DOBRY film: SMOLEŃSK

Ledwo wróciłem z płockiego Audiorivera, kurz po epickiej elektro bibie jeszcze nie opadł, alkohol wolno parował z ciała, a od razu wpadłem na projekcję najgorętszego filmu zeszłego roku. Do seansu przymierzaliśmy się długo, ale to sygnał do zakończenia miesięcznic (bo jest 96-ta, a tyle było ofiar, analiza tej koincydencji fajnie opisana na rp.pl) zdaje się być idealnym momentem na chłodną i obiektywą recenzję. Oczywiście, katastrofa dalej jest ważnym lejtmotywem życia politycznego w Najjaśniejszej, ale przynajmniej do dzieła filmowego możemy podejść z należytym dystansem…

Czytaj dalej

DOBRE filmy z 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni

20160920_175250W kuluarach plotki, że może to być najlepszy festiwal po 1989 r. Choć atmosfera trochę gęsta, bo władza bezczelnie domagała się włączenia do programu „Historii Roja”, a jednocześnie nie pofatygowała się na otwarcie najważniejszego festiwalu w tym kraju (hojnie dotowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziewictwa Narodowego). Co więcej, dla przydania wszystkiemu emocji zorganizowano jeszcze specjalny pokaz „Smoleńska”. Wygląda jednak na to, że pomimo radosnego klimatu politycznego z polskim kinem jest naprawdę nieźle. Współautor udał się do Gdyni, by stwierdzić to na własne oczy. Poniżej jego relacja, poprzetykana trzema recenzjami („Przemek Dyakowski. Życie na jazzowo”, „Na granicy” oraz „Jestem mordercą”) z małym fotoreportażem.

Czytaj dalej