Dobry (polski!) film na Walentynki: Planeta Singli 3

Na seans szliśmy z mieszanymi uczuciami. Po niezłej (ku naszemu zdziwieniu!) pierwszej części, przyszła — ponoć — zdecydowanie gorsza “dwójka”. Piszemy ponoć, bo darowaliśmy sobie kontynuację romansu Tomasza Wilczyńskiego (Maciej Stuhr) i Ani (Agnieszka Więdłocha), który zakończył się oświadczynami. Weselny finał trylogii przyszło oglądać w dobrej, nowo otwartej sali VIP w Cinema City w Bonarce (dziękujemy za zaposzenie). Na wszelki wypadek zaaplikowaliśmy podwójną dawkę białego wina, ale i już po opadnięciu emocji związanych ze splendorem bankietu można znowu powiedzieć: DOBRA polska komedia romantyczna!

Czytaj dalej

Dobry film o Brexicie: Brexit

W języku rosyjskim ponoć pojawiło się nowe słowo — brexitować. Gdy ktoś mówi, że zawija się z imprezy, ale mimo to pozostaje na niej. Faktycznie — kto śledzi telenowelę z wychodzeniem Królestwa z Unii niemało główkuje, o co w tym wszystkim chodzi. Fabularna historia referendum, które zatrzęsło Starym Kontynentem, cofa nas do genezy całego ambarasu i ładnie odpowiada nie tylko na pytanie “kto?”, ale “jak?”…

Czytaj dalej

Dobry film o nienawiści: Czarne bractwo. BlacKkKlansman

“Słowa nie kamienie” — mawiają radykalni zwolennicy wolności słowa. Mowa nienawiści jest przestępstwem, ale granica między swobodą wyrażania opinii, a przemocą bywa niebezpiecznie cienka. Ostatni film Spike’a Lee dobitnie o tym traktuje. Choć “Czarne bractwo: BlacKkKlansman”  toczy się w latach 70. i to daleko stąd to i nad Wisłą jest mocnym głosem w dyskusji o rasizmie i nienawiści do innych. Dobry film, na dziwne czasy.

Czytaj dalej

Dobry film: Mój piękny syn

“Mój piękny syn” to prosty, acz chwytający za serce i ładnie zrobiony dramat rodzinny.  Ukazuje dramatyczną walkę ojca o odzyskanie dziecka, ale i brutalnie uświadamia, że w takiej sytuacji nic nie jest łatwe… Mocne, ale nie łzawe, a przede wszystkim dobre kino.

Czytaj dalej

W duńskim kinie dobry film: Wdowy

Na Jutlandii nie ma zbyt dużego wyboru, jeśli chodzi o kino. Pomimo zatrważającej ceny, odległości, jaką trzeba było pokonać, oraz motywu szkalującego dobre imię naszych rodaków za granicą, nowy film Steve McQueena — dla którego w niedzielę wieczorem nie było alternatywy — jest DOBRY. Choć spodziewałem się trochę czegoś innego, zobaczyłem dobre połączenie heist-movie, z problematyką znaną ze “Zniewolonego”. Bo choć akcje obu filmów dzieli ponad 100 lat, to z przerażeniem odkrywamy, że Ameryka dalej ma problem…

Czytaj dalej