DOBRY film: Wolny Strzelec

Z trzech filmów z Jakem Gyllenhaalem, jakie miałem przyjemność oglądać w tym roku (obok niniejszego obrazu pisałem o przekombinowanym „Wrogu” oraz DOBRYM „Labiryncie”), ten jest zdecydowanie najciekawszy. I kto wie, czy rola psychopatycznego freelancera nie jest najlepszą rolą w życiu 34-letniego aktora. Gyllenhaal, jako tytułowy wolny strzelec, wreszcie ma szansę by pokazać co umie, kreując złożoną postać — koniec końców: demonicznego — bohatera. Przekonujące, dające do myślenia, zapadające w pamięć i niepokojące kino z wyrazistymi postaciami, przesłaniem i mocnym finałem.

Czytaj dalej

ZŁY film: Więzień labiryntu

Za: i.ytimg.com

Za: i.ytimg.com

Maze Runner

USA, 2014

reż. Wes Ball, scen. Noah Oppenheim, T.S. Nowlin, Grant Pierce Myers

wyk. Dylan O’Brien, Kaya Scodelario

ZŁE strony oglądania filmów w kinach w Azji Południowo-Wschodniej są dosyć oczywiste i chyba nieraz już o nich wspominałem: upierdliwa cenzura, nędzny wybór, bekanie i mlaskanie wokół, ot, żeby poprzestać na paru. Choć, ze zdziwnieniem odnotowuję, do wszystkiego można się przyzwyczaić. Wczoraj do repertuaru radosnych zagrywek dołożono kolejne: patriotyczną propagandę. Trzeba było zatem nie tylko zdzierżyć reklamówki kolorowych soczewek i słodkiej kukurydzy, ale oglądnąć parominutowy spot promujący Najpiękniejszy Kraj na Świecie, parominutowy spot wyprodukowany przez największą firmę w kraju, która ufundowała jego najpopularniejszy budynek (wieże Petronasu), plus odśpiewać na stojąco hymn narodowy (bo 57. rocznica niepodległości). Dobrze, że podali słowa, też pośpiewałem. DOBRĄ stroną chodzenia do kina tam, gdzie mieszkam, jest oczywiście to, że niektóre premiery mają miejsce wcześniej niż w Polsce. Jakie ma to jednak znacznie, gdy poszedłem na „Więźnia labiryntu”?!

Czytaj dalej