DOBRY film: Ani słowa więcej

źródło: salon.com

źródło: salon.com

Enough Said

USA 2013

reż. i scen. Nicole Holofcener

wyk. Julia Louis-Dreyfus, James Gandolfini

Są filmy, które chce się obejrzeć jak tylko się dowie kto w nich gra, jeszcze zanim zna się zarys fabuły. Tak miałam, jak tylko usłyszałam, że w „Ani słowa więcej” gra Julia Louis-Dreyfus, czyli kobieta o imponującym zapleczu min, a do tego, że towarzyszy jej śp. James Gandolfini (który w tym filmie — na szczęście dla wszystkich bohaterów — nie przypomina Toniego Soprano). Wyciągnęłam więc kuzynkę z ciepłego domku w piątek trzynastego i przegnałam przez wietrzny i śmierdzący spalonym gołąbkiem (tym kapuścianym), zakiermaszony Rynek do kina, gdzie siedziałyśmy w trzynastym rzędzie.

Gdzieś czytałam, że „Ani słowa więcej” to komedia romantyczna. Na pewnej imprezie masażystka Eva (Dreyfus) poznaje Alberta z którym zaczyna się spotykać. Oboje są rodzicami córek, które zaraz mają wyjechać na studia, oboje przeżywają zbliżającą się rozłąkę. Na tym samym przyjęciu Eve poznaje poetkę Marianne (Keener), którą masuje i z którą się zaprzyjaźnia, a raczej staje się wysłuchiwaczką wyrzekań na byłego męża. Oczywiście łatwo się domyślić, kto okazuje się tym byłym mężem.

Czytaj dalej