ZŁY film: Moje córki krowy

static.prsa.plReklamowany jako komedia debiut Kingi Dębskiej, ku naszemu zaskoczeniu jest ponurym dramatem o umieraniu w czasach demokracji nieliberalnej. Humor lepszego i gorszego sortu skrzy się, jednak niestety nie balansuje on depresyjnego klimatu związanego z powolnym odchodzeniem z tego świata rodziców bohaterów. Śmieszniejsze to niż „33 sceny z życia”, ale wychodzimy z kina w stanie egzystencjonalnego rozstrzęsienia, z poczuciem, że dramat umierania przesłonił całą resztę. Jednak jest to film, który będzie mi spędzać sen z powiek, bo ma wiele dobrych elementów, przez co stał się kolejnym utrapieniem tych, którzy filmy dzielą albo na dobre, albo na złe…

Czytaj dalej

W głowie się nie mieści, jak to jest DOBRE: W głowie się nie mieści

Za: cdn0.vox-cdn.com

Za: cdn0.vox-cdn.com

Pomysł tyleż genialny, co diabelnie ryzykowny: zrobić animację, o procesach zachodzących w mózgu dwunastolatki. Były już kreskówki o tym co tak ogólnie dzieje się w naszych ciałach („Było sobie życie”), a i Terry Pratchett w serii ze Świata Dysku pokazał, że personifikacja uczuć daje fantastyczne rezultaty (dobra, fani serii pamiętają, że najlepsze kwestie PISANE KAPITALIKAMI NALEŻAŁY DO ŚMIERCI). Tylko jak to wszystko przenieść na ekran, tak by ubaw mieli starzy i młodzi (najważniejsza cecha dobrego filmu animowanego)? Pixar udowadnia, nie tylko, że jest to możliwe, ale że po „Potwornym Uniwersytecie” wraca do świetnej formy, dając nam najlepszą animację od czasu… „Odlotu”? „Wall-E”? (Do dyskusji zapraszamy w komentarzach:P)

Czytaj dalej