Znowu oceniamy filmy po zwiastunie, czyli Współautorka wróży co nas czeka w 2016

2A8E891900000578-0-image-m-9_1436974125435

Nowy Rok! Po co myśleć o dość DOBRYM roku poprzednim, skoro czekają nas nowe filmy (nawet, jeśli z 2015). Jak co roku oceniamy co nas czeka w przyszłym roku po zwiastunach (lub nawet samych tytułach!). 

Styczeń:

Joy (8.01)

reż. i scen. David O Russel

wyk. Jennifer Lawrence, Bradley Cooper, Robert de Niro

O czym? [opis z Filmwebu]: Joy Mangano jest samotną matką z Long Island, która wynajduje mopa i staje się milionerką.

Werdykt: DOBRY

Dlaczego: Widzieliśmy już dwa filmy tego reżysera z praktycznie tą samą obsadą, Poradnik poztywnego myślenia, który był w sumie DOBRY oraz American Hustle, który Współautorowi się bardzo podobał, a mnie trochę znudził. Biedny de Niro zasługuje ostatnio na zagranie w DOBRYM filmie, tak samo jak nieszczęsny Cooper. Podejrzewam, że będzie to ciut pretensjonalny, lecz w sumie DOBRY film, idealny na zimowe wygrzewanie się w kinie.

Luty:

Brooklyn (19.02)

reż. John Crowley, scen. Nick Hornby (powieść: Colm Tóibín)

wyk. Saoirse Ronan, Domhnall Gleeson, Emory Cohen

O czym? Lata pięćdziesiąte dwudziestego wieku. Eilis Lacey, młoda Irlandka, musi wybrać pomiędzy życiem w rodzinnej wiosce a życiem „na Brooklynie”. Ale tak naprawdę, to nie ma żadnego wyboru.

Werdykt: ZŁA adaptacja DOBREJ książki.

Dlaczego: Książka jest DOBRA, acz przygnębiająca, jak cholera. Jest to powieść o tęsknocie, smutku i braku kontroli nad własnym losem: Eilis tak naprawdę nie ma wyboru, o wszystkim w jej życiu decydują inni. Jak w końcu musi podjąć jakąś decyzje, to stoi przed dwoma równie trudnymi i tragicznymi w skutkach konsekwencjami decyzji, które podjęli inni. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić, jak można dobrze zekranizować powieść, której siła i „dobroć” polega na życiu wewnętrznym bohaterki. Film wygląda, jak ckliwy melodramat nostalgizujący lata pięćdziesiąte, idealizujący „trójkąt” miłosny, „wybór” między dwoma burakami, który w książce stanowi wątek bardzo poboczny.

Marzec

Duma i uprzedzenie i zombie (Pride and Prejudice and Zombies, 11.03)

reż. i scen. Burr Steers (na podstawie powieści Setha Grahame-Smitha na podstawie powieści Jane Austen)

wyk. Lily James, Sam Riley, Matt Smith

O czym? Historia dobrze znana z Jane Austen, tyle że osadzona w świecie opanowanym przez zombie. Trochę krwawsze niż oryginał.

Werdykt: DOBRY!

Dlaczego: Czytałam obie książki, na podstawie których jest film. Jedna to jedna z moich ukochanych powieści, druga to 60% oryginału plus sceny walki z nieumarłymi: ubaw po pachy. Szykuje się świetna zabawa. A nawet, jeśli to spaprzą, to za nic nie przegapię możliwości zobaczenia Jedenastego Doktora w roli pana Collinsa.

Kwiecień

Victor Frankenstein (15.04)

reż. Paul McGuigan, scen.  Max Landis

wyk. James McAvoy, Daniel Radcliffe

O czym? Znowu próba zarobienia na przekręcaniu twórczości Mary Shelley. [Z filmwebu]Igor – przyjaciel i pomocnik młodego studenta medycyny Victora von Frankensteina – opowiada o tym, jak stał się świadkiem powstania legendy.

Werdykt: ZŁY!!!

