Tragiczny kor-rom-kom: Marriage Blue

Za: program.hiff.org

Za: program.hiff.org

Nie, Współautor nie zażywał żadnych nielegalnych używek, tytuł jest wymyślony na trzeźwo i po dłuższej chwili zadumy. Kor-rom-kom to nic innego jak komedia romantyczna rodem z Korei. Biorąc pod uwagę, że mogą się pojawić nieśmieszne złośliwości, chciałem napisać ROK-rom-kom, czyli zaznaczyć, że chodzi o Republic of Korea, tę z Południa. Ale do adremu — udało mi się wkręcić na Festiwal Filmowy Korei, który wraca do Kuala Lumpur po latach nieobecności. Zamiast porywającego reprezentanta K-movies zaserwowano nielicznej publice komedię romantyczną. Choć oczekiwałem mocnego horroru, to wybaczyłbym lżejszą tematykę, gdyby nie była tak katastrofalnie zła i długa.

Czytaj dalej