Tak ZŁY, że nie sposób rozkminić: The Room

Dziś mamy  zaszczyt zaprezentować pierwszy (i, miejmy nadzieję, nie ostatni) gościnny post niejakiej Hadynianki, autorki bloga Rozkminy Hadyny, na którym zazwyczaj rozkminia książki (zachęcamy do zapoznania się z nim!). Dziś dla nas zajmie się pewnie BARDZO ZŁYM filmem, który ma szanse zostać NAJGORSZYM z opisywanych tu filmów.  

Oface

„The Room”

USA, 2003

scen. i reż. Tommy Wiseau

wyk. Tommy Wiseau, Greg Sestero

Oh hai, guys! Z tej strony autorka bloga Rozkminy Hadyny, ale tym razem zostałam poproszona o strzelenie recenzyjki The Room tutaj, skoro już się pochwaliłam, że oglądałam.

Niestety jednak obawiam się, że mogę nie sprostać zadaniu. Tego filmu nie da się rozkminić.

On kompletnie nie ma sensu.

Czytaj dalej

Dobry horror: 13 grzechów

Za: s20.postimg.org

Za: s20.postimg.org

“13 Sins”

USA, 2014

reż. Daniel Stamm, scen. David Birke, Daniel Stamm,

wyk. Mark Webber (nie, nie kierowca F1), Devon Graye,

Na początku wyjaśnienie — na facebooku ogłosiłem, że mamy znowu DOBRY thriller, mea culpa, “13 grzechów” ometkowany został przez dystrybutora jako horror. No nic — mamy DOBRY horror. Ale od razu powiem: film opiera się na starym jak świat pomyśle, jest remakiem filmu produkcji tajlandzkiej z 2006 r. (będącego z kolei adaptacją komiksu) i niebezpiecznie flirtuje z satyrą i groteską, przez co naraża się na zarzuty o to i owo (wtórność, nielogiczność, żałosność, nazwij to jak chcesz!). Ja jednak z lubością oglądałem produkcję, która trochę wymyka się schematowi zrobionemu w 100 proc. na serio horrorowi pozbawionego dystansu do siebie. A że było już po zmroku i padało, dałem się ponieść klimatowi…

Czytaj dalej

ZŁA komedia, w ZŁYM kinie, w ZŁYM kraju: Pogrzeb Babci Berthe

Za: www.versatile-mag.fr

Za: www.versatile-mag.fr

Adieu Berthe, l’enterrement de mémé

Francja, 2011

reż. Bruno Podalydès, scen. Bruno Podalydès, Denis Podalydès

Denis Podalydès, Valérie Lemercier, Isabelle Candelier

Środa to DOBRY dzień na kino. Nie tylko dlatego, że można odprężyć umysł w środku tygodnia, który trzeciego dnia wieczorem ma się — jakby tu nie liczyć — już bardziej, niż mniej, ku weekendowi. Jest oczywiście też inny powód. W ramach “Crazy Wednesday” bilety do multipleksu znajdującego się w galerii handlowej ciągnącej się pod bliźniaczymi wieżami Petronasu są po zaskakującej cenie 9RM (mniej niż 9zł). Umówmy się — regularne 14RM za bilet w kinie z milionem sal to naprawdę niewiele, no ale jak można dodatkowo przyoszczędzić to czemu nie? Niestety, kino pod wieżami nie miało za wiele do zaoferowania w środę po 21:00. I dzięki Bogu! Bo przypomniałem sobie o prowadzonej przez Francję dyplomacji kulturowej, czyli Francuskim Festiwalu Filmu i Sztuki 2014 w Kuala Lumpur. Ku mojej radości, w kinie znajdującym się nieco dalej od pnącego się jak ambicje polityków malezyjskich gmachu Petronasu mieli puścić film, na który w sumie zamierzałem się wybrać. Radość moja jednak była jednak trwała jak opór francuskiej armii w 1940 r. — ulotniła się, zanim ją zarejestrowano.