Dlaczego? Cóż, może trochę oszukuję, bo znajomi z zagranicy już to widzieli i mnie przestrzegli. Wolę pozostać przy teatralnym Frankensteinie, a jak już ma być powydziwiane, to niech przez Mela Brooksa.

Maj-październik: trochę za mało danych

Listopad

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (Fantastic Beasts and Where to Find Them, 18.11)

reż. David Yates, scen. Joanne Rowling

wyk. Eddie Redmayne, Katherine Waterston

O czym? Rowling i Warner Bros chcą wydoić jeszcze więcej pieniędzy z Harry Pottera, więc postanowili stworzyć „prequel” zainspirowany podręcznikiem z Hogwartu.

Werdykt: DOBRY?

Dlaczego: Przebudzenie Mocy pokazało, że chciwe wskrzeszania ukochanych serii może być DOBRE. Obecność Edka Czerwonej Grzywy oraz to, że jest to jednak osobna historia osadzona w tym samym świecie napawają mnie oby nie złudną nadzieją, że to może być DOBRE, albo przynajmniej nie być ZŁE.

Grudzień

Rogue One: A Star Wars Story (23.12)

7718422.3

reż. Gareth Edwards, sen. Gary Witta, Cris Weitz

wyk. Felicity Jones, Mads Mikkelsen, Alan Tudyk

O czym? Co z tego, że właśnie zarobili miliardy na Epizodzie VII a w 2017 zarobią na kolejnym? Disney chce co roku czesać kapuchę na wykupionym polu Gwiezdnych Wojen. Tym razem czeka nas film skupiający się na grupie pilotów Rebelii tuż przed Epizodem IV.

Werdykt: ZŁY?

Dlaczego: OK, to może być DOBRE, ale wolę się nie nastawiać. Wzięli dobrych aktorów, wybrali ciekawą i nie wykorzystaną przez Lucasa i innych część historii, to może być coś ciekawego, oryginalniejszego niż DOBRA, acz nie okłamujmy się, odgrzewana VII (chyba, że sklonują Firefly? Tudyka już mają). Jednak obawiam się, że to będzie traktowany po macoszemu lep na fanów, stworzony W JEDNYM  CELU:

 

A Wy? Na co czekacie? Co będzie DOBRE, a co ZŁE w Nowym Roku?

Rybk

4 thoughts on “Znowu oceniamy filmy po zwiastunie, czyli Współautorka wróży co nas czeka w 2016

  1. Ja bym ten „Brooklyn” mimo wszystko obejrzała, bo jest tam generał Hux, a na dodatek te sukienki *_* Ale skoro mówisz, że to na podstawie książki i że książka dobra, postaram się obczaić. Po samym zwiastunie „Joy” trudno w ogóle ogarnąć, o czym to jest;> „Frankenstein” będzie sromotną porażką, to tak bardzo oczywiste, ale jaka szkoda:( Na „Dumę i uprzedzenie…”, „Fantastyczne zwierzęta…” i kolejne „Gwiezdne Wojny” z Mikkelsenem jaram się jak Paderewianum ❤ Propsy za Spaceballs!

  2. Nie no, na Brooklyn rzecz jasna też się wybieram, to może być nawet dobry film, moim zwyczajem pewnie pokręcę nosem, ale nie ominę okazji, aby pooglądać stroje z lat 1950tych i tańcującego (musi tańcować!) Huxa:) A książka DOBRA, zresztą dostałam od Aniołka, więc chętnie pożyczę!

    Co do „Joy”: dlatego chcę na to iść, choć moja pozytywna prognoza może okazać się przedwczesna.

    Co do Frankensteina: szkoda, ach! wielka! Dlatego trza pocieszać się tym:

    Co do trzech ostatnich wymienionych przez Ciebie pozycji: ja też:D (Aż w pracy będziemy musiały uważać, aby Paderewianum II nie poszło z dymem…)

  3. Pingback: Brooklyn: za wesoło, za romantycznie, zbyt optymistycznie! DOBRA powieść a adaptacja | Dobry Film, Zły Film

  4. Pingback: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć: rzeczywiście „przynajmniej niezły” film | Dobry Film, Zły Film

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s