Dobry film: Młodość

i.ytimg.comW ekskluzywnym sanatorium zagubionym w sielskich pejzażach Alp bynajmniej nie toczy się nudne życie. Choć kuracjusze zabijają czas wędrówkami po okolicy, pilatesem, basenem, sączeniem herbaty w ogrodzie, masażami, tenisem czy mniej lub bardziej wymyślnymi występami artystycznymi, to dzieje się niemało. Szczególnie gdy kuracjuszami są sławy i gwiazdy światowego formatu, których spokój zaburzy przybycie najładniejszej kobiety świata.

Czytaj dalej

Mr. Turner: DOBRY film w chmurach, falach i promieniach słonecznych

Za: domagalasiekultury.blog.pl

Za: domagalasiekultury.blog.pl

„Ten film o Turnerze, co o nim wszyscy mówią, ale u nas jeszcze nie grali” obejrzałam w bardzo odpowiednim miejscu: w chmurach, w blasku wschodzącego słońca; unosząc się wyżej i wyżej. Jest to jedno z nielicznych widzianych w  samolocie dzieł, które mi się podobały, i to mimo zatkanych uszu. Ale też nie ogląda się tego tak, jak zwykle ogląda się film. Pana Turnera ogląda się, jak serię obrazów.

Czytaj dalej

DOBRY, oj DOBRY film: Grand Budapest Hotel

[iheartthetalkies.com] | Wielki Budapeszt. Wielka Obsada.

[iheartthetalkies.com] | Wielki Budapeszt. Wielka Obsada.

The Grand Budapest Hotel

USA, Niemcy 2014

reż. Wes Anderson

scen. Wes Anderson, Hugo Guiness, zainspirowane twórczością Stefana Zweiga

wyk. Ralph Fiennes, Toni Revolori, Hilda Swinton i stała andersonowska zgraja

Dziś rano kończyłam moją pierwszą kawę — nie w kuchni  w piżamie z sasquachem, lecz kinie  w jeansach oraz bluzie z liskiem (na cześć twórczości reżysera). Już od pierwszych kadrów wiedziałam, że będę się dobrze bawić.

[sociaunt.com]

[sociaunt.com]

Ci, co mieli już do czynienia z twórczością Andersona, wiedzą, czego się spodziewać: pięknych, charakterystycznie skomponowanych kadrów, dziwacznego humoru, nostalgii,  zaskakująco krwawych elementów, tysiąca  niezwykle dopracowanych szczegółów, motocykli, tych samych aktorów, przykrótkich spodni. Tutaj dodatkowo mamy świetnie uknutą, zaszkatułkowaną fabułę (zaczyna się od – powiedzmy – teraz, skacze przez lata osiemdziesiąte, sześćdziesiąte, aż do trzydziestych dwudziestego wieku) oraz Zubrowkę, fikcyjne wschodnioeuropejskie państwo wchodzące niegdyś w skład Imperium [austro-węgierskiego]. Jak mogło mi się to nie podobać? W końcu takie fikcyjne ale znajome państwo występuje zarówno w jednym z moich ulubionych filmów (Starsza pani znika), jak i w ukochanej książce mojego dzieciństwa („Wiatr z księżyca” Eric Linklater, tłum. Andrzej Nowicki, bardzo, bardzo polecam).

Czytaj dalej

ZŁY film: Koneser

La migliore offerta/The best offer

Włochy 2013

reż. i scen. Giuseppe Tornatore

Geoffrey Rush, Jim Sturgess, Sylvia Hoeks , Donald Sutherland

Włoski film po angielsku. Najciekawsze w tym jest to, że akcja dzieje się w nieokreślonym świecie pełnym pięknych antyków. Film kręcono m.in. w Rzymie, we Wiedniu*,  w Mediolanie, w Trieście, w Parmie i w Pradze, i tylko Praga „grała siebie”. Reszta  grała jedno, anglojęzyczne, składające sięz samych zabytków i muzeów miasto. Willa głównej bohaterki była niepodważalnie włoska, koneser-licytator oglądał widok z klubu czy z biura na bazylikę Świętego Piotra, dookoła jeździły auta na wiedeńskich tablicach, warsztat Strugessa mieścił się w typowo północnowłoskich podcieniach. A wszędzie, nawet w Pradze-Pradze mówili z pięknym brytyjskim akcentem, nawet Rush (Australijczyk) i mająca w filmie angielski paszport bohaterka grana przez Holenderkę. Ludzie znający te miasta (i rozpoznający tablice rejestracyjne) mogą być nieźle zdezorientowani, ale uważam ten dziwny anglojęzyczny świat zabytków za ciekawy pomysł reżysera. Takie omamienie było chyba celowe**.

Czytaj dalej