Niezły, a tym bardziej nie gó….ny film: Polskie Gówno

Za: dkferoica.mokskierniewice.pl

Za: dkferoica.mokskierniewice.pl

Film będący na estetycznych antypodach produkcji, jaką ostatnio recenzowała wniebowzięta (w przenośni i dosłownie) Współautorka. Już od samego tytułu włosy jeżą się na głowie, wskazując, że producenci nawet nie będą próbować serwować nam czegoś dobrego, a komizm będzie zasadzał się na przaśnych dowcipach i dowcipasach znad Wisły. Za wszystkim stał jednak Tymon Tymański, legenda polskiej alternatywy; facet, który miło grał i śpiewał, a i dał się poznać od aktorskiej strony (umęczony grajek na weselu w „Weselu” Smarzowskiego). Bez większych oczekiwań dałem szansę tej wyjątkowo niskobudżetowej i polskiej produkcji. I choć ostatecznie jest to DOBRY film na granicy reklamacji, miejscami trochę niedomaga, i zakończenie pozostawia wiele do życzenia, to zabawę miałem przednią, a i chyba udało się przekazać to, o co chodziło.

Za: static1.stopklatka.pl

Za: static1.stopklatka.pl

„Polskie Gówno”

Polska, 2014

reż. Grzegorz Jankowski, scen. Tymon Tymański

wyk. Tymon Tymański, Robert Brylewski

O perypetiach Tymona T. z finansowymi aspektami całej produkcji pisano na lewo i prawo, tak, że można się było spodziewać polskiej odpowiedzi na legendarny „The Room”. Tymczasem jakoś udało się schować wszystkie mankamenty i niedociągnięcia za mniej lub bardziej, ale jednak przekonującymi rozwiązaniami fabularnymi i technicznymi. Ten muzyczny mockumentary o niemogących się odnaleźć w nowych warunkach punkrockerach z minionej epoki, którym na pomoc przychodzi bliżej nieznany Czesław Skandal (Grzegorz Halama), dość długo utrzymuje do siebie dystans, nie popadając jednocześnie w żenadę. Fakt, zgrywy i dialogi są poniżej pasa, wulgaryzmów ci u nas dostatek, ale tworzy to w miarę spójną całość. Przekleństwa nie rażą, bo są naprawdę autentyczne, a słuchając jak rozmawiają czasem bohaterowie polskich filmów, mam wrażenie, jakby scenarzyści z językiem mieli do czynienia tylko przy oglądaniu „Wiadomości”. Naprawdę, rozmowy pijanych po koncercie muzyków i karczmiane żarty, nie dość, że da się oglądać, to wywołują uśmiech na naszych twarzach mojej twarzy. Do tego przemykające tu i ówdzie gwiazdy rodzimego szołbiznesu (Możdżer jako lokaj-kuternoga, Jan Peszek jako zdegenerowany magnat przemysłu rozrywkowego Roman Bloom i jedyny fan zespołu Bydgoszcza Czesław Mozil) i mamy kawał niezłej zabawy.

Konwencja muscialowa trochę mniej przekonuje, choć przyznaję, że piosenka ojca Bydgoszcza (Marian Dziędziel) nad jajecznicą o nieogarze syna ma swój urok.

Dałbym bez wahania taga „DOBRY”, gdyby nie to idące po łatwiźnie zakończenie. Popadające w niezrozumiały, choć miły oku (fotomontaże Jaruzela) absurd, niszczący wrażenie, że była za tym wszystkim bardziej przemyślana koncepcja. Fakt, jest tutaj zarówno satyra na oderwany od rzeczywistości, zgniły moralnie szołbiznes (bardzo wymowna scena z ssaniem „buławy” bożka Szołbiza, schowanego w ołtarzyku Blooma), jak i dramat nie mogących się odnaleźć w nowym świecie buntowników lat 80, którym w III RP za koncert płaci się ogórkami. W tym kontekście świetna scena kłótni między sprzedajnym gwiazdorem Meissnerem (Arkadiusz Jakubik) a wiernym sobie, ale biednym jak mysz kościelna Bydgoszczem.

Razi jednak mocno brak koncepcji, jak to wszystko rozwiązać. Przez ponad godzinę przekonujemy się, że pomimo braków finansowych, dało się zrobić miejscami konkretny kawałek niezależnego kina, tylko po to, by pod koniec stwierdzić, że w kluczowym momencie czegoś zabrakło. Niemniej film jest naprawdę czymś, czego do tej pory chyba nikt się nie odważył zrobić, a że miałem po nim uczucie mile spędzonego czasu, to — nie bez wahania — kwalifikuję go jako niezłe kino.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s