DOBRY: Pitch Perfect 2

Za: assets-s3.usmagazine.com

Za: assets-s3.usmagazine.com

Do ostatniej chwili walczyłem, żeby zmienić film. „Ej, wiem, że już wybraliście, ale może wybralibyśmy się na „Agentkę” (tyt. org. „Szpieg”, czemu nie można było PRZETŁUMACZYĆ PO BOŻEMU?)? Wiecie, Melissa McCarthy, Jude Law, Statham, szpiedzy, żarty, może w końcu dobra komedia o szpiegach…?” Nie. Film wybrany, bilety kupione, towarzysze sensu chcą musical, amen. Jedynki nie widziałem, zwiastun w stylu silnie sfeminizowanej fabularnej odpowiedzi na serial „Glee” nie zachęcał, więc postawiłem na tym piątkowym wieczorze krzyżyk… A tymczasem…

Za: turntherightcorner.files.wordpress.com

Za: turntherightcorner.files.wordpress.com

Pitch Perfect 2

USA, 2015

reż. Elizabeth Banks, scen. Kay Cannon

wyk. Anna Kendrick, Rebel Wilson

Postawmy sprawę jasno — film, jako film, jest bardzo średni. Od razu bije w oczy słabość fabularna. Opowiastka o żeńskiej grupie a capella, The Bellas, która stara się podnieść po fatalnym dla jej reputacji skandalu, jest prosta jak konstrukcja cepa. Bo chyba nikt nie spodziewa się zaskoczenia na organizowanych w Kopenhadze mistrzostwach świata chórów i chórków. Tym bardziej, kiedy dowiadujemy się, że nigdy w historii żadna amerykańska drużyna nie wygrała tej imprezy („Wszyscy nas nienawidzą!”). Niemniej nie o prostotę chodzi, bo nie spodziewamy się tutaj przecież cudów, ale nierówność. Finał, a szczególnie prezentowane w Danii piosenki krajowych reprezentacji, są o wiele słabsze niż to, co słyszymy po drodze. Dramaturgii w tym za grosz, nawet nie próbuje się nas zaskoczyć werdyktem.

No i te przypadkowe sceny, nie wnoszące do filmu nic ponad to, że są okazją do zaśpiewania w idealny sposób kolejnego, wiecznie popularnego hitu. Jak choćby pojedynek muzyczny Riff-Off, który bierze się właściwie z nikąd i jest po nic. Oś fabularna filmu, czyli rywalizacja z Niemiecką grupą Das Sound Machine (gdzie prym wiedzie znana ze świetnego serialu „Borgen” (pol. „Rząd”) Dunka Birgitte Hjort Sørensen) schodzi na drugi plan, przesłonięta głębokim konfliktem, jaki rozdziera The Bellas, oraz nadmiernie rozbudowanym wątkiem pobocznego projektu Becci (Anna Kendrick).

Jest to dla mnie niemałe zaskoczenie, ale ogólnie to coś, co ze względu na fabularny chaos i żal ciężko nazwać filmem (stąd luka w tytule:)… podoba mi się. Przede wszystkim silnie sfeminizowane przesłanie — chrzanić „Mad Maxa: Na drodze gniewu”, tutaj mamy bandę silnych dziewczyn, które dzielnie zmagają się z własnymi słabościami i nie gadają tylko o facetach.

Za: media1.popsugar-assets.com

Za: media1.popsugar-assets.com

Nakłada się to od razu na kolejny zaskakujący plus: pełnokrwistość bohaterów. Nie widziałem pierwszej części, więc miałem ubaw po pachy z doskonałego sarkazmu i autoironii „Otyłej Amy” (Rebel Wilson)(LOL, jeszcze 10 lat temu mielibyśmy „Grubą Amy”), szokujących komentarzy na temat polityki imigracyjnej oraz życia w trzecim świecie Flo (Chrissie Fit) czy radosnych uwag rybiookiej (przepraszam Współautorkę) Lilly (Hana Mae Lee). Każda z lasek w jakiś sposób zaznacza swój udział, tworząc barwną mieszankę kulturowo-społeczną, której najlepszym odzwierciedleniem jest Cynthia-Rose utożsamiająca na raz trzy dyskriminowane grupy (kobiety, czarnoskórzy, LGBT).

I od razu kolejny punkt — jak na taką produkcję, naprawdę mamy do czynienia ze świetnymi gagami, również wpisującymi się w punkt powyżej (osobowości). Lilly to chyba najbardziej krypna, oderwana od rzeczywistości a zarazam komiczna osobowość, jaką wiedziałem na ekranie kina od czasu Biaggio z „Królowie Lata” (ciekawy link do ućkanej dygresjami autorki recenzji  z post-scriptum Współautora chwalącego się drewnianym Tie-Fighterem o wysokości 4m). Amy przytłacza nie tylko osobowością i tuszą, ale i potężnymi żartami, jak wtedy gdy udaje wolnego kucyka opisując swój stosunek do poważniejszych związków, czy kiedy zaczyna bełkotać, gdy zdaje sobie sprawę, że postawiła koleżankę w niezręcznej sytuacji.

[Uwaga — wśród moich, wcale nie piszę „normalnych”, znajomych bełkotanie przechodzące w bitboksowany dubstep jest sposobem na wybronienie się z jąkania, w jakie wpada się wraz z zagubieniem wątku wypowiedzi. Może dlatego mnie to aż tak śmieszyło.]

Za: img4.wikia.nocookie.net

Za: img4.wikia.nocookie.net

No i zaskakujące żarty z niemal wszystkich nacji. Nie, nie ma Polaków, ale dostaje się niemal każdemu, od Australijczyków, przez Koreańczyków, po Amerykanów. Subtelne dowcipasy z tańczących na imprezie Volkswagena w stylizacji Kraftwerku Niemców — z wyjątkiem określenia „Deutschbags” — bawiły do łez tylko jedynego Europejczyka na sali. Do tego żarty żarciki z różnorakich mniejszości, szowinizmu, feminizmu, sztuczności prezenterów telewizyjnych, czy szaleństwa goniących za sensacją mediów. Wszystkie są na granicy, balansują, ale dalej trzymają poziom no i przede wszystkim bawią. Seth MacFarlane niech się uczy.

Do tego moc żaluzji i aronii. Producent muzyczny nieustannie mylący imiona, grany przez Keegan-Michaela Keya znanego z fenomenalnych skeczy „Zastępstwo”, gdzie mieszanka nieogary nauczyciela i jego skłonności sadystycznych dają iście wybuchową mieszankę. Na finałach w Danii prezentują się autentyczne kapele a capella, w tym nagrodzeni Grammy Kanadyjczycy z Pentatonix, którzy na koncercie w Kuala Lumpur ostatnio postanowili zaśpiewać jedną piosenkę bez mikrofonów (ZŁY pomysł, jak się śpiewa na stadionie). Do tego śpiewający piosenkę Bożonarodzeniową raper Snoop-Dogg, romans Amy i znanego z „Worcaholics” Adama DeVina, śpiewający zawodnicy NFL i bombastyczne zakończenie na modłę znanego talent show.

Film to ci średni.

Ale ile zabawy!

4 thoughts on “DOBRY: Pitch Perfect 2

  1. Oglądałam pierwszą część i nie mogę się przekonać do drugiej. A może to sentyment do Glee nie pozwala mi polubić tych filmów… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s