty George Clooney, który kolejny raz pokazuje, że wybornie czuje się w rolach komediowych, Tilda Swinton grająca dziennikarki-bliźniaczki, Channing Tatum w marynistycznym musicalu (który pewnie spodobałby się i Współautorce!) i Josh Brolin próbujący ogarnąć cały ten burdel na kółkach. Wszytko w czasach „Mad Man” i z wielką polityką w tle. Brzmi dobrze? 

Czytaj dalej

Dobry film: Where to Invade Next?

i.ytimg.comKontrowersyjny Michael Moore powraca. Nie dajcie się jednak zwieść, nie jest to — jak się wydaje po tytule, a co też sugerują niektóre informacje prasowe — opowiastka o przemyśle wojskowym, imperializmie, czy tym, co się stanie ze Stanami jak wygra Donald Trump (jego ostatnia wypowiedź, że Belgia to fajne miasto powoduje, że można się trochę obawiać o racjonalność amerykańskiego wyborcy prawicy…). To znaczy tak, to wszystko znajduje się w najnowszym dokumencie twórcy „Zabaw z bronią”, ale raczej w tle. Dla podróży, jaka ukazuje, że Stany to nie wzór do naśladowania, ale nieraz dziwny wyjątek od reguł cywilizowanego świata…

Czytaj dalej

Dobry film: Karbala.

bi.gazeta.pl

Film, który — przynajmniej w mojej świadomości – przeszedł bez echa. Dramat wojenny z Iraku, na wstępie budził obawy o powtórkę z niezłej „Misji Afganistan”, która jak dla mnie pozostawiła zbyt dużo niedosytu, choć scenę seksu w Rosomaku w wykonaniu Pawła Małaszyńskiego i Ilony Ostrowskiej uznaję za kultową. (Producenci Rosomaka w ogóle mogli by wykorzystać ją do zmontowania reklamy podobnej do tego uroczego spotu Peugeota z biedronkami😉 I wprawdzie”Karbala” wpisuje się w nurt kina „ku czci”, z którego zazwyczaj wiele dobrego dla kinomanów nie wynika (choć — zaskoczę — „Smoleńsk” przy swoim propagandowym i spiskowym scenariuszu może nie być najgorszy!), to mnie akurat fabuła porwała i śmiem twierdzić, że jest to naprawdę dobry film.

Czytaj dalej

Socjalistyczny Zombie Mord czyli czeski wieczorek filmowy. Cz. I:”King Fury” i indyjska horror-komedia o zombie

Za: wtfbabe-files-wordpress-com

Za: wtfbabe-files-wordpress-com

Kiedy spotkałem V. okazało się, że na tej planecie jest więcej osób, które widziały takie zwyrodnialcze cuda kinematografii  jak japońską wersję człowieka z żelaza, czyli cyberpunkowy odlot „Tetsuo” z 1988 r. z jedną z najdziwniejszych scen seksu w historii kina (w końcu nieczęsto penis protagonisty zamienia się w dłuto wiertnicze), czy najkrwawszy film w historii kina, jakim jest  „Martwica Mózgu” Petera Jacksona (OK, to drugie jest bardziej mainstreamowe niż mi się wydawało;). Zorganizowanie wieczorku filmowego było kwestią czasu…

Czytaj dalej

Emma:O adaptacjach DOBREJ książki, cz. 1. (Festiwal Emmy)

emma-jane-austen.jpg

Rok 2015 to ważny rok dla fanów twórczości Jane Austen: parę dni temu obchodziliśmy 240. rocznicę jej urodzin, która pięknie zbiegła się z 200. rocznicą wydania „Emmy”. Z tej okazji Tarnina z bloga „Czytam to i owo…” zorganizowała blogowy festiwal, na który się wprosiłam za namową Hadyny (tej od Rozkmin). Tu znajdziecie wciąż aktualizowaną listę blogów i wpisów festiwalowych, a ja dziś powymądrzam się o adaptacjach tej powieści (na razie tych bardziej „klasycznych”, o modernizacjach przeczytacie tu w poniedziałek).

Po pierwsze, trzeba przyznać, że choć powieść czyta się wyśmienicie, jest ona strasznie trudna do przełożenia na język filmu czy telewizji. Dlaczego? Bo pod względem akcji, pozornie prawie nic się nie dzieje: ktośtam wychodzi za mąż, ktoś się nudzi, na kogoś się czeka, ktośtam przyjeżdża, ktoś coś knuje, ktoś się myli (raz po raz), ma być jakiś bal, potem jest odwołany, potem znowu jest, potem jest jakieś zamieszanie z piknikiem, najbardziej traumatycznym przeżyciem może wydawać się… upał?

Czytaj dalej

ZŁY film z DOBRĄ obsadą: Do ciebie, Philipie

listen-up-philip-krysten-ritter.png

Oglądając ten film Jessica Jones rzuciłaby czymś bardzo ciężkim w telewizor.

Straszna szkoda. Ten film mógł być taki DOBRY! Świetna obsada, kilka naprawdę dobrych scen, niezły pomysł na strukturę filmu… Niestety, Listen up, Philip, staje się tym, co próbuje parodiować: nudną, irytującą, przewidywalną, niezwykle pretensjonalną i cyniczną historią narcystycznego, aroganckiego i niezwykle irytującego nowojorskiego pisarza.

[Poniżej minimalne spoilery; nic, czegobyście się nie potrafili domysleć ze skróconego opisu fabuły: arogancki pisarz zaprzyjaźnia się ze starszym aroganckim pisarzem i alienuje wszystkich.]

Czytaj dalej

Dobry film: Młodość

i.ytimg.comW ekskluzywnym sanatorium zagubionym w sielskich pejzażach Alp bynajmniej nie toczy się nudne życie. Choć kuracjusze zabijają czas wędrówkami po okolicy, pilatesem, basenem, sączeniem herbaty w ogrodzie, masażami, tenisem czy mniej lub bardziej wymyślnymi występami artystycznymi, to dzieje się niemało. Szczególnie gdy kuracjuszami są sławy i gwiazdy światowego formatu, których spokój zaburzy przybycie najładniejszej kobiety świata.

Czytaj dalej

Dwa dobre filmy o Afryce: „Beasts of No Nation” i „Krwawy Diament”

Za: blogs-images.forbes.com

Za: blogs-images.forbes.com

Kapuściński w swoim nadal aktualnym dziele „Gdyby cała Afryka…” przytacza słowa niejakiego Domenacha: „Czy tropiki ze swojej natury są skazane na wieczne przekleństwo?”. Choć od czasu publikacji cesarza reportażu minęło ponad pół wieku, to kontynent dalej czeka na przełom. Klasa średnia rośnie, ale w „boleśnie wolnym tempie”, demokratyzacja pełza, a Afryka dalej boryka się z potężnymi problemami. Dość wspomnieć barbarzyństwa Boko Haram, anarchię w Republice Środkowoafrykańskiej (dobrze sportretowanej w tym dokumencie) czy zamach stanu w Burkina Faso z tego roku. Jak w takim razie zrobić dramat wojenny i hollywoodzkie kino sensacyjne, które nie popadają w nadmierny optymizm, ale mimo wszystko przynoszą happy-end i są dość wierne realiom kontynentu?

Czytaj dalej