Dobry, choć… : Ave Cezar!

leagueofmanchildren.com Bracia Cohen powrócili z opowiastką o hollywoodzkich perypetiach z pewną produkcją biblijnej epopei filmowej. Jest latający w kostiumie rzymskiego legionisty George Clooney, który kolejny raz pokazuje, że wybornie czuje się w rolach komediowych, Tilda Swinton grająca dziennikarki-bliźniaczki, Channing Tatum w marynistycznym musicalu (który pewnie spodobałby się i Współautorce!) i Josh Brolin próbujący ogarnąć cały ten burdel na kółkach. Wszytko w czasach „Mad Man” i z wielką polityką w tle. Brzmi dobrze? 

Czytaj dalej

Dobry film z Channingiem Tatumem: Nienawistna Ósemka

cinemablend.com

Film jakby o moim ostatnim Sylwestrze: wszyscy siedzą zamknięci w urokliwej chatce, a za oknem zimowa zawierucha, która potrwa nie wiadomo ile. Nie ma jak uciec, jest za to dużo czasu na rozmowy, jakie mogą wiele przynieść… W przeciwieństwie do mojej noworocznej imprezy, rzecz jednak dzieje się w Stanach Zjednoczonych, trochę po zakończeniu wojny secesyjnej, a bohaterowie niecierpliwie czekają na rozwiązanie narastającego napięcia. co jednak przyniesie trochę krwi. Tarantino powraca z dobrym filmem, może nawet bardzo dobrym, aczkolwiek maruderzy wytkną mu korzystanie ze starych schematów. No. tylko nas to dalej bawi!

Czytaj dalej

ZŁA komedia: Milion sposobów jak zginąć na Zachodzie

Źródło: krazy00nothing.files.wordpress.com

Źródło: krazy00nothing.files.wordpress.com

A Million Ways to Die in the West

USA, 2014

reż. i scen. Seth MacFarlane

wyk. Seth MacFarlane, Charlize Theron, Liam Neeson

„Milion sposobów…” jest tym filmem, który operuje bardzo specyficznym humorem (#SETH_MacFARLANE), w jakim — przyznam się — znajduję upodobanie. Jest to nieustannie osuwający się za granicę dobrego smaku styl żarcików, nie uznających żadnych świętości i za nic mający wrażliwość widzów. Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla wielu, szczególnie mających nieco bardziej wyrafinowany gust, jest to hańbiąca i wulgarna produkcja, której oglądnie wywoła silną tęsknotę za jakąś formą cenzury w kinie. I u mnie pojawiły się takie uczucia, choć wiecie, że mam traumę z wycinaniem scen z filmów. Co więcej, fabuła jest prosta jak konstrukcja cepa, której dłużyznę ratują wspomniane wyżej gagi, których największym problemem wcale nie jest brak jakiegokolwiek smaku.

Czytaj dalej