Mr. Turner: DOBRY film w chmurach, falach i promieniach słonecznych

Za: domagalasiekultury.blog.pl

Za: domagalasiekultury.blog.pl

„Ten film o Turnerze, co o nim wszyscy mówią, ale u nas jeszcze nie grali” obejrzałam w bardzo odpowiednim miejscu: w chmurach, w blasku wschodzącego słońca; unosząc się wyżej i wyżej. Jest to jedno z nielicznych widzianych w  samolocie dzieł, które mi się podobały, i to mimo zatkanych uszu. Ale też nie ogląda się tego tak, jak zwykle ogląda się film. Pana Turnera ogląda się, jak serię obrazów.

obrazyturnerMr.Turner

Wielka Brytania, Francja, Niemcy 2014

reż. i scen. Mike Leigh

wyk. Timothy Spall, Dorothy Atkinson, Marion Bailey

Mike Leigh pokazuje nam ostatnie dwadzieścia pięć lat życia J. M. W. Turnera, a właściwie epizody z tego ćwierćwiecza. Obserwujemy jego oczarowanie naturą, górami, niebem, a przede wszystkim morzem; jego miłość do ojca, droczenie się z kolegami po fachu, malowanie, malowanie, malowanie. Widzimy, jak jest okrutny wobec oddanej służącej, jak płacze po śmierci ojca, jak nawiązuje uroczy romans z czarującą wdową znad morza. Patrzymy na jego fascynację przyrodą, nauką i technologią; na jego zainteresowanie — i zaniepokojenie — rozwojem fotografii (przewidział, że to pudełko zacznie wypierać potrzebę na zatrudnianie malarzy). Widzimy jego przyjaźń i współpracę z Mary Somerville, przyrodniczką, astronomką, tłumaczką i autorką licznych publikacji naukowych w czasach, gdy nie uważano, że edukacja kobiet w tych kierunkach może się na coś zdać*. Obserwujemy Turnera-gbura, Turnera-ekscentryka, Turnera-patriotę i bardzo miłego Turnera; artystę docenianego i artystę wyśmiewanego.

Timothy Spall świetnie oddaje wszystkie te sprzeczności. Towarzysząca mu obsada stanowi świetny sztafaż. Kobiety w życiu artysty zostały oddane bardzo ciekawie, współcześni mu malarze i krytycy również; moje serce skradł młody Ruskin zachwycający się mimo wady wymowy.

Czasem trudno się połapać — upływ czasu zauważamy po narastającej siwiźnie i zmianie scenerii. Jest to w sumie dość nudny film, choć nudny w przyjemny sposób. Nic się tak naprawdę nie dzieje, widzimy obrazy, próbujemy dostrzec emocje, szczegóły, jak stojąc przed malowidłem w muzeum. Trzeba mieć odpowiedni nastrój do oglądania; albo nas wciągnie i zachwyci, albo zaśniemy.

Ryba

EDIT: Polska premiera 14.08.2015!

* W 1835 roku Mary Somerville i odkrywczyni kilku komet Caroline Herschel, zostały jako pierwsze (i przez ponad wiek jedyne) kobiety do Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego. Co ciekawe, dzień po obejrzeniu Pana Turnera oglądałam wystawę ku czci Herschel w Smithsonian Air and Space Museum.

marynaukowiec

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s