DOBRY film: Trainspotting 2

Za: ksassets.timeincuk.net

Za: ksassets.timeincuk.net

Czy sequeal filmu po 20 latach może być dobry? Na ile będzie to odcinanie to kuponów od kultowego oryginału, a ile będzie w tym świeżości? By nie wspomnieć o dobroci? Cóż — po oglądnięciu kolejnej przygody chłopaków ze Szkocji, powiem tyle — czekam na „trójkę”, w wykonaniu sześciesięciolatów!

T2: Trainspotting

Wielka Brytania, 2017

reż. Danny Boylel scen. John Hodge, Irvine Welsh (pierwowzór literacki)

wyk. Ewan McGregor, Jonny Lee Miller

 

Renton (Ewan McGregor) wraca do rodzinnego Edynburga, by odkryć, jak niewiele się zmieniło od czasu jego ucieczki. Sick Boy Simon (Jonny Lee Miller) nieudolnymi próbami szantażu próbuje dorobić do słabo prosperującego pubu, a przeżarty narkotykami Spud (Ewen Bremmer) właściwie wegetuje. Powrót kumpla marnotrawnego, który przed lata zwiał z grubym hajsem, nie budzi wielkiej radości ziomków, przekonanych o tym, że chociaż jednemu z nich się udało. Z czasem jednak znajdą opcję na zawalczenie o przyszłość, ale na scenie pojawi się dyszący żądzą zemsty szalony Begbie (Robert Carlyle), siedzący w tak zwanym miedzyczasie w kiciu.

Z jednej strony aktorzy stali się dojrzalsi, lepsi. Kto śledzi kariery Jonnego Lee Millera (ot choćby „Elementary”) czy Ewana Mcgregora (dobra, pomijam „Gwiezdne Wojny” epizody I-III!), wie, na co ich stać. Z drugiej trzeba się jakoś odnieść do wariactwa młodzieniaszków z pierwszej odsłony. I tym bardziej cieszy, jak doskonale wychodzi ten mariaż doświadczenia z szalonymi postaciami, w jakie przychodzi im się na nowo wcielić. Między całą czwórką czuć chemię, wspólne radości i wzruszenia, acz nie zabraknie bijatyk. Nie brak wspomnień, w tym i odwołań do pierwszego filmu, ale jest też dużo nowego; kolejnych chorych akcji w stanie mniej lub bardziej wskazującym na konsumpcję substancji nie tylko alkoholowych.

Świetnie też ukazane są nowe realia Szkocji drugiej dekady XXI w. Hostessy witające na lotnisku Rentona są ze Słowenii, biznesowy pomysł opiera się na dostaniu hajsu z Brukseli, a gagi z nieudolnej rewitalizacji upadłych dzielnic padają co chwila. Pojawi się też partnerka Simona, pochodząca z Bułgarii Veronica (Bułgarka Anjela Nedyalkova), która wprowadzi dużo zamętu w relacjach między chłopcami. I ona jest też konfundującym znakiem nowych czasów — niegdyś ponura i biedna Szkocja, jest nagle kusząca dla Europejczyków ze wschodnich rubieży Wspólnoty. Niemniej północ Wysp Brytyjskich to dalej miejsce na działalność mafii, biedę i beznadzieję.

Nie brak oczywiście melancholii, nostalgii za minionymi czasami i pytaniami o to, na ile zmarnowaliśmy swoje życie. W ustach degeneratów i ćpunów z Edynburga, którzy są już po czterdziestce, kwestie te brzmią wyjątkowo szczerze i przekonująco. Nie jest jednak „Trainspotting 2” ćwiczeniem w melodramie i smucie. W bohaterach drzemie dzika energia, znajdująca swój upust w bieganiu nago po polach, narkotycznych tripach i mocnych naparzankach. Nie trzeba chyba dodawać, że muzyka jest doskonała i łączy nuty z epoki wraz z nowszymi dźwiękami. Jest tutaj interesujący balans między tęskotą za dniami chwały (ach, przebitki z poprzedniego filmu jednak robią swoje!) i wiarą, że jest coś do uratowania. Choć nadzieja przychodzi z niespodziewanej strony…

Nie, ten film nie zostanie pokazany w wieczornym paśmie TVP 1. Ale niech to jedynie świadczy na jego korzyść…

Naprawdę dobry film na nieuchronny początek jesieni.

Słoń

Za: metrouk2.files.wordpress.com

Za: metrouk2.files.wordpress.com

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s