DOBRY film – Lego® Batman: Film

lego-batman

Złapaliśmy się na tym, że tuż po seansie warto wyjść razem z widownią, aby usłyszeć pierwsze, gorące komentarze Młodszego Pokolenia. Tym razem się udało. I tak podsłuchaliśmy młodzieńca (lat około 7), który kategorczynie domagał się po seansie przygód Lego® Batmana oglądnięcia „Mloczego Lyceza”. „Nie musisz” — odparł z uśmiechem rodzic — „To był prawdopodobnie najlepszy film o Batmanie”. I wiecie co? Niewiele brakowało, by była to prawda.

Czytaj dalej

DOBRY film o DOBREJ zabawce: LEGO Przygoda

Źródło: www.hdwallpapers.in

Źródło: www.hdwallpapers.in

Lego: The Movie

USA, Australia, 2014

Chris Miller, Phil Lord, Chris Pratt,

wyk. (głosy) Liam Neeson, Morgan Freeman

W Malezji otworzono w zeszłym roku LEGOland, w związku z czym może w końcu odwiedzę świątynię mojej ulubionej zabawki z dzieciństwa. Zwykłem mówić — tak, przypomną to zdanie kiedyś w mojej biografii — że wychowały mnie tak naprawdę trzy rzeczy: dzięki „Kaczorowi Donaldowi” nauczyłem się czytać, „Gwiezdne Wojny” wprowadziły mnie w świat etyki, zaś klocki LEGO obudziły pokłady kreatywności. Nie ma co ukrywać, ktoś kto nie zaznał za młodu piękna zabawy klockami LEGO dużo stracił i boję się, że nie zrozumie połowy żartów w filmie, jak i całego przesłania. Fani duńskiej zabawki, która parę lat temu utraciła monopol na używanie słowa ‚klocki’, z pewnością będą mieli dużo zabawy z oglądaniem swoich ulubionych części w akcji. Jednak i ci, których ominęła przygoda z LEGO powinni się dobrze bawić na „LEGO Przygoda” — długiej reklamówce klocków, z psychoanalitycznym wyjaśnieniem, na czym polega geniusz tej zabawki.

Czytaj dalej

Oceniamy filmy po zwiastunie (i nie tylko) część 2, czyli noworoczne prognozy Współautora

Haha, sam nie wierzę, że to robimy, ale dzieje się: nie dość, że nie robimy żadnych podsumowań końcoworocznych (zawsze najbardziej mi się podobał sylwestrowy flesz na teleexpressie i nic tego nie pobije), to jeszcze typujemy filmy po zwiastunach, a i czasem zaryzykujemy, że już po trailerze widać, że będzie źle. No, ale jak napisała Ryba poprzednio, trza nam patrzeć w przyszłość. Ja się cieszę niezmiernie na parę tytułów: od nowego Nolana, przez powrót zjawiskowo pięknej Jennifer Connelly („Requiem dla snu”) po intrygujący „LEGO: Przygoda” i kolejną część „Igrzysk Śmierci (z nudów)”, która nabije nam punktów hejtingu na forach fanów „Hunger Games” i wywoła kolejne awantury z nieletnimi w komentarzach. Co z tego będzie — zobaczymy. Oczywiście, nie chcemy z góry skreślać żadnych filmów, jednak jak wierzę w pierwsze wrażenie w interakcjach międzyludzkich, tak sądzę, że w większości zwiastunów można się doszukać tego czegoś, co nam powie, czy warto iść do kina. W miarę możliwośći postaramy się zobaczyć wszystkie te filmy o których piszemy, z chęcią przyznamy się do błędu i za 365 dni zobaczymy, w których punktach mieliśmy rację, co bezpodstawnie skrytykowaliśmy, a gdzie pospieszyliśmy się z zachwytem. Oczywiście wszystko to robimy z przymrużeniem oka, więc proszę nas nie trzymać za słowo. No bo przecież frustracja rodzi się z nadmiernych oczekiwań. I może dlatego lepiej w tych prognozach być bardziej wybrednym niż zazwyczaj — w końcu lepszy pozytywny zawód, od gorzkiego rozczarowania. Ale do rzeczy.

Czytaj dalej