Czytaj dalej

DOBRY melodramat z Francuzką mówiącą po polsku: Imigrantka

Za: 2.bp.blogspot.com

Za: 2.bp.blogspot.com

The Immigrant

USA, 2013

reż. James Gray, scen. Ric Menello, James Gray

wyk. Marion Cotillard, Joaquin Phoenix, Jeremy Renner

W Ameryce powstał film o biednym losie biednych Polaków, którzy w czasach, gdy powodziło nam się jeszcze gorzej niż teraz, szukali — tak jak i teraz — szczęścia za oceanem. “Imigrantka” — bo o tym filmie mowa — to taka produkcja, która spodobałaby się mojej mamie: gorzka i brutalnie prawdziwa historia bez żadnych dopalaczy, która mogłaby się naprawdę wydarzyć; z miłością, tęsknotą za utraconą najpewniej bezpowrotnie ojczyzną i religią w tle. Miejscami  prowokuje on co prawda do złośliwych uwag, jednak jeśli uda nam się zostawić głupie żarty przed kinem, to dostaniemy poruszającą historię w kolorach pocztówki z Nowego Jorku z początku lat 20. minionego wieku. Ot taki DOBRY film na deszczowy poniedziałek.

Czytaj dalej

DOBRY thriller na jesienny wieczór: Labirynt

Źródło: 31.media.tumblr.com

Źródło: 31.media.tumblr.com

Prisoners

USA, 2013

reż. Dennis Villenueve, scen. Aaron Guzikowski

wyk. Hugh Jackman, Jake Gyllenhaal

Jest późno jesiennie, a potem zimowo. Najpierw listopadowe chmury i mżawka, a potem pierwsze mrozy, które zaczynają skuwać spokojne przedmieścia Bostonu. Jest klaustrofobicznie, niepewnie, nieprzyjemnie. Rozwiązanie wydaje się być na wyciągnięcie ręki, ale wszystko jest irytująco niejasne i zagmatwane. Puzzle leżą na stole, jednak nijak do siebie nie pasują. Jest tajemnica z odległej przeszłości, dużo psychopatów, wywołująca gęsią skórkę praca kamery i cholernie dobra fabuła, która trzyma w napięciu — prawie — do samego końca.

Czytaj dalej

DOBRY, choć zrekonstruowany film (1/2): PSY

Dzieło Współautora. Źródło: http://film.org.pl

Dzieło Współautora. Źródło: http://film.org.pl

O “Psach” Władysława Pasikowskiego ostatnio zrobiło się znowu głośno. Tym razem za sprawą nowej, zrekonstruowanej wersji filmu, jaką można było zobaczyć na festiwalu OFF PLUS CAMERA. Niestety, nie za bardzo miałem okazję wziąć udział w tym epickim wydarzeniu, ale nie zmienia to faktu, że poczułem się trochę wywołany do tablicy.

Oczywiście, nie chodzi jedynie o wyrażony w powyższym memie delikatny sceptycyzm wobec poprawiania tego — jak mi się do tej pory wydawało — idealnego dzieła polskiej kinematografii, ale o poczucie nieuchronnej konieczności napisania recenzji “Psów” do sekcji “Formative Movies”. Bo to, że film jest DOBRY, nie ulega wątpliwości. Dla studenta politologii, “Psy” były też istotnym elementem edukacji wyższej, dość powiedzieć, że pozycją kultową w niektórych kręgach i to niezależnie od poglądów politycznych! Postanowiłem jednak, nie bez powodu, że recenzja pojawi się na naszym blogu dopiero 4 czerwca 2014 r. I to — dosyć wyjątkowo — właśnie z powodów politycznych.

Mam nadzieję, że zwłoka zostanie wybaczona, a w międzyczasie poświęcimy parę postów na to, co obecnie w salach kinowych piszczy.

