ZŁY Film: LUCY

Za: movieshdwallpapers.com

Za: movieshdwallpapers.com

„Lucy”

Francja, 2014

reż. i scen. Luc Besson

wyk. Scarlett Johansson, Morgan Freeman

Christopher Chabris i Daniel Simons próbowali w swojej doskonałej książce „Niewidzialny goryl. Dlaczego intuicja nas zwodzi?” dojść do źródeł absurdalnego mitu, że wykorzystujemy tylko ileśtam procent naszego mózgu. Nie udało im się, ale marzenie, by podkręcić na maksa nasze zdolności kognitywne jest cholernie wdzięcznym tematem w czasach, gdy dziennie dostajemy w jednej gazecie więcej informacji, niż przyswajał w całym swoim życiu siedemnastowieczny filozof (Zygmunt Bauman chyba coś w ten deseń powiedział). I choć gdyby ułożyć jeden za drugim wszystkie neurony kłębiące się pod nasza czaszką, to oplotłyby Ziemię czterokrotnie, to jednak móżdżki mam tak samo małe jak wtedy, gdy ganialiśmy po lasach za dzikami. A informacji dużo, dużo, jeszcze więcej… Luc Besson w swoim najnowszym filmie bierze na tapetę mit wiedzącego i mogącego wszystko ponadczłowieka, miesza go z genderową transgresją i wyuzdanie brutalną emancypacją obsadzając w głównej roli Scarlett Johansson, by dać nam 80 minut…

Czytaj dalej

DOBRY film: Witaj w klubie

Źródło: 2.bp.blogspot.com

Źródło: 2.bp.blogspot.com

Dallas Buyers Club

USA, 2013

reż. Jean-Marc Vallée, scen. Craig Borten, Melisa Wallack

wyk. Matthew McConaughey, Jennifer Garner, Jared Leto

Z wszystkich oscarowych filmów ten spodobał mi się najbardziej. Najciekawsza fabuła z tych, jakie do tej pory opisywaliśmy, spośród tych, które walczyły o Nagrodę Akademii. Niesamowita historia fascynującej transformacji człowieka, który musi pożegnać się ze swoją dotychczasową beztroską egzystencją i zacząć walczyć o życie, choć — zaznaczmy z całą mocą — pozbawiona jakiegokolwiek patosu i triumfalizmu. Gorzko-śmieszna opowieść o wręcz niemożliwej do zaistnienia relacji, przechodząca z dramatu psychologicznego w komediodramat, chyba nawet byśmy powiedzieli polityczny. Choć postaci nie są tak barwne jak w „American Hustle”, główny bohater tak dobry tak „Kapitan Philipps”, a historia tak ważna z punktu widzenia amerykańskiej historii jak ta ze „Zniewolonego”, to sądzę, że „Witaj w klubie” poruszając ważną i trudną tematykę, jednocześnie nas bawi i wzrusza do łez, zmuszając nas do mimowolnych oklasków, gdy pojawią się napisy końcowe.

Czytaj dalej