DOBRY film: Nieznajomi z pociągu

Strangers on a Train1

Współautor boi się zabójczej klątwy przenoszonej drogą płciową, ja boję się wesołych miasteczek. Jest coś upiornego w tej muzyce, tłumach upaćkanych watą cukrową, bachory z balonikami, nie mówiąc już o karuzeli i dochodzącego z niej diabelskiego rechotu i mrożącego krew w żyłach pisku.Ten lęk pozwolił mi jeszcze bardziej docenić i tak mroczny już film.

strangers-on-a-train

Strangers on a Train

USA 1951

reż. Alfred Hitchcock

scen. Czenzi Ormonde, Raymond Chandler; luźna adaptacja powieści Patricii Highsmith

wyk. Farley Granger, Robert Walker, Ruth Roman

Hitchcock miał coś z tymi pociągami. W moim ukochanym filmie Starsza pani znika jadąca ciuchcia jest polem niecnych szpiegowskich poczynań, w Północ, północny zachód Cary Grant i Eve-Marie Saint może się trochę lepiej bawią, ale też jest niebezpiecznie; ten film nas uczy, że nie należy gadać z nieznajomymi, zwłaszcza tymi poznanymi podczas jazdy koleją.

Guy Haines (Granger — przodek Hermiony?), znany tenisista mający ambicje polityczne jedzie pociągiem do rodzinnej miejscowości, gdzie chce namówić swoją  żonę do rozwodu, gdyż sam chce się ożenić z przemiłą i przepiękną córką senatora (Ruth Roman). Dosiada się do niego czarujący psychopata Bruno Anthony (rewelacyjnie krypny Walker), który zadziwiająco dużo wie o życiu prywatnym Guy’a. Przedstawia mu kuszącą propozycję: niech wymienią się morderstwami! Bruno z radością sprzątnie panią Haines, w zamian za ukatrupienie jego wstrętnego acz bogatego tatusia. Czy to żart? Czy obie strony są w stanie dotrzymać warunków umowy? Jak się do tego mają wesołe miasteczka? Wiem, ale nie powiem. Obejrzyjcie, tylko może lepiej nie po zmroku.

tumblr_mkwlezz4cs1r52he3o1_500_0

Nie byłabym sobą, gdybym nie ponarzekała. Szkoda, że Miriam, żona Guy’a jest bardzo paskudna z charakteru i trochę z wyglądu. To ona pierwsza zdradziła męża, jest w ciąży z innym mężczyzną i na domiar złego złośliwie zamierza nie zgodzić się na rozwód, tylko przenieść się do Waszyngtonu i popsuć reputację mężowi i jego szlachetnej ukochanej. Znacznie lepiej byłoby, gdyby była dobrą, kochającą żoną, wtedy i Guy, i Anne mieliby ciekawsze dylematy moralne.

Nie zmienia to faktu, że film jest DOBRY, ma naprawdę śliczne i ciekawe ujęcia (patrzcie na ikonę wpisu!), twórcy świetnie grają światłem i mrokiem. Naprawdę trzyma w napięciu i do samego końca nie wiemy, jak to się skończy, nawet, jeśli czytaliście książkę; koniec jest zupełnie inny: Czenzi Ormonde (z niewielką pomocą Raymonda Chandlera) ciekawie poprzekręcała oryginał, osiągając uroczo upiorną widowiskowość.

Polecam – Ryba

P.S. Tak naprawdę, to film ma dwa zakończenia. Ostatnio na TCMie puszczano to europejskie, które jest bardziej otwarte. W amerykańskiej wersji jest dodatkowa, bardziej komiczna scena.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s