DOBRE wyniki, DOBRE(j) zmiany

I się doczekaliśmy wyników za I kwartał 2017r.! Gospodarka pędziła o 4% szybciej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, eksport — o 8,9%, a import — o 12%.  Wszyscy się cieszymy, ale niech nie umknie nam inna informacja: niezły wynik wykręcono też, jeśli chodzi o sprzedaż… biletów do kin. Cieszy, że produkcje znad Wisły stanowią ponad ćwiartkę ogólenej frekwencji! Co najchętniej oglądaliśmy?

Choć na podium znalazły się „Sing” (1,6mln biletów) oraz „Ciemniejsza Strona Greya” (1,5 mln biletów), to liderem była rodzima produkcja — na DOBRĄ „Sztukę kochania. Historię Michaliny Wisłockiej” Marii Sadowskiej zakupiono aż 1,8 mln biletów! Do topu trafiły też dwie polskie komedie — „Po prostu przyjaźń” oraz „Porady na zdrady”. (Tytuły chyba tłumaczą, dlaczego próżno szukać na naszym blogu recenzji tych produkcji, ale jeśli mylimy się — prosimy o komentarz!).

Niezmiernie cieszy nas też dobry wynik fajniutkiego „Lego® Batman: Film”, na którego wybrało się 0,6 mln rodaków. Swoją drogą — wspomnienie o filmie, jaki mieliśmy przyjemność oglądnąć w IMAXie, niech idzie w parze z informacjami o rozbudowie kin we wspomnianej technologii. Ostatni raz takowy otworzono w RP… w 2006 r. W połowie kwietnia ogłoszono, że nowy, szósty (!) powstanie we Wrocławiu. Kanadyjczycy z multipleksu marudzą, że słabo im idzie w Europie, przyzwyczajonej do małych kinoteatrów, ale podobno jest hossa…

Wracając do statystyk — ogółem, zakupiono w Polsce o 12% więcej biletów do kin, niż w I kwartale 2016 r. I nie ma być gorzej, biorąc pod uwagę m. in. furrorę związaną z „Szybkimi i Wściekłymi 8”. Mówi się, że polskie kina znowu idą po rekord. W 2014 r. pyknęła magiczna granica 40 mln biletów (najlepszy wynik od upadku komunizmu), by rok później osiągnąć wynik ponad 44 mln. Fajnie. Na kolejne analizy czekamy do jesieni, bowiem wiosna i lato to tradycyjnie słaby okres dla branży.

Jak szczegółowo podano jeszcze w informacji prasowej, podsumowując ostatnie wyniki:

Oznacza to, że polskie kina odwiedzono blisko 2 mln razy więcej.

Czyli jest naprawdę dobrze.

Współautor

One thought on “DOBRE wyniki, DOBRE(j) zmiany

  1. Swoja drogą, to nie rozumiem tego fenomenu Greya i faktu, że większość kobiet aż tak wariuje na jego punkcie. Pytałam niektóre z nich, jednak żadna nie potrafiła uzasadnić swoich umiłowań. Pozostaje mi więc tylko trwać w niewiedzy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s