Festiwal bez festiwalu. Relacja z AIFFA 2015

Jackie Chan, karate mistrz! Za: www.freemalaysiatoday.com

Jackie Chan, karate mistrz! Za: www.freemalaysiatoday.com

Smukłe jak trzciny kambodżańskie aktorki. Filipińscy filmowcy opowiadający o swoich orgiach posypanych kokainą. Dokumentalista z Mjanmy (dawniej Birma), który spędził 7 miesięcy w więzieniu za nakręcenie nominowanego do Oscara dokumentu. Przeciągająca się cisza na gali, gdy nie ma komu odebrać nagrody. AIFFA 2015 to wydarzenie filmowe jakich mało. Parodniowa impreza na Borneo, w której jak w soczewce skupiają się wszystkie problemy regionu, nie tylko związane z kinematografią. Ale i tak – zabawa jest przednia.

Z cyklu „Coś innego” — relacja Współautora z festiwalu AIFFA 2015, jaki miał miejsce w dniach 9-11 kwietnia w Kuchingu, mieście położonym na malezyjskiej części wyspy Borneo.

Czytaj dalej

DOBRY, ale tylko dla fanów: Wywiad ze Słońcem Narodu

Za: images.latinpost.com

Za: images.latinpost.com

O najnowszej komedii z udziałem Setha Rogena i Jamesa Franco miało być głośno. Upstrzona niewybrednymi żarcikami komediowa produkcja naszpikowana gwiazdami i gwiazdeczkami, z wielką geopolityką i absurdalnie paskudną dyktaturą w tle. Cóż — było głośno, ale to co się wyprawiało wokół „Wywiadu ze Słońcem Narodu” przeszło najśmielsze oczekiwania PRowców. Najpierw reżim północnokoreański zaczął się pluć, że podejmie bezlitosne działania przeciwko producentom. Gdy w listopadzie hakerzy włamali się na serwery Sony Pictures Entertainment od razu w świat poszła plotka, że to komputerowcy na usługach Pjongjangu usiłują niedopuścić do szkalania wizerunku swojego wodza. „Terrorystyczny film” miał być powodem do zamachów terrorystycznych, w obawie wycofano go z dystrybucji, głos musiał zabrać inny wódz (prezydent Obama), film w końcu udostępniono w Internecie. Ale gdy kurz słownych i cybernetycznych utarczek opadł, okazało się, że dostaliśmy widowisko… rozczarowujące.

Czytaj dalej

Nudny i Zły Film: Igrzyska Śmierci. W pierścieniu Ognia.

Źródło: mashable.com

Źródło: mashable.com

The Hunger Games: Catching Fire

USA, 2013

reż. Francis Lawrence

scen. Simon Beaufoy, Michael Arndt

wyk. Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth

No i udało im się. Złapałem się w pułapkę zastawioną przez tłumaczy, czego bardzo nie lubię. W ogóle nie lubię wpadać w pułapki, ale te związane z tytułem filmu są szczególnie irytujące, bo to tytuł jest zawsze pierwszym wskaźnikiem tego, czy coś jest warte zobaczenia. Zestawcie sobie „Zabójcze ryjówki” z – powiedzmy – „Metro Manila”. Czujecie na wstępie, na co warto wydać kasę by się ukulturalnić, prawda?

Zobaczyłem angielski tytuł „Hunger Games”, więc licząc na wysoki poziom realizmu filmu, zakupiłem sobie przed seansem jakąś drożdżówkę (co w Malezji graniczy prawie z cudem) i sok z ananasa. Niestety, trzeba mi było zobaczyć polski tytuł („Igrzyska Śmierci”) i – o dziwo – posłuchać kreatywnych polskich speców od tłumaczeń. Nastawiłbym się wtedy na nieco inne zagrożenie i zamiast prowiantu, wziałbym poduszkę. Zamiast cierpieć głód i przerażenie, przyszło mi bowiem rzeczywiście umierać. Niestety, w ten najgorszy z możliwych sposobów – z nudów.

Czytaj dalej