DOBRY, choć poniżej oczekiwań: JURASSIC WORLD

Za: i.ytimg.com

Za: i.ytimg.com

Dinozaury wracają. Po trzech odsłonach, z których „Park Jurajski” z 1993 r. był absolutnym majstersztykiem, „Zaginiony Świat…” dzielnie dotrzymywał mu kroku, a trzecia część wydawała się już trochę odcinaniem kuponów od minionej chwały, dostajemy czwartą odsłonę przygód na tropikalnej wyspie, gdzie zamiast delfinów oglądamy plezjozaury, a dzieci nie ujeżdżają kucyków, ale triceratopsiki. Nie ma tutaj nic nowego, odkrywczego, ani zachwycającego. Bohaterowie są mdli jak mydło, fabuła naćkana absurdami, a twórcom chyba umknęło to, co się w kinie akcji stało się przez ostatnie lata. Całość ogląda się jednak na tyle znośnie, że ciężko mówić o ZŁYM filmie.

Czytaj dalej

DOBRY: Pitch Perfect 2

Za: assets-s3.usmagazine.com

Za: assets-s3.usmagazine.com

Do ostatniej chwili walczyłem, żeby zmienić film. „Ej, wiem, że już wybraliście, ale może wybralibyśmy się na „Agentkę” (tyt. org. „Szpieg”, czemu nie można było PRZETŁUMACZYĆ PO BOŻEMU?)? Wiecie, Melissa McCarthy, Jude Law, Statham, szpiedzy, żarty, może w końcu dobra komedia o szpiegach…?” Nie. Film wybrany, bilety kupione, towarzysze sensu chcą musical, amen. Jedynki nie widziałem, zwiastun w stylu silnie sfeminizowanej fabularnej odpowiedzi na serial „Glee” nie zachęcał, więc postawiłem na tym piątkowym wieczorze krzyżyk… A tymczasem…

Czytaj dalej

Zły Film o Dobrych Wakacjach: Najlepsze Najgorsze Wakacje

Zdjęcie: Claire Folger

Zdjęcie: Claire Folger

The Way Way Back

USA, 2013

reż. i scen. Nat Faxon, Jim Rush,

wyk. Liam James, Sam Rockwell, Toni Collette, Steve Carell,

Miało być niezobowiązująco, młodzieżowo, trochę niezależnie, ale przede wszystkim lekko. Wyszło mdło i zamiast wakacyjno-młodzieżowej historii z pewnego amerykańskiego kurortu z aquaparkiem w roli głównej, otrzymaliśmy fabułę przypominającą zjazd po rurze w tymże przybytku po godzinach pracy. Czyli — bez wody umożliwiającej gładki ślizg i z wyraźnym odczuwaniem każdego jednego styku konstrukcji. Co z tego, że nawet szybko zeszło, gdy zabawy z tego — niestety — nie ma żadnej.

Czytaj dalej

Zły Film: AmbaSSada

Źródło: Materiały prasowe

Źródło: Materiały prasowe

AmbaSSada

Polska 2013

reż. i scen. Juliusz Machulski

wyk. Magdalena Grąziowska, Bartosz Porczyk, Robert Więckiewicz, Adam Darski

To było trochę jak z moją wycieczką do Rosji, kiedy to pewnego środowego ranka dostałem od kolegi kilka minut na decyzję, czy lecimy na 10 kwietniowych dni do Moskwy. Bilety kosztowały 350 zł w obie strony, więc nie było nawet o czym gadać. Przedwczoraj, gdy dowiedziałem się, że mam podwójną wejściówkę na premierę „AmbaSSady” w Krakowie miałem równie mało czasu na przyjęcie oferty, jednak film za darmo i do tego ochlej i wyżerka na koniec? Problem miałem tylko z towarzystwem, bo Współautorka bloga wolała się wybrać na urodziny koleżanki, jednak w koncu się udało. Padło na E.

Biedna E. W sumie doskonale wyartykułowała moje obawy: „A czy to jest DOBRY film?” Kłopot polegał bowiem na tym, że w tym samym czasie mieliśmy iść na „Wszyscy w naszej rodzinie” Radu Jude, prezentowanego w ramach festiwalu kultury rumunskiej. No i lepiej iść na DOBRY film, ale za niego zapłacić, czy za darmaka wbijać na ZŁY? Nie ukrywam, napływające informacje nie napawały optymizmem. Tym bardziej, że miałem w pamięci poprzednie (dodajmy – nienajlepsze) dzieło Machulskiego, czyli „Kołysankę”. Stwierdziliśmy jednak, że poświęcimy się, a i ja przy tym skorzystam jako autor tego bloga, bo chywa więszkość z was idąc do kina będzie się raczej zastanawiała nad „AmbaSSadą” a nie jakiąś rumunską produkcją. I tak piątkowym wieczorem zdeptaliśmy czerwony dywan rozwinięty przed kinem Kijów.

O filmie było głośno od dawna. Wałęsa-Więckiewicz gra Hitlera, dyżurny obrazoburca kraju „Nergal” – Ribbentropa, a całość była przyrównywana kontrowersyjnością pomysłu do „Bękartów Wojny” Tarantino. Polacy robią komedię o Hitlerze i drugiej wojnie światowej. Świetnie, brawo za odwagę! Ale znacznie ciekawsze od pytania, czy potrafimy się śmiać z jednej z największych naszych traum narodowych, było to, czy potrafimy zrobić DOBRY film na ten temat? Czytaj dalej

DOBRY film: Królowie lata

Niby dla mnie wakacje się jeszcze nie kończą, jednak mój organizm chyba przyzwyczaił się, że jakoś teraz coś się kończy, lato odchodzi, nawłoć żółknie, zaraz na plantach trzeba będzie chodzić z parasolem w obawie nie przed gołębiami, lecz przed kasztanami. Akurat tak się złożyło, że Współautor wrócił znad jednego morza, ja znad innego, więc przed ponownym rozjechaniem się w przeciwne strony Europy, udaliśmy się na seans na pożegnanie lata. „Królowie lata” byli świetnym wyborem.

Czytaj dalej