DOBRE spotkanie z średnio DOBRYM filmem, czyli “Little Favour” na Offie i spotkanie z twórcami

źródło: solarmovie.tl

źródło: solarmovie.tl

Little Favour

Wielka Brytania 2013

reż. i scen. Patrick Victor Monroe

wyk. Benedict Cumberbatch, Paris Monroe, Nick Moran , Colin Salmon

I co tu począć z filmem, który przez pierwsze siedemnaście z dwudziestu dwóch minut przypomina brutalną reklamę Land Rovera lub gangsterskie spoty z “Ryśkiem z Klanu” przeciw znęcaniu się nad zwierzętami, zdaje się grać samymi kliszami thrillerów (zły Rusek, bicie po mordzie, opiekowanie się zagrożonym dzieckiem, błyszczące bryki itd.), po czym w ostatnich pięciu minutach robi taki plot twist, że miło?

Czytaj dalej

DOBRY, ale przydługi film: Medicus

Źródło: kinocast.net

Źródło: kinocast.net

The Physician

Niemcy, 2013

reż. Philipp Stölzl, scen. Jan Berger

wyk. Ben Kingsley, Tom Payne, Stellan Skarsgård

Czytaliście w młodości “Straszną historię”? Tak, w ostatnim poście, gdzie opisywałem klocki LEGO@ jako jednen z elementów mojej wczesnej edukacji, zapomniałem wspomnieć o angielskiej serii popularnonaukowej autorstwa Terry’ego Deary’ego. Jego opowiastki o “Wrednych Rzymianach” czy “Koszmarnych Celtach” były tak niesamowite, że długo mi zajęło zweryfikowanie niektórych historii. Trzymając się wątku tego wpisu — w tomie o średniowieczu była historia o arabskim lekarzu, który zobaczywszy chorego, zalecił mu kurację, po której mu się poprawiło. Zjawił się jednak Europejczyk, który nakazał odstawienie pogańskich specyfików, zalecił boże pijawki i modlitwę. Pacjent zmarł. Tak, “Medicus” przenosi nas do czasów, gdy najbardziej zaawansowany uniwersytet medyczny na świecie znajdował się na terenie dzisiejszego Iranu, gdzie urzędował Abu Ali Husain ebn Abdallah Ebn-e Sina, czyli Awicenna. Tematyka fascynująca, obsada wyborowa (Ben Kingsley jako tytułowy medyk, Stellan Skarsgård jako Balwierz), jednak czy ta produkcja jest warta 2,5 godzin naszego życia? W Niemczach powstały w zeszłym roku chyba ciekawsze produkcje (“Wetland”!), ale jak nie będzie nic innego do wyboru, nie będzie dramatu.

Czytaj dalej

DOBRY film o DOBREJ zabawce: LEGO Przygoda

Źródło: www.hdwallpapers.in

Źródło: www.hdwallpapers.in

Lego: The Movie

USA, Australia, 2014

Chris Miller, Phil Lord, Chris Pratt,

wyk. (głosy) Liam Neeson, Morgan Freeman

W Malezji otworzono w zeszłym roku LEGOland, w związku z czym może w końcu odwiedzę świątynię mojej ulubionej zabawki z dzieciństwa. Zwykłem mówić — tak, przypomną to zdanie kiedyś w mojej biografii — że wychowały mnie tak naprawdę trzy rzeczy: dzięki “Kaczorowi Donaldowi” nauczyłem się czytać, “Gwiezdne Wojny” wprowadziły mnie w świat etyki, zaś klocki LEGO obudziły pokłady kreatywności. Nie ma co ukrywać, ktoś kto nie zaznał za młodu piękna zabawy klockami LEGO dużo stracił i boję się, że nie zrozumie połowy żartów w filmie, jak i całego przesłania. Fani duńskiej zabawki, która parę lat temu utraciła monopol na używanie słowa ‘klocki’, z pewnością będą mieli dużo zabawy z oglądaniem swoich ulubionych części w akcji. Jednak i ci, których ominęła przygoda z LEGO powinni się dobrze bawić na “LEGO Przygoda” — długiej reklamówce klocków, z psychoanalitycznym wyjaśnieniem, na czym polega geniusz tej zabawki.

Czytaj dalej