Dobry Dokument: Big Men

Za: ncronline.org

Za: ncronline.org

Jeden z tych zwiastunów, po których wiemy, że film trzeba zobaczyć. O tyle ciekawy, że zrobiony w konwencji thrilleru//filmu sensacyjnego, a jest przecież dokumentem. Producent — Brad Pitt. Do tego niezwykła możliwość wejścia do biznesowej kuchni i podglądanie od środka dramatycznej epopei, w której chodzi o miliardy dolarów, los milionów ludzi, stan środowiska naturalnego i niepodległość niektórych krajów. Wszystko to zaś unikając niesprawiedliwych uproszczeń, z szerszym kontekstem i prowokującymi do myślenia przykładami.

Big Men

USA, 2013

reż. i scen. Rachel Boynton

Pokusa by z opowieści z lat 2007-2011 o próbie wynegocjowania przez pewną amerykańską firmę niezwykle dobrego kontraktu z rządem Ghany, zrobić tanie, antykapitalistyczne i zaangażowane kino była naprawdę duża. Nieznana nikomu firma z Teksasu, Kosmos Energy, mająca poparcie jednej z największych na giełdzie grup kapitałowych, mogła ubić interes porównywalny do zakupu Alaski przez Amerykanów. Nieziemskim fartem okazało się, że za półdarmo może mieć prawa do eksploatacji pierwszego odkrytego w kraju złoża ropy. Zerowe opodatkowanie, swoboda działania… bajka, nic tylko zacząć wiercić i czekać aż strumyk mamony popłynie na konta teksańskich biznesmenów, omijając szerokim łukiem naiwnych tubylców.

Za: img.washingtonpost.com

Za: img.washingtonpost.com

Ku niezwykłemu szczęściu twórców sprawa okazała się jednak bardziej skomplikowana, a zmysł reżyserski Rachel Boynton na tyle duży, że udało jej się popaść w (zamierzony?) paradoks. Tytułowi „duzi ludzie” mają odzwierciedlać nieposkromioną chciwość gatunku ludzkiego, gdzie każdy chce coś osiągnąć, wspiąć się na szczyt i zostawić jakieś dziedzictwo. Teksański biznesmen marzy, by przekazać swoim pociechom więcej, niż sam dostał od ojca; nigeryjski partyzant — by syn został prezydentem; a każdy — żeby być bogatym. Wszyscy chcą być wielkimi ludźmi w Nigerii…– mówi z przekąsem reżyserka wodzowi wioski, na co ten rezolutnie odpowiada — A u was jak jest? Każdy chce być wielki! Wspomniany paradoks filmu polega jednak na tym, że wbrew tytułowi i cytatowi z Miltona Friedmana, że chciwość nakręca wszystko, są inne, bardziej szlachetne, motywacje ludzkich działań. A biznes to nie gra o sumie zerowej, gdzie przegranym będzie nieznany nikomu afrykański kraj. I na tej wielowymiarowości aspektów całej sprawy zyskuje całe przedsięwzięcie.

W tle dramatycznego thrillera gospodarczego — bo nagle okazuje się, że w Ghanie wybory wygrywa opozycja, a chwilę potem uderza kryzys finansowy — prezentowany jest case study: Nigeria. Największy kraj Afryki, dwunasty na świecie producent ropy i ósmy eksporter, z dziesiątymi największymi na świecie potwierdzonymi złożami, jest dopiero 152-gi na liście podług wskaźnika rozwoju społecznego, z PKB per capita poniżej 3 tys. USD. Wywiady z zamaskowanymi rebeliantami z Delty Nigru opowiadającymi o tym, że lubią występować w telewizji, bo potem są rozpoznawani na ulicy (powtórzę: zamaskowanymi), albo lokalny urzędnik, który poprawiając swoje złote pierścienie rozprawia o walce z korupcją, wywołują śmiech przez łzy. Ukazują kolosalne problemy kraju, które pojawiły się zamiast obiecanych milionów i dobrobytu.

W kontraście do Nigerii prezentowana jest Ghana, gdzie dzięki wolności słowa, ogarze elit i naciskom społecznym — przynajmniej początkowo — udało się uchronić kraj przed klątwą surowcową. Niezwykłe wrażenie robi scena z portu lotniczego, gdzie losowo napotykani ludzie mają bardzo trzeźwy pogląd na całą sytuację. Fakt, że do Ghany zaproszony został na konferencję minister złóż naturalnych Norwegii daje do myślenia. (Cudowna scena, gdy przedstawicielowi amerykańskiej firmy momentalnie rzednie mina na słowa Skandynawa, że złoża muszą być odpowiednio opodatkowane!)

Morałów z filmu wypływa dużo, ale najciekawszy to chyba ten, że problemem nie jest chciwość, ale brak kontroli nad nią.  I klucze do rozwiązania problemów biedy znajdują się jednak na poziomie krajowym, a nie międzynarodowym.

Świetny, dobrze zmontowany dokument, z czujną kamerą łapiącą najmniejsze grymasy barwnych bohaterów, nieustanną podróżą między USA a Afryką, z elementami dramatycznymi oraz komicznymi, a przede wszystkim porządną dawką wiedzy o tym, jak działa świat.

Słoń

Za: static01.nyt.com

Za: static01.nyt.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s