„Pysznie toksyczny”: Zwierzęta Nocy

NOCTURNAL ANIMALSNie są „Nocne Zwierzęta” tak subtelne jak „Samotny Mężczyzna”  a i nie zgarnęły najwięcej nominacji do Złotych Globów A. D. 2017. Niemniej przeniesiona na filmowy ekran przez byłego dyrektora kreatywnego domów mody Gucci i YSL opowieść o nieszczęściu i utraconej miłości staje się estetyczną ekstazą, pełną napięcia, dramatu i psychologii. Ostatni film Toma Forda w wykonaniu Amy Adamas i Jake’a Gyllenhaala nie tylko trzyma nas w napięciu do ostatniej minuty, ale jest pedantycznie dopracowany w każdym szczególe. 

Nocturnal Animals

USA, 2016

reż. i scen. Tom Ford

wyk. Amy Adams, Jake Gyllenhaal

Susan (Amy Adams) osiągnęła sukces zawodowy — jest kuratorką renomowanej galerii sztuki współczesnej w Los Angeles, obraca się w elitarnym towarzystwie, a pieniędzy jej nie brakuje. Do tego małżonkiem jest biznesmen o aparycji modela (Armie Hammer, znany z tak słabego, że nam się recki nie chciało pisać „Man from U.N.C.L.E.”…), z którym żyje w luksusowym domu, będącym na wpół galerią sztuki. Nad basenem stoi m. in. urocza instalacja z potężnym bykiem i koparką. Jednak od samego początku wiemy, że nie jest tak różowo; pod grubą warstwą przepychu, galanterii i bogactwa kryje się dramat i nieszczęście bohaterki. Samo otwarcie filmu jest znaczące: tańczące nagie panie w wieku 50+, o rubensowskich kształtach, odziane co najwyżej w cyrkowe kapelusze i umalowane  dużą ilością brokatu jakby ukazują nam głęboką sprzeczność osobowości Susan. Szybko się okaże, że mąż ma problemy finansowe, do Nowego Jorku niekoniecznie leci na delegacje i nie przepada za zawodem żony. Sama Susan wątpi w to co robi, dostrzegając pustkę i bezsens swojej pracy i życia.

W tym nie najlepszym momencie jej życia otrzymuje rękopis nowej książki Edwarda Scheffielda, swojego pierwszego męża, z prośbą o lekturę i ocenę. W krótkim liście zaznacza on, że pisał ją właśnie z myślą o kobiecie; z resztą to jej dedykuje dzieło, jakie ma się niedługo ukazać. Cierpiąca na bezsenność bohaterka jest poruszona tym bardziej, że tytuł — „Nocne Zwierzę” — nawiązuje do jej pseudonimu z czasów związku z Edwardem.

s-yimg-com

Film miesza porządki fabularne: jednocześnie śledzimy akt lektury, fabułę książki, jak i wspomnienia Susan. Reżyser bawi się z nami, gdy dokonuje nagłych przeskoków z jednego toku do drugiego.  Jako bohatera w sumie brutalnego thrillera kryminalnego, Toma Hastingsa, Susan widzi oczywiście Edwarda, dlatego Jake Gyllenhaal staje się łącznikiem między oboma wątkami.

Z pozoru niezwiązana z niczym opowieść o napadniętej na rubieżach Teksasu rodzinie Hastingsa, coraz bardziej rezonuje w głowie Susan. Okazuje się, że Edward swoją prozą wciąga ją w mroczną historię, będącą próbą rozliczenia się z tym, w jakich okolicznościach się niegdyś rozstali. Susan będzie przypominać sobie młodość, związek z Edwardem i relację z matką (pięknie opisaną gdzieś w prasie jako „Dynasta spotyka Margaret Thatcher”), a równocześnie Tom Hastings będzie dochodził sprawiedliwości na Dzikim Zachodzie. W finale emocjonalnie wydrenowana opowieścią Edwarda Susan na nowo będzie musiała się zmierzyć z demonami przeszłości, a Hastings — samotnie wymierzyć sprawiedliwość.

Wymuskana artystyczna forma całości, z dopracowanymi detalami, gustownymi ubraniami Susan perfekcyjnie korespondującymi z jej aktualnym stanem ducha, przerywana naturalizmem akcji opisywanej w książce, nadaje całości doskonałego kontrastu. Nagle przeskakujemy z designerskiego apartamentu Susan do pustynnego odludzia, gdzie diabeł mówi dobranoc. Dodatkowym smaczkiem są retrospekcje, gdzie dzięki fenomenalnej charakteryzacji oboje aktorów naprawdę wygląda jakby mieli 19 lat mniej! Efekt ten jest zdecydowanie mocniejszy niż w „Samotnym Mężczyźnie”, gdzie Colin Firth „bywał” młodszy o 16 lat.

www-thesun-co-uk

Nie ukrywam, po wspomnianej pierwszej scenie, która może budzić lekkie zszokowanie, nawet tych których byli na plaży nudystów w Chałupach, bałem się, że całość utonie w formalnym eksperymencie i artyzm przysłoni sedno oraz akcję. Na szczęście obawy były pozorne i plastyczność obrazu jest środkiem, a nie celem samym w sobie, a poszczególne składowe — kryminalna intryga i melodramat — doskonale ze sobą współgrają tworząc spójną całość.

Nie jest to wina reżysera, acz samej powieści, na podstawie której stworzono film, jednak miałem poczucie, że postać Susan, przy całym swoim dramacie i skomplikowaniu, jest dość statyczna. Od początku widzimy ją jako nieszczęśliwą i zagubioną w świecie, w którym żyje. Stopniowo, jak na sesji terapeutycznej, odkrywamy kolejne elementy jej biografii, które doprowadziły ją do takiego, a nie innego miejsca, ale jest to postać zdecydowanie mniej zniuansowana niż profesor Falkoner z „Samotnego Mężczyzny”. Bohater Firtha potrafił się śmiać i tańczyć rock’n’rolla popalając sobranie, gdy Susan nie widzimy chyba ani razu szczęśliwej. Nawet okres związku z Edwardem naznaczony jest wątpliwościami i konfliktem z apodyktyczną matką. Poza tym dlaczego były mąż zabiera się do psychologicznego odwetu prawie 20 lat po fakcie? Ale to już moje czepianie się. Może po prostu nie lubię smutnej Amy?;)

Pani Adams nie ma co się jednak smucić. Choć „Zwierzęta Nocy” nie były hitem poniedziałkowych nominacji do Złotych Globów, przedbiegu przed Nagrodami Akademii (o nagrodę powalczy Tom Ford za reżyserię i scenariusz oraz Aaron Taylor-Johnson o wyróżnienie za drugoplanową rolę męską), to aktorka ma szansę na Golba za rolę w „Arrival”.

Reasumując: dobry, mroczny i klimatyczny film. Psychodrama, ale z akcją, świetnymi aktorami i genialną stylizacją.

Słoń

 

One thought on “„Pysznie toksyczny”: Zwierzęta Nocy

  1. Wizualnie było wspaniale, ale czegoś mi jednak zabrakło. Najbardziej wstrząsającym momentem filmu była awantura na drodze; potem emocji jest jednak trochę mniej. Aaron Taylor-Johnson był absolutnie doskonały i trochę się dziwię, że to Michael Shannon jest nominowany do Oskara… Jego rola była dobra, ale niespecjalnie zapadająca w pamięć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s