DOBRY film z Kazachstanu: Prezent dla Stalina

Źródło: market.poff.ee.com

Źródło: market.poff.ee.com

Podarok Stalinu

Izrael, Kazachstan, Polska, Rosja, 2008

reż. Rustem Abdrashev

scen. Pavel Finn,

wyk. Nurjuman Ikhtimbajev, Jekaterina Rednikova

Internetowe festiwale filmowe to — pomimo swego paradoksu — świetne przedsięwzięcia. Nic to oczywiście w porównaniu z magią festiwalowego święta w realu, gdzie stłoczeni w jedej sali, czujemy na plecach oddech innych kinomanów, a w trakcie seansu, pochłonięci akcją, zdajemy sobie jednak podświadomie sprawę, że choć każdy z nas na swój własny sposób interpretuje film, to nie jesteśmy pozostawieni w tej czynności sami sobie. Oglądanie filmów — wyłączając pornografię — to jednak czynność społeczna. Czasem jednak zmuszeni jesteśmy oddać się dziesiątej muzie w intymnej samotności. Festiwal filmowy online to próba pogodzenia piękna wspólnotowości kinowego przeżycia, z koniecznością dnia codziennego. To, czy się to udaje, jest dla mnie jednak wtórne wobec tego, czy oglądam DOBRY czy ZŁY film.

Jakiś czas temu, na naszym facebooku daliśmy znać o Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Dialogu Kultur. Żeby podkręcić partycypację w tym przedsięwzięciu, organizatorzy wymyślili, by wszystkie filmy były do oglądnięcia przez czas festiwalu za darmo w internecie, na filmowym portalu mubi.com. Nie miałem za dużo czasu na oglądanie dzieł Filipińczyka Diaza, słynącego z parogodzinnych produkcji, więc „ene-due-rike-fake, na kogo padnie na tego bęc”, padło na produkcję… kazachstańską. I DOBRZE trafiłem.

Film nienajnowszy, nienajstarszy, zmontowany w 2008 r. Rzecz dzieje się w powojennym Kazachstanie, dokładniej: Kazachskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, będącej oczywiście wówczas częścią składową ZSRR. i jeszcze dokładniej — w sierpniu 1949 r. Data jest nieprzypadkowa i nie zepsuję Wam — mam nadzieję — filmu przypominając, że ostatniego dnia wakacji tego roku na poligonie w Semipałatyńsku odbyła się pierwsza udana próba atomowa ZSRR. Oficjalnie był to prezent Narodu dla Generalissimusa, nieoficjalnie — element świeżo rozpoczętego zimnowojennego wyścigu zbrojeń.

Bohaterem opowieści, już jako starszy mężczyzna, jest Sabyr. Jego rodzina, petersburscy Żydzi, została deportowana pod koniec lat czterdziestych na południe kraju. Rodzice, chcąc uratować malca, podjęła dramatyczną decyzję i kazała mu ucieć z transportu. Akcja nie udałaby się, gdyby nie odwaga starego Kazacha, dróżnika Kasyma (Nurjman Ikhtimbajew), który niemało ryzykując (trzeba było się postawić enkawudziście) zaopiekował się chłopcem. Nadał mu imię Sabyr, co po kazachsku oznacza ‚skromny’. Młodzian wychowywał się w małej wiosce, gdzieś na peryferiach sowieckiego imperium, ganiając z młodocianym gangiem po krzakach i obserwując życie w wiosce. Te nie było jednak sielanką. Oprócz biedy i trudności wynikających z okoliczności przyrody, w kość dawała władza, a konkretnie policjant targany wichrami uczuć i enkawudzista upajający się swoją bezkarnością.

Źródło: stableic.files.wordpress.com

Źródło: stableic.files.wordpress.com

Osią fabuły jest narastający dramat, jaki rozwija się w trójkącie: Jeżyk (Waldemar Szczepaniak) —  Vera (Jekaterina Redinkova) — Bulgabi (Bakhtiar Khoja). Napastowana przez okrutnego enkawudzistę piękna Rosjanka, której mąż został skazany za zdradę postanawia uciec w ślub z polskim lekarzem, Jerzykiem, co oczywiście bardzo nie spodoba się Bulgabiemu: zakochanemu, wrednemu i — w najmniej odpowiednim momencie — pijanemu policjantowi.

W tle tego wszystkiego toczą się przygotowania lokalnego wojska do „Wybuchowego Prezentu”. Tytuł filmu należy rozumieć jednak dwojako — mały Sabyr chcąc odzyskać swoich rodziców, postanawia wziąć udział w konkursie dla sowieckiech dzieci na najlepszy prezent dla Stalina. Oddaje swoje ukochane zwierzątko, będąc święcie przekonanym w swojej dziecięcej naiwności, że dzięki temu zyska przyjaźń dyktatora, który zwróci mu mamę i tatę. W scenie oddawania przez Sabyra  ukochanego pupila enkawudziście, który zbiera po wioskach wszelakie istoty żywe, przepięknie, ale zarazem boleśnie łączą się obie interpretacje. Sowieci, chcąc bowiem sprawdzić moc bomby atomowej, teren dookoła wybuchu obstawiali oddalonymi od siebie w różnych odległościach stadami zwierząt, a także żołnierzami. Zwierzak staje się rzeczywiście prezentem dla Stalina, ale jakże inaczej interpretowanym przez nieświadome niczego dziecko, a jak inaczej –przez przedstawiciela okrutnego reżimu.

Pamiętajmy jednak o tym, że film był prezentowany w ramach festiwalu traktującego o dialogu kultur, gdzie ważnym elementem było poszukiwanie swojej tożsamości. Dorosły Sabyr swoją opowieść prowadzi z Jerozolimy, po której przechadza się z jarmułką na głowie. Jest praktykującym i wierzącym Żydem, zatem udało mu się po latach odkryć swoją tożsamość. Pamięta jednak miejsce, w którym się wychował, stąd — dość logicznie — opowieść kończy się na środkowoazjatyckiem stepie.

Film jest przepięknie zmontowany, okraszony poetyckiemi ujęciami nagich gór i ogromnych przestrzeni Kazachstanu. Nie siedzę w kinie Azji Środkowej, ale to dzieło Abradaszewa pokazuje potencjał tamtejszej kinematografii. Oczywiście, można się przyczepić do oszczędnie dawkowanej subtelności w pokazaniu wydarzenia z 31.08.1949, jednak zrzucam to na fakt, iż reżyser — chyba słusznie — założył, że nie wszyscy mogą skojarzyć fakty z historii Kazachstanu. Ja byłem przygotowany, bo jakiś czas temu, późną nocą widziałem porażający dokument o skutkach eksperymentów atomowych w Kazachstanie („Skażony Kazachstan”), no ale nie każdy jak nie może spać, ogląda dziwne rzeczy na Planete+. Dokument swoją drogą gorąco polecam, krótki, ale bardzo treściwy — wiecie, że dopiero dziesiąte pokolenie od dzisiaj przestanie odczuwać skutki promieniowania?

I kończąc — jeśli chodzi o prezenty i dyktaturę, to wątek podarunku/nagrody dla złego rządu, też z perspektywy młodego bohatera, stał się pomysłem na pewien argentyński, DOBRY, film z 2011 r., mianowiecie „Nagrodę” (El Premio), w reżyserii Pauli Markovitch.

Słoń

One thought on “DOBRY film z Kazachstanu: Prezent dla Stalina

  1. Pingback: Zaskakująco ZŁY: Batman kontra Superman. Świt sprawiedliwości | Dobry Film, Zły Film

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s