Dobry Film: Ucieknier

film-mud

„Mud”

USA, 2012

reż. Jeff Nichols

wyk. Matthew McConaughey, Tye Sheridan

Recenzja filmu w pierwszej osobie z perpektywy głównego bohatera? A proszę bardzo, wakacje się zaczęły, więc na bogato i z fantazją!

„To była szalona przygoda. A zaczęła się przecież tak niewinnie. Kiedy przybiegł do mnie mój dobry kumpel, Neckbone, i powiedział, że szykuje się niezła ogara, nie myślałem za długo. Rzeka, szczególnie tu gdzie mieszkamy, leniwie wije się między szuwarami i zatokami Arkansas (o jakie tu mamy świetne zachody słońca, a niech tam, powiem to, choć weźmiecie mnie za południowego głupka – nie oddałbym ich za  pozbycie się wszechobecnych komarów i tych cholernych jadowitych węży, a co!) jest pełna niespodzianek. Zawsze była. Długo też stanowiła moją codzienność. Stanowiła, co mnie bardzo smuci,, choć jak mi się wydaje, nie wiem czy to mojego tatę nie zabolało najbardziej to wszystko, co się wydarzyło tamtego lata.

No więc przybiegł kiedyś Neckbone i powiedział, że na bezludnej wyspie za czwartym zakolem jest mega sprawa. Zebraliśmy się więc z rana i popłynęliśmy na miejsce. W gęstwinie, na ostrowie wprawdzie znaleźliśmy to, czego szukaliśmy… No, nie wiedzieliśmy czego szukamy, jasne, ale liczyliśmy na coś naprawdę mocnego. Więc na szczycie tego starego drzewa po ostatniej powodzi utknęła… motorówka. Ale kij – nie o motorówkę chodzi. Znacznie ciekawsze okazało się, kto tam mieszkał.

Nazywał się Mud. Do dzisiaj nie wiem skąd przyjechał i co z tego, co opowiadał było prawdą a co zwykłym ściemnianiem. Ale trzeba przyznać, facet miał gadanę. I muły. Plus buty odstraszające demony, koszulę odstraszającą węże i takie tam. I musiał co nieco przeżyć, oj nie był lalusiem. Z resztą te jego tajemnice, opowieści, historie rodem z gangsterskiego filmu… Wszystko to od początku trochę śmierdziało, ale… jednak mi imponował. Siedział na tej wyspie z obawy przed policją przed którą uciekał, jednak z naszą pomocą wyremontował tę łajbę i to tylko po to, by spotkać się z Ukochaną. Naprawdę, imponował mi swoją zawziętością i oddaniem. Było w nim dużo tajemnicy, niewiadomej, budzącej w takich gówniarzach jak my strach, no i do tego ta policja, która polowała na niego jak na psa, ale jednocześnie wierzyliśmy mu bezgranicznie.

Jego związek z tą zdzirą Juniper był oczywiście trochę chory, ale cholera, było w nim coś magicznego, książkowego, jakby… nie z tej ziemi. Ile on był dla niej w stanie wycierpieć! U starych podziało się różnie, ta suka May Pearl wystawiła mnie do wiatru (dobra, mały głupi byłem, raz się liznęliśmy, a ja jak ostatni oszołom wydzwaniałem do niej do domu), a tutaj Mud i Juniper, która jego zdaniem była najpiękniejsza i najmądrzejsza. No cóż, kwestia gustów, ale ujęła nas z Neckbonem ich historia.

Dużo się wydarzyło. Oczywiście, może niektórych rzeczy dało się uniknąć. Ale chyba nieczego nie żałuję. Ilu chłopaków w wieku 14 lat przeżyło – w przenośni i dosłowanie – taką historię jak ja? Nie wiem, czy była ona z happy-endem i co się stało z Mudem. Ale chyba się od niego czegoś nauczyłem…”

Szukacie DOBREGO amerykańskiego filmu? Here you are! No i Matthew bez koszuli w fabule rodem z Tomka Sawyera i porażającymi pięknem widoczkami Mississippi ładniejszej niż Wisła pod Sandomierzem.

Słoń

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s