DOBRY, choć poniżej oczekiwań: JURASSIC WORLD

Za: i.ytimg.com

Za: i.ytimg.com

Dinozaury wracają. Po trzech odsłonach, z których „Park Jurajski” z 1993 r. był absolutnym majstersztykiem, „Zaginiony Świat…” dzielnie dotrzymywał mu kroku, a trzecia część wydawała się już trochę odcinaniem kuponów od minionej chwały, dostajemy czwartą odsłonę przygód na tropikalnej wyspie, gdzie zamiast delfinów oglądamy plezjozaury, a dzieci nie ujeżdżają kucyków, ale triceratopsiki. Nie ma tutaj nic nowego, odkrywczego, ani zachwycającego. Bohaterowie są mdli jak mydło, fabuła naćkana absurdami, a twórcom chyba umknęło to, co się w kinie akcji stało się przez ostatnie lata. Całość ogląda się jednak na tyle znośnie, że ciężko mówić o ZŁYM filmie.

Za: rogermooresmovienation.files.wordpress.com

Za: rogermooresmovienation.files.wordpress.com

Jurassic World

USA,2015

reż. Colin Trevorrow,

scen. Derek Connolly, Colin Trevorrow, Rick Jaffa, Amanda Silver

wyk. Chris Pratt, Bryce Dallas Howard

Wszystko jest jakby powtórką z rozrywki, tyle że z innymi twarzami. Na terenie ogromnego przedsięwzięcia turystyczno-biznesowego, jakim jest park rozrywki z wskrzeszonymi dinozaurami, dochodzi do małego fakapu — z klatki wymyka się jurajski mutant, który tak się przypadkowo składa, jest aspołeczną maszynką do zabijania. Zasad BHP na miejscu przestrzega się jak w reaktorze w Czarnobylu, w związku z tym paru tysiącom uwięzionym na wyspie ludzi grozi rozszarpanie przez zwierzaka. Gdzieś w tym wszystkim gubi się dwóch braci, Gray i Zach (Ty Simpkins i znany z „Królów Lata”, tym razem ogolony, Nick Robinson), którym próbuje pomóc niezbyt interesująca się bratankami (czemu??) ciotka, Claire (Bryce Dallas Howard). Z opresji wyratować ma treser raptorów Owen (Chris Pratt), który musi się dodatkowo użerać z pasjonatami wykorzystania prehistorycznych jaszczurek w przemyśle zbrojeniowym.

Zero w tym wszystkim tego, co budowało legendę poprzednich filmów, czyli zachwytu nad tym, że dinozaury żyją. Może to ich prezentacja, może to nasze znudzenie się tematem, a może to ta zastanawiająca obojętność Zacha, który zachowuje się, jakby dwudziesty raz jechał na kolejce górskiej w lunaparku we Władysławowie, a nie oglądał ŻYWE TYRANOZAURY. Skoro już jesteśmy przy tym, to kreacje są fatalne — Gray miota się od zachwytu nad triceratopsami, po smutek, że między rodzicami jest nienajlepiej. Zach niby tęskni za laską, ale co rusz rozgląda się za innymi pannami. Ciotka Claire jest w ogóle niedorzecznością — kompletnie zlewa przyjazd bratanków, po lesie lata w szpilkach, a jej relacje z Owenem wywołują zgrzyt zębów.

Za: zpopk.pl

Za: zpopk.pl

Zaskakuje kompletny brak humoru. W całym filmie są chyba dwie, może trzy sceny, gdzie pada jakiś mniej lub bardziej udany żart. Po szturmie kina Nowej Przygody chyba wszyscy wiedzą, że fajnie jest puścić oko do widza, zdystansować się delikatnie od tych radosnych niedorzeczności serwowanych na ekranie. Tymczasem jest pompa jak na kongresie PO lub PiS polskiej partii politycznej. Dziwi, tym bardziej, że po „Strażnikach Galaktyki” wiemy, że Pratt dobrze odnajduje się w takiej lżejszej konwencji. Ma się wręcz wrażenie, że trochę się dusi w tym nienajlepszym scenariuszu „Jurassic World” .

Skoro o scenariuszu — rozwiązanie całej akcji, czyli napuszczenie na siebie dinozaurów, poraża brakiem logiki, szczególnie po scenie, kiedy widzimy, że proces socjalizacji raptorów nie przebiega pomyślnie. W ogóle takich koncepcji zbliżających się do momentu, gdy zaczynamy myśleć „a dlaczego? a czemu? czy naprawdę…?”, co jest najlepszym sygnałem, że twórcy trochę przegięli z puszczaniem wodzy fantazji, jest trochę za dużo. Starczy, że dinozaury żyją, prawda?

Za: cdn.com

Za: cdn.com

Trochę żal tego filmu, bo w tle zaznaczane są ciekawe wątki, które nadają temu wszystkiemu większego sensu i aż się proszą o nowatorskie wykorzystanie w opowieści o parku jurajskim: bezduszne traktowanie biednych, sklonowanych dinozaurów czy pogoń za kasą za cenę, która prowadzi do katastrofy.

Ogląda się to jednak znośnie, a do końca da się jakoś wytrzymać. Jest trochę rozczarowania, bo oczekiwania były dużo większe, ale z drugiej strony, jest to takie kino na granicy reklamacji. Twórcy już zapowiadają kontynuację serii, ale trochę strach się bać. Poziom to jakiś utrzyma, z dziewczyną można się przejść do kina, jednak po co to wszystko? Jeśli powstaną kolejne części, a utrzymany zostanie poziom wtórności i powagi ze „Świata Jurajskiego”, to będziemy mieli ni mniej ni wiecej, jak kolejną okazję do spożycia konkretnej ilości popcornu, którego można będzie zalać jakimś gazowanym badziewiem.

Za: rack.2.mshcdn.com

Za: rack.2.mshcdn.com

I jedyną okazję oglądnąć w miarę sensowny film z dinozaurami, bo zwiastun Iron Sky 2 nie napawa optymizmem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s