Dobry film dokumentalny: Historie rodzinne

źródło: rogerogreen

źródło: rogerogreen

Stories We Tell

Kanada 2012

reż. i scen. Sarah Polley

Zawsze uwielbiałam oglądać stare zdjęcia rodzinne i męczyć krewnych by opowiadali mi liczne historie z ich życia, czy życia tych protoplastów, których nie dane mi było pamiętać. Zdjęcia są różnorakie: kilkuletni dziadziuś w góralskim kubraczku, prababcia z kotem w tatrzańskim schronisku, nobliwe ciotki uchwycone jeszcze jako śliniące się, nagie bobasy. Jest też wiele rodzajów opowieści rodzinnych: te śmieszne (np. o tym, jak sędziwy prapradziadek Apolinary wyskakiwał z tramwaju na zakręcie), te smutne, te zabawne anegdotki, które wydają się fascynujące i lubimy je opowiadać tylko dlatego, że zdażyły się dawno temu i nie dotyczą nas bezpośrednio. Są też historie tajemnicze, o których dowiadujemy się pobierznie, lub których możemy się tylko domyślać. Jakieś podejrzane zdjęcie nieznanego dziecka czy kogoś w nie tym mundurze, znaleziony list, kartka pocztowa podpisana nie tymi inicjałami. Historie, które nigdy już nie zostaną wyjaśnione, ponieważ nie ma już tych, co mogliby wypełnić luki i rozwiać wątpliwości w rodzinnych legendach.

Parę lat temu Sarah Polley (aktorka i reżyserka o której już pisaliśmy: tu i tu) postanowiła  — póki to możliwe — sprawdzić, ile prawdy jest w żartach jej rodzeństwa o tym, że jej ojcem nie jest ich tata, a przy okazji dowiedzieć się więcej o swojej matce, która zmarła, gdy Polley miała jedenaście lat. Parę lat po dokonaniu ciekawych i zaskakujących odkryć, reżyserka, pod pozorem tworzenia filmu o tym, w jaki sposób opowiadamy o swojej przeszłości i kształtujemy wspomnienia swoje i innych, opowiada poruszającą historię swojej rodziny, jak również dzieje odkrywania szczegółów tej historii.

Gadające głowy (nazwane w liście płac storytellers, czyli „opowiadacze”), to krewni i znajomi Polley czy jej rodziców, którzy opowiadają swoją wersję wydarzeń, czasem łamiąc czwartą ścianę i dodając komentarz lub pytanie do przesłuchującej ich reżyserki. „Chyba zdajesz sobie sprawę,” zauważa Michael Polley, „że jak będziesz wybierać to, co chcesz pokazać z naszych historii i łączyć to w całość, to że będziesz to tak samo cenzurować, jak my wybieramy to, co ci chcemy powiedzieć”.

Poza gadającymi głowami mamy fragmenty filmów rodzinnych oraz para-dokumentalne ujęcia przedstawiające sceny z życia Diane Polley nagrane tak, że trudno je odróżnić od autentycznych klipów z archiwum rodzinnego. Film, który zaczyna się jako historia matki reżyserki opowiadana z różnych punktów widzenia, powoli przemienia się w historię jej samej oraz jej rodziny — tej znanej od urodzenia, jak i tej nowo odkrytej.

DOBRY, wzruszający, bardzo ciekawy film.

Rybka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s