DOBRY film: Whiplash

Za: trbims.com.jpg

Za: trbims.com.jpg

Bogu dzięki — polscy tłumacze powstrzymali się i w kinach nie oglądamy „Uderzenia Bata”, tylko — jak Bóg przykazał — tytuł w oryginalnej wersji. Dzieło Damiena Chazelle dostało pięć nominacji do Nagród Akademii, w tym dla Najlepszego Aktora Drugoplanowego (J.K. Simmons), zyskało powszechną akceptację krytyki i uznanie publiczności. Mi też się spodobało.

Czytaj dalej

Przeoczony (DOBRY), choć kontrowersyjny film z 2014 r.: Kill the Messanger

www.atlantamagazine.comZbliża się rozdanie Nagród Akademii. Największe szanse mają uznane przez nas za zdecydowanie DOBRE produkcje filmy „Grand Budapest Hotel” oraz „Birdman”. Kibicujemy naszym, którzy dostali pięć nominacji, w tym „Idzie” nominowanej w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Nominacje do Oscarów są oczywiście przyczynkiem do analizowania stanu Hollywood A.D. 2014 r., które nie uwzględniając kobiet i czarnoskórych wśród nominowanych za reżyserię wskazują, że światek kinowy nie jest tak progresywny, jak się wszystkim zdawało. (Najbardziej się dostaje za pominięcie „Selmy” Amy Du Vernay, nominacja dla której ucieszyłaby zarówno feministki jak i tych, co uważają, że rasizm dalej jest poważnym problemem w Stanach). Tu i tam pojawiają się też listy najgorszych czy też najbardziej niedocenionych filmów zeszłego roku. Na tych ostatnich zabrakło jednak niezwykle ciekawej produkcji, która choć była finansową katastrofą (zarobiła dwa razy mniej niż kosztowała), to stanowiła bardzo ożywczy, choć kontrowersyjny, powiew w podejmowanej przez amerykańskich filmowców tematyce.

Czytaj dalej

DOBRY film: BIRDMAN

Za: www.wired.com

Za: www.wired.com

Już samo zaproszenie na prywatny, przedpremierowy senans od 20th Century Fox brzmiało miło. Choć dojazd do znajdującego się na straszliwych peryferiach gigantycznego centrum handlowego, w którym znajduje się multipleks, w jakim miałem rozkoszować się nieocenzurowanym filmem, trwał dłużej niż ustawa przewiduje (azjatyckie miasta nie wybaczają spóźnień: autobusy jeźdżą jak chcą, a tanie taksówki i tak stoją w niebotycznych korkach ciągnących się po sześciopasmówkach), to złość na urbanistyczny niedorozwój tej części świata zeszła ze mnie już po napisach początkowych. Narastający stopniowo zachwyt utrzymuje się zaś do dzisiaj…

Czytaj dalej

DOBRZE nakręcony film o kręceniu: American Hustle.

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

Źródło: erillsstyle.files.wordpress.com

American Hustle

USA, 2013

reż. David O. Russell, scen. Davin Warren Springer

wyk. Christian Bale, Amy Adams, Bradley Cooper, Jannifer Lawrence

Nie wiadomo, co jest prawdą, nawiązaniem do prawdziwej akcji FBI z końca lat 70., a co wizją artystyczną reżysera. Mamy tu wszystkie gatunki, niby jest to komedia kryminalna, ale tak naprawdę istny misz-masz, jednak na Boga, jak to się wszystko trzyma kupy! Dostajemy stylizowany na lata 70. kryminał sensacyjny w rytmie bitów rodem z „Gorączki sobotniej nocy”, gdzie wytapirowana Jennifer Lawrence niczym w musicalu śpiewa pod „Live and let die” Beatlesów. Gorące i namiętny romanse, mające miejsce w wytwornych salach, toaletach nocnych klubów i w pralni gdzieś w New Jersey, są jedynie przygrywką przed wyrafinowaym i zabawnym pochodem iście karnawałowych postaci, które kombinują jak mogą, by ugrać co swoje i rozkochać kogo trzeba. Rozbrajający humor, zwroty akcji, trochę seksu, dużo polityki, złych gangsterów, cudownie białe zęby AMY ADAMS, która onieśmiela każdego chłopca powyżej czwartego roku życia swoimi kreacjami z dekoltem po pępek, no i Bradley Cooper goniący w papilotach. Przepis na 10 nominacji do Oscarów jest naprawdę aż taki prosty?

Czytaj dalej