DOBRE odcinki DOBREGO Doctora, czyli znów Współautorka na Pulpozaurze

Z: pulpozaur.pl

Z: pulpozaur.pl

Dziewiąty sezon Doctora Who trwa, a nawet robi się coraz lepszy. Zanim poboimy się Zygonów w najnowszym odcinku, można poczytać, jak razem z “naszymi ludźmi z Pulpozaura” rozmawiamy o odcinkach z wikingami i siedemnastowiecznymi rabusiami.

Rybka

DOBRY początek nowego sezonu Doktora, czyli znów gościnnie wymądrzam się na Pulpozaurze

Z: Pulpozaur.pl

Z: Pulpozaur.pl

Już trzy tygodnie temu zaczął się dziewiąty sezon Doctora Who.  Po raz kolejny na Pulpozaurze włączam się w dyskusję, tym razem na temat trzech pierwszych odcinków tego serialu.

Rybka

Bardzo DOBRY serial, o bardzo złym człowieku: NARCOS

Za: netflix.com

Za: netflix.com

Współautor gościnnie wychwala pod niebiosa ostatnią produkcję Netflixa, niezwykłą historię Pablo Escobara, legendarnego bossa narkotykowego z Kolumbii, który swego czasu figurował w pierwszej dziesiątce najbogatszych ludzi świata według „Forbesa”. Hajsu miał tak nieziemsko dużo, że kupował do swoich ośmiuset hacjend rozrzuconych po całym kraju rajskie ptaki i zebry, a resztę forsy zakopywał w dżungli. Choć nie udało mu się zostać prezydentem kraju (parlamentarzystą nie był nawet dzień), to wzniecając rebelie komunistów i prowadząc kampanię terrorystyczną przeciwko rządowi trzymał w szachu cały kraj. Wszystko to brzmi tak nieprawdopodobnie, że aż się prosi o serial.

Ciąg dalszy tutaj.

Słoń

Gościnnie: O internetowych adaptacjach Ani z Zielonego Wzgórza na Pulpozaurze

Za: Pulpozaur.pl/Karina Graj

Za: Pulpozaur.pl/Karina Graj

Dziś premiera drugiego sezonu Green Gables Fables, więc na Pulpozaurze razem z Kariną zachwycamy się tą i drugą internetową adaptacją jednej z naszych ulubionych serii klasyki dziecięco-młodzieżowej.Poczytacie o tym TU.

Rybka ze Smogowego Wzgórza

Żółte kontra czerwone, czyli niepodległościowa naparzanka po malezyjsku

Za: www.therocket.com.my

Za: www.therocket.com.my

Z cyklu “coś innego” i “idziemy w gości”. Zu, prowadząca Biblię dla wszystkich polskich turystów wybierających się do Malezji, czyli bloga Zu in Asia, poprosiła mnie o dwa słowa komentarza w sprawie radosnych obchodów święta niepodległości w kraju mojego urzędowania. Dlatego pozwoliłem sobie na chwilowy oddech od tematyki filmowej, skutkiem czego jest poniższy tekst.

Święto niepodległości z zasady powinno być miłym i ciepłym wydarzeniem, gdy uśmiechnięte rodzinki radośnie przechadzają się głównym traktem miasta, a maluchy wymalowane w narodowe barwy machają flagami. Rocznica odzyskania niepodległości ma być manifestacją patriotycznego uniesienia z faktu, że żyje się w danym kraju. Wielu oczywiście pyta, czemu mamy się radować z losowego przypadku, że mamy akurat taki, a nie inny paszport, niemniej nikt nie ma problemu z tym, że jest wolne. Zagwozdka pojawia się jednak wtedy, gdy święto niepodległości staje się okazją do manifestacji swojego niezadowolenia z tego, co się w kraju dzieje. Władza oczywiście będzie nawoływać do jedności i spokoju, zaś opozycja… no właśnie. Cały tekst