DOBRE filmy w Chinach, cz. I: Hawajskie dżender w Szanghaju

Za: leiculture.com

Za: leiculture.com

Najpierw Współautorka opuściła Europę (i komputer), by otrzeźwić płuca i umysł w rześkim powietrzu Ameryki Północnej, gdzie roślinność lasu deszczowego strefy umiarkowanej jest tak obfita, że człowiek stojąc obok wznoszących się na dwa metry krzaków ostrężyn czuje się jak — zacytujmy Współautorkę — „hobbit, tyci krasnoludek”. Zaraz potem ja sam rozstałem się ze swim komputerem, by udać się tam, gdzie — fakt — też jest zjawiskowa przyroda, ale przede wszystkim cholernie zadymiona smogiem dumna cywilizacja, wschodząca potęga światowa twardo opierająca się facebookom i googlom, czyli Chiny. I tak oto na parę dni wyłączyliśmy się z obiegu internetowego. Pora nadrobić zaległości i szybciutko, w pierwszej części filmowej relacji z Chin, napisać o DOBRYM szanghajskim festiwalu i pewnym filmie nurtu LGBT z Hawajów.

Czytaj dalej

DOBRY: Pitch Perfect 2

Za: assets-s3.usmagazine.com

Za: assets-s3.usmagazine.com

Do ostatniej chwili walczyłem, żeby zmienić film. „Ej, wiem, że już wybraliście, ale może wybralibyśmy się na „Agentkę” (tyt. org. „Szpieg”, czemu nie można było PRZETŁUMACZYĆ PO BOŻEMU?)? Wiecie, Melissa McCarthy, Jude Law, Statham, szpiedzy, żarty, może w końcu dobra komedia o szpiegach…?” Nie. Film wybrany, bilety kupione, towarzysze sensu chcą musical, amen. Jedynki nie widziałem, zwiastun w stylu silnie sfeminizowanej fabularnej odpowiedzi na serial „Glee” nie zachęcał, więc postawiłem na tym piątkowym wieczorze krzyżyk… A tymczasem…

Czytaj dalej