W głowie się nie mieści, jak to jest DOBRE: W głowie się nie mieści

Za: cdn0.vox-cdn.com

Za: cdn0.vox-cdn.com

Pomysł tyleż genialny, co diabelnie ryzykowny: zrobić animację, o procesach zachodzących w mózgu dwunastolatki. Były już kreskówki o tym co tak ogólnie dzieje się w naszych ciałach („Było sobie życie”), a i Terry Pratchett w serii ze Świata Dysku pokazał, że personifikacja uczuć daje fantastyczne rezultaty (dobra, fani serii pamiętają, że najlepsze kwestie PISANE KAPITALIKAMI NALEŻAŁY DO ŚMIERCI). Tylko jak to wszystko przenieść na ekran, tak by ubaw mieli starzy i młodzi (najważniejsza cecha dobrego filmu animowanego)? Pixar udowadnia, nie tylko, że jest to możliwe, ale że po „Potwornym Uniwersytecie” wraca do świetnej formy, dając nam najlepszą animację od czasu… „Odlotu”? „Wall-E”? (Do dyskusji zapraszamy w komentarzach:P)

Za: pmcvariety-files-wordpress-com

Za: pmcvariety-files-wordpress-com

Inside Out

USA, 2015

reż. Peter Docter, scen. Peter Docter, Meg Le Fauve, Josh Cooley

wyk. Kaitlyn Dias, Amy Poehler

Rzecz, jak już napomknąłem, dzieje się w umyśle Riley (Kaitlyn Dias), młodej Amerykanki z Minnesoty. Z jednej strony śledzimy losy Riley jak i jej uroczej rodziny, od momentu narodzin dziewczynki, aż do — z początku traumatycznej — przeprowadzki z chłodnej Minnesoty do San Francisco. Jednocześnie obserwujemy jej rozwój emocjonalny, gdy w umyśle stopniowo pojawiają się pierwsze emocje. Wyglądająca jak jutrzenka Radość (Amy Poehler), melancholijna okularnica Smutek  (Phyllis Smith), gotowy do rozróby pod byle pretekstem Gniew (Lewis Black), czy patyczkowaty Lęk (Bill Hader) mają mniej lub bardziej antropomorficzne, fantazyjne postaci. Reakcja Riley w dużej mierze zależy od tego, czy Radości udaje się utrzymać całą gromadę w ryzach nad wielkim pulpitem kontrolnym, skąd rozciąga się widok na prawie całą krainę umysłu dziewczynki.

Choć od początku bawi nas ukazywanie znanych reakcji młodych ludzi za pomocą kłótni i zmagań między radosnymi potworkami naszych emocji, całość nabiera nowego impetu, gdy Riley przechodzi kryzys związany z przeprowadzką do wielkiego miasta. Kryzys o tyle poważny, że przypadkowo Radość i Smutek opuszczają centrum dowodzenia, co prowadzi do przejęcia kontroli przez Lęk i Gniew, a to nie może zrodzić niczego dobrego. Bohaterki muszą odbyć niebezpieczną drogę powrotną przez neurologiczną puszczę wyobraźni i pamięci Riley, gdzie spotkają m. in. bohaterów dziecięcych lat, sprzątaczy wspomnień i „chłopaka ze snów”. Do końca właściwie nie wiemy, czy Riley nie skończy w szpitalu psychiatrycznym! Przejście przez strefę abstrakcyjnego myślenia choć może wzbudzi zarzuty historyków sztuki, że początkowo przybiera to formę kubizmu, jednak staje się polem do wybornej zabawy dla animatorów.

Za: i.ytimg.com

Za: i.ytimg.com

Do tego dochodzi kryzys jednej z bohaterek, Smutku, która nie wie właściwie, jaka jest jej rola. Zadanie, by stać w środku okręgu i się z niego nie ruszać, jakie zleca jej swego czasu Radość, jest przecież upokarzające. Okazuje się jednak, że każda emocja od czegoś jest, tak że Smutek odegra bardzo istotną rolę pod koniec.

Doskonale przedstawione mechanizmy naszych emocji (w dużym uproszczeniu rzecz jasna, brak Racjonalności, Ego i innych tego typu), upstrzone są niezliczoną ilością gagów i żartów. Lęk oglądający projekcję sennych marzeń Riley i narzekający na przewidywalność fabuły, jak żywo przypomina Współautorkę na niektórych seansach, w trakcie których musi urbi et orbi ogłosić co sądzi o beznadziei fabuły. Sytuacja w głowie zirytowanego ojca Riley to cudowna aluzja do wszystkich katastroficznych filmów, gdzie naciśnięcie jednego guzika decyduje o być-albo-nie-być tysięcy ludzi. Panika w czaszce młodzieńca, któremu odbiera mowę jak widzi Riley, doskonale zaś ukazuje emocjonalny chaos młodych mężczyzn.

Za: cdn-collider-com

Za: cdn-collider-com

Jeśli chodzi o problemy młodzieży szerzej, to fenomenalna końcówka (A co to jest ten czerwony przycisk z podpisem „DOJRZEWANIE”? i chwilę potem: Riley ma 12 lat i jest szczęśliwa. Coż złego może się zdarzyć??) nie tylko pięknie kończy tę fenomenalną produkcję, ale i daje nadzieję na równie porywający ciąg dalszy („W głowie się nie mieści II: Hormony kontratakują”).

Pozycja absolutnie obowiązkowa!

Za: static02.mediaite.com

Za: static02.mediaite.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s