DOBRY film krótkometrażowy: I’m here

źródło: filmweb

źródło: filmweb

I’m Here

USA 2010

reż. i scen. Spike Jonze

wyk. Andrew Garfield, Sienna Guillory

Jeśli czytaliście nasze prognozy noworoczne to wiecie, że czekamy z niecierpliwością na „Her”, czyli opowieść o smutnym mężczyźnie, który zakochał się w  systemie operacyjnym swojego komputera. „Ona” wchodzi do polskich kin w walentynki, a ja jestem niecierpliwa, więc postanowiłam urozmaicić sobie czekanie krótkometrażowym filmie tego samego twórcy, też o miłości wśród technologii.

„I’m Here” to urocza opowieść o dwóch zakochanych robotach żyjących w Los Angeles w świecie, w którym roboty i ludzie żyją obok siebie, choć roboty są uważane (zwłaszcza przez starszych homo sapiens) za trochę gorszych osobników, którym wmawia się, że nie mogą śnić. Zarówno grany przez Andrew Garfielda Sheldon (nazwany na cześć pisarza Shela Silversteina, autora m.in. książki  Drzewo, które umiało dawać na której luźno oparty jest ten film), jak i Francesca (znana z serialu Luther Sienna Guillory) to dość antropomorficzne roboty, choć on to trochę starszy model — jego głowa przypomina staroświeckie pudło stacjonarnego komputera, podczas gdy robotka mogłaby grać w  filmach o konieczności zapinania pasów w samochodach.

źródło: popularfiction.wordpress.

źródło: popularfiction.wordpress.

Życie Shela jest smutne i bezsensowne, aż poznaje wspomnianą alternatywną robotkę, dzięki której otwiera się na innych i jest wreszcie szczęśliwy. Do połowy ponad półgodzinnego filmu myślałam, że główny urok — i DOBROĆ — „I’m here” polega na tym, że bohaterami są roboty, a gdyby w tym grali „zwykli” ludzie to by było nudno. Teraz wiem, że gdyby to było o ludziach z krwi i kości,  zrobiłoby się bardzo, bardzo krwawo…

„I’m here” to słodko-smutna historia o dawaniu, samotności, miłości i wyższości komputerów stacjonarnych nad przenoścnymi nowościami technicznymi.  To film, na który z przyjemnością się patrzy, którego z przyjemnością się słucha i który zostanie w pamięci. DOBRY. Chyba zaraz będę musiała sobie puścić „Adaptację”.

Rybka

P.S. Głównym sponsorem filmu jest wódka ABSOLUT, którą ma on reklamować. Cóż, chyba to kiepska reklamówka lub ja jestem bardzo niepodatna na reklamę, bo dowiedziałam się tego z wikipedii po obejrzeniu seansu.

źródło: heyuguys.co.uk

źródło: heyuguys.co.uk

One thought on “DOBRY film krótkometrażowy: I’m here

  1. Pingback: DOBRY film: Ona | Dobry Film, Zły Film

